Menu:
- Strona główna
- Znajdź na mapie
- Znajdź wg tagów
- Weterynarze 24h
- Czipowanie zwierząt
- Hotele dla zwierząt
- Dodaj/Aktualizuj lecznicę
Dzielnice:
- Weterynarz Bemowo
- Weterynarz Białołęka
- Weterynarz Bielany
- Weterynarz Mokotów
- Weterynarz Ochota
- Weterynarz Praga
- Weterynarz Śródmieście
- Weterynarz Targówek
- Weterynarz Ursus
- Weterynarz Ursynów
- Weterynarz Wawer
- Weterynarz Wesoła
- Weterynarz Wilanów
- Weterynarz Włochy
- Weterynarz Wola
- Weterynarz Żoliborz
Popularne lokalizacje:
- Weterynarz Tarchomin
- Weterynarz Kabaty
- Weterynarz Chomiczówka
- Weterynarz Gocław
- Weterynarz Radość
- Weterynarz Anin
- Weterynarz Stegny
- Weterynarz Sadyba
- Weterynarz Wesoła
Polecane:
Weterynarz - Ochota:
PRZYJACIELE Przychodnia Weterynaryjna
Warszawa, Korotyńskiego 23
tel. 022 424 04 20
Tagi lecznicy: Urbanistów Włodarzewska Szczęśliwice Grójecka
Zobacz na mapie:
Opinie o lecznicy:
Wszystkie zamieszczone opinie pochodzą od użytkowników serwisu. Serwis Weterynarze.waw.pl nie ponosi
odpowiedzialności za treść opinii. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego
tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną
kasia
18:41:01 - 25 sierpnia 2010 #
Polecam!
Miła i bardzo fachowa obsługa!!! Czyściutko, elegancko, tanio.
Zosia
14:02:15 - 28 października 2010 #
Super, tylko dobrze byłoby mieć recepcjonistkę, ponieważ do przychodni nie sposób się dodzwonić. Niezależnie od tego mam pewne zastrzeżenia dot. usług, np. wystawienia książeczki szczepień. W książeczce wklejono co prawda nazwę i nr. szczepionki, jest data i pieczątka lekarza, ale nie wiadomo co to jest za pies, kto jest właścicielem, jak pies wygląda i gdzie mieszka właściciel. Dane te lekarz zapisał w komputerze, ale książeczka jest czymś podręcznym i te dane powinny się w niej znajdować. w przeciwnym razie mogę tę książeczkę zastosować wobec dowolnego psa. A efekt jest taki, że w celu uzupełnienia danych muszę raz jeszcze odwiedzić weterynarza. A przecież skoro w książeczce są wymagane pewne dane, powinny się w niej znaleźć.
Aga
16:12:34 - 28 października 2010 #
Mozna Zosiu uzupełnić samodzielnie, nie musi robić tego lekarz, przecież chodziłaś do szkoły i znasz literki.
Ewa
15:07:38 - 13 grudnia 2010 #
Fantastyczni lekarze,kompetentni i rzeczowi.Uratowali mojego psiaka.Polecam i dziękuje!
Magda
00:01:57 - 26 marca 2011 #
Zgadzam się z pozytywnymi wypowiedziami poprzedników. Za każdym razem byłam bardzo zadowolona z wizyty w "Przyjaciołach". Kiedy w nocy po kastracji mój kot niechcący otworzył sobie ranę, wystarczył telefon, a pan weterynarz przyjechał do przychodni, założył opatrunek i czuwał przy kocie długo w noc, nie biorąc przy tym żadnych dodatkowych opłat, gdyż założył, że to komplikacja pooperacyjna, a za operację już przecież zapłaciłam. Podoba mi się również możliwość błyskawicznych konsultacji telefonicznych - zawsze jak dzwoniłam w nagłej awaryjnej sytuacji związanej z moim kocim szczęściem, otrzymywałam życzliwą i fachową poradę. Podsumowując, to wyjątkowo przyjazne zwierzakom miejsce. Polecam.
Właścicielka Ranyi
10:53:04 - 09 sierpnia 2011 #
Poprzednich właścicieli z Korotyńskiego Baaardzo sobie chwaliłam. Świetne małżeństwo i dobrzy fachowcy. Obecni domorośli partacze z praktyką w Londynie jaką się chwalą, zdolni są chyba tylko do pracy tamże ale na zmywaku. Nie zrobili pełnego rozpoznania, mimo iż jak to się chwalą mają i RTG i USG, i suka 2 mies. po wizycie zeszła na ropomacicze...Jedyne co pozostaje to omijać szerokim łukiem.
Ania
12:22:57 - 17 sierpnia 2011 #
Przychodnia weterynaryjna "Przyjaciele" przy ul. Korotyńskiego już nie istnieje. Teraz jest tam klinika o innej nazwie (ZdrówkoVet jeśli dobrze pamiętam), która jest prowadzona przez kogoś zupełnie innego. Jeśli chodzi o "Przyjaciół" to zgadzam się z opinią powyżej - prowadzili ją dobrzy fachowcy - mieli świetne podejście do zwierząt, wiedzieli co robią i można było im zaufać. To była dobra klinika... obecna... trudno powiedzieć...nie budzi mojego zaufania...owszem są mili ale mój zwierzak też został źle zdiagnozowany... tzn. diagnoza była taka, że nic mu nie jest... nie był to co prawda stan zagrażający jego życiu ale brak zaufania pozostał...tym bardziej, że trudno stwierdzić czy gromada ludzi, która dopada zwierzaka to weterynarze, stażyści, studenci czy znajomi, którzy przyszli sobie popatrzeć...
nie wiem może mają trudny początek...
DR.WALDEMAR
15:08:05 - 26 października 2011 #
Witam.. Według mnie jest to super nowa ekipa . To co widziałem jest godne podziwu szacunk dla tej ekipy ... po za tym wszyscy są po studiach
Georgie
11:52:20 - 12 listopada 2011 #
Po studiach na zmywaku w Londynie, chyba ;) Do wiedzy uniwersyteckiej i weterynaryjnej to im dużo brakuje, wykończyli mi kota.A do tego właściciel homo nie wiadomo...OMIJAĆ.
PRZYJACIELE Przychodnia Weterynaryjna
Warszawa, Korotyńskiego 23
tel. 022 424 04 20
Tagi lecznicy: Urbanistów Włodarzewska Szczęśliwice Grójecka
Opinie o lecznicy:
Wszystkie zamieszczone opinie pochodzą od użytkowników serwisu. Serwis Weterynarze.waw.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną
kasia
18:41:01 - 25 sierpnia 2010 #
Polecam!
Miła i bardzo fachowa obsługa!!! Czyściutko, elegancko, tanio.
Zosia
14:02:15 - 28 października 2010 #
Super, tylko dobrze byłoby mieć recepcjonistkę, ponieważ do przychodni nie sposób się dodzwonić. Niezależnie od tego mam pewne zastrzeżenia dot. usług, np. wystawienia książeczki szczepień. W książeczce wklejono co prawda nazwę i nr. szczepionki, jest data i pieczątka lekarza, ale nie wiadomo co to jest za pies, kto jest właścicielem, jak pies wygląda i gdzie mieszka właściciel. Dane te lekarz zapisał w komputerze, ale książeczka jest czymś podręcznym i te dane powinny się w niej znajdować. w przeciwnym razie mogę tę książeczkę zastosować wobec dowolnego psa. A efekt jest taki, że w celu uzupełnienia danych muszę raz jeszcze odwiedzić weterynarza. A przecież skoro w książeczce są wymagane pewne dane, powinny się w niej znaleźć.
Aga
16:12:34 - 28 października 2010 #
Mozna Zosiu uzupełnić samodzielnie, nie musi robić tego lekarz, przecież chodziłaś do szkoły i znasz literki.
Ewa
15:07:38 - 13 grudnia 2010 #
Fantastyczni lekarze,kompetentni i rzeczowi.Uratowali mojego psiaka.Polecam i dziękuje!

Magda
00:01:57 - 26 marca 2011 #
Zgadzam się z pozytywnymi wypowiedziami poprzedników. Za każdym razem byłam bardzo zadowolona z wizyty w "Przyjaciołach". Kiedy w nocy po kastracji mój kot niechcący otworzył sobie ranę, wystarczył telefon, a pan weterynarz przyjechał do przychodni, założył opatrunek i czuwał przy kocie długo w noc, nie biorąc przy tym żadnych dodatkowych opłat, gdyż założył, że to komplikacja pooperacyjna, a za operację już przecież zapłaciłam. Podoba mi się również możliwość błyskawicznych konsultacji telefonicznych - zawsze jak dzwoniłam w nagłej awaryjnej sytuacji związanej z moim kocim szczęściem, otrzymywałam życzliwą i fachową poradę. Podsumowując, to wyjątkowo przyjazne zwierzakom miejsce. Polecam.
Właścicielka Ranyi
10:53:04 - 09 sierpnia 2011 #
Poprzednich właścicieli z Korotyńskiego Baaardzo sobie chwaliłam. Świetne małżeństwo i dobrzy fachowcy. Obecni domorośli partacze z praktyką w Londynie jaką się chwalą, zdolni są chyba tylko do pracy tamże ale na zmywaku. Nie zrobili pełnego rozpoznania, mimo iż jak to się chwalą mają i RTG i USG, i suka 2 mies. po wizycie zeszła na ropomacicze...Jedyne co pozostaje to omijać szerokim łukiem.
Ania
12:22:57 - 17 sierpnia 2011 #
Przychodnia weterynaryjna "Przyjaciele" przy ul. Korotyńskiego już nie istnieje. Teraz jest tam klinika o innej nazwie (ZdrówkoVet jeśli dobrze pamiętam), która jest prowadzona przez kogoś zupełnie innego. Jeśli chodzi o "Przyjaciół" to zgadzam się z opinią powyżej - prowadzili ją dobrzy fachowcy - mieli świetne podejście do zwierząt, wiedzieli co robią i można było im zaufać. To była dobra klinika... obecna... trudno powiedzieć...nie budzi mojego zaufania...owszem są mili ale mój zwierzak też został źle zdiagnozowany... tzn. diagnoza była taka, że nic mu nie jest... nie był to co prawda stan zagrażający jego życiu ale brak zaufania pozostał...tym bardziej, że trudno stwierdzić czy gromada ludzi, która dopada zwierzaka to weterynarze, stażyści, studenci czy znajomi, którzy przyszli sobie popatrzeć...
nie wiem może mają trudny początek...
DR.WALDEMAR
15:08:05 - 26 października 2011 #
Witam.. Według mnie jest to super nowa ekipa . To co widziałem jest godne podziwu szacunk dla tej ekipy ... po za tym wszyscy są po studiach
Georgie
11:52:20 - 12 listopada 2011 #
Po studiach na zmywaku w Londynie, chyba ;) Do wiedzy uniwersyteckiej i weterynaryjnej to im dużo brakuje, wykończyli mi kota.A do tego właściciel homo nie wiadomo...OMIJAĆ.
