Menu:
- Strona główna
- Znajdź na mapie
- Znajdź wg tagów
- Weterynarze 24h
- Czipowanie zwierząt
- Hotele dla zwierząt
- Dodaj/Aktualizuj lecznicę
Dzielnice:
- Weterynarz Bemowo
- Weterynarz Białołęka
- Weterynarz Bielany
- Weterynarz Mokotów
- Weterynarz Ochota
- Weterynarz Praga
- Weterynarz Śródmieście
- Weterynarz Targówek
- Weterynarz Ursus
- Weterynarz Ursynów
- Weterynarz Wawer
- Weterynarz Wesoła
- Weterynarz Wilanów
- Weterynarz Włochy
- Weterynarz Wola
- Weterynarz Żoliborz
Popularne lokalizacje:
- Weterynarz Tarchomin
- Weterynarz Kabaty
- Weterynarz Chomiczówka
- Weterynarz Gocław
- Weterynarz Radość
- Weterynarz Anin
- Weterynarz Stegny
- Weterynarz Sadyba
- Weterynarz Wesoła
Polecane:
Weterynarz - Targówek:
Gaja Przychodnia dla Zwierząt
Warszawa, Handlowa 60
tel. 022 743 69 50
Tagi lecznicy: DKS Targówek Radzymińska Świętego Wincentego Trocka
Zobacz na mapie:
Opinie o lecznicy:
Wszystkie zamieszczone opinie pochodzą od użytkowników serwisu. Serwis Weterynarze.waw.pl nie ponosi
odpowiedzialności za treść opinii. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego
tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną
aga
22:34:24 - 10 marca 2008 #
lekarze weterynarii są bardzo mili serdecznie polecam jeśli dolega coś twojemu pupilowi oni wszystko wytumaczą pozro= ]
marika
16:53:44 - 15 czerwca 2008 #
lekarze nie potrafia zdiagnozowac prawidlowo alergi skornej,mowia niedokladnie o tym,odnosze wrazenie ze nie wiele o nie wiedza i skad sie wziela u mojego psa
Aneta
14:53:07 - 05 września 2008 #
Zgadzam się apropo alergii skórnej ten sam problem był,udaliśmy się na trocką i metodą prób i błedów udało sie,nie wiem czy można po olędzinach rozpoznać odrazu ale bladego pojęcia nie było,dodatkowo po szczepieniu na wścieklizne wystąpiło spore zgrubienie.
Ola
15:47:40 - 05 stycznia 2009 #
Polecam! Fachowa i miła obsługa. Mam chorowitego kota, więc jestem częstą bywalczynią tej przychodni. Kot zawsze szybko dochodzi do zdrowia po wizycie u weterynarza. Zawsze szczegółowo odpowiadają na moje pytania w sposób profesjonalny i zrozumiały. Lekarze mają dobre podejście do zwierząt, widac, że je kochają. I co również ważne, ceny są naprawdę przystępne.
ala
16:58:07 - 20 kwietnia 2009 #
zdecydowanie nie polecam. nie rozpoznano u zwierzęcia boreliozy, a w dodatku podczas obcinania pazurków pies został skaleczony.
Opinia usunięta ze wzgledu na niską wiarygodność
iza
09:59:29 - 29 czerwca 2010 #
Polecam i Nie Jest tam tylko 2 lekarzy do których warto sie wybrać pozostali tylko licza kaskę :( Polecam doktora Gniado.
Maciek
18:18:25 - 16 grudnia 2010 #
Kot leczony przez 2 tygodnie, zastzryki, badania krwi, zdiagnozowano zapalenie dziąseł, kot miał problemy z oddychaniem przez ponad tydzien, nic w tym kierunku nie zrobiono, kot zdechł, męczył się niesamowicie. Nawet nie potrafili określić przyczyny...
NIE POLECAM, a nawet ODRADZAM!!!
Franciszek Paśko
11:53:37 - 24 marca 2011 #
Chciałem odnieść się do wpisu pana Maćka z dnia 16. grudnia 2010r. Jeśli dobrze kojarzę, to ja byłem lekarzem, który przyjmował tego kota i z pewnymi kwestiami nie mogę się zgodzić. Kot był zwierzęciem na wpół dzikim, który przed mrozami znalazł schronienie na balkonie przyszłych nowych właścicieli, zatem informacje z wywiadu były absolutnie znikome, co dość intensywnie rozszerzało listę możliwych schorzeń. Bazować musiałem jedynie na objawach klinicznych. Zapalenie dziąseł było w pierwszej chwili jedynym możliwym do postawienia rozpoznaniem (poza wychudzeniem i niewielkiego stopnia odwodnieniem, wynikającymi z niejedzenia, badanie kliniczne nic innego nie wykazało). Ponieważ właściciel powiedział, że nie ma możliwości podawania leków doustnie uzgodniliśmy, że podamy leki iniekcyjne, o przedłużonym działaniu. Udało się pobrać krew do podstawowych badań morfologicznych i biochemicznych (wyniki pokrywały się ze wstępnym rozpoznaniem). Problemy z oddychaniem, o których Pan Maciek wspomniał, które pojawiły się ,wg wpisu w komputerze przychodni, dopiero po tygodniu od rozpoczęcia kuracji ) również zostały wzięte pod uwagę w dalszym postępowaniu, niestety, do kolejnej wizyty kot nie doczekał. Zmarł.
Przyczyna śmierci została właścicielowi wyjaśniona na tyle, na ile było to możliwe. Wyjaśniając ją bazowałem tylko na przebiegu choroby i jej objawach. Badanie sekcyjne, które prawdopodobnie dałoby ostateczne rozpoznanie, nie mogło zostać wykonane ze względu na przepisy prawne (zwłoki w całości(!) musiały zostać dostarczone do ZHW), o czym właściciel także został poinformowany.
A gwoli ścisłości dodam, że pierwsza wizyta miała miejsce 7.XII, a ostatnia 15.XII. Zatem kot był leczony przez 8 dni, a nie - jak zaznaczył pan Maciek - 2 tygodnie.
Rozumiem żal właścicieli po śmierci zwierzęcia, nad którym roztoczono opiekę, ale wydaje mi się, że oceniając sytuacje, zwłaszcza krytycznie, należy dokładnie i na spokojnie ocenić wszystkie przesłanki i dopiero potem ferować wyroki, które mogą zaszkodzić innym osobom. W internecie takie opinie, również te, mijające się czasami z prawdą, pozostają na bardzo, bardzo długo.
Zaznaczam, że nie mam stuprocentowej pewności, że opisujemy z panem Maćkiem ten sam przypadek, jednak i czas i opis przypadku bardzo sugerują zbieżność.
Maryś
13:35:33 - 24 marca 2011 #
Panie doktorze dziękuję za rzeczowe ustosunkowanie się do przypadku tego kota, to chociaż trochę wyjaśnia co się tak na prawdę stało. Niestety w internecie często emocje wygrywają z trzeźwym spojrzeniem na sprawę. Pozdrawiam
Gaja Przychodnia dla Zwierząt
Warszawa, Handlowa 60
tel. 022 743 69 50
Tagi lecznicy: DKS Targówek Radzymińska Świętego Wincentego Trocka
Opinie o lecznicy:
Wszystkie zamieszczone opinie pochodzą od użytkowników serwisu. Serwis Weterynarze.waw.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną
aga
22:34:24 - 10 marca 2008 #
lekarze weterynarii są bardzo mili serdecznie polecam jeśli dolega coś twojemu pupilowi oni wszystko wytumaczą pozro= ]
marika
16:53:44 - 15 czerwca 2008 #
lekarze nie potrafia zdiagnozowac prawidlowo alergi skornej,mowia niedokladnie o tym,odnosze wrazenie ze nie wiele o nie wiedza i skad sie wziela u mojego psa
Aneta
14:53:07 - 05 września 2008 #
Zgadzam się apropo alergii skórnej ten sam problem był,udaliśmy się na trocką i metodą prób i błedów udało sie,nie wiem czy można po olędzinach rozpoznać odrazu ale bladego pojęcia nie było,dodatkowo po szczepieniu na wścieklizne wystąpiło spore zgrubienie.
Ola
15:47:40 - 05 stycznia 2009 #
Polecam! Fachowa i miła obsługa. Mam chorowitego kota, więc jestem częstą bywalczynią tej przychodni. Kot zawsze szybko dochodzi do zdrowia po wizycie u weterynarza. Zawsze szczegółowo odpowiadają na moje pytania w sposób profesjonalny i zrozumiały. Lekarze mają dobre podejście do zwierząt, widac, że je kochają. I co również ważne, ceny są naprawdę przystępne.
ala
16:58:07 - 20 kwietnia 2009 #
zdecydowanie nie polecam. nie rozpoznano u zwierzęcia boreliozy, a w dodatku podczas obcinania pazurków pies został skaleczony.
Opinia usunięta ze wzgledu na niską wiarygodność
iza
09:59:29 - 29 czerwca 2010 #
Polecam i Nie Jest tam tylko 2 lekarzy do których warto sie wybrać pozostali tylko licza kaskę :( Polecam doktora Gniado.

Maciek
18:18:25 - 16 grudnia 2010 #
Kot leczony przez 2 tygodnie, zastzryki, badania krwi, zdiagnozowano zapalenie dziąseł, kot miał problemy z oddychaniem przez ponad tydzien, nic w tym kierunku nie zrobiono, kot zdechł, męczył się niesamowicie. Nawet nie potrafili określić przyczyny...
NIE POLECAM, a nawet ODRADZAM!!!
Franciszek Paśko
11:53:37 - 24 marca 2011 #
Chciałem odnieść się do wpisu pana Maćka z dnia 16. grudnia 2010r. Jeśli dobrze kojarzę, to ja byłem lekarzem, który przyjmował tego kota i z pewnymi kwestiami nie mogę się zgodzić. Kot był zwierzęciem na wpół dzikim, który przed mrozami znalazł schronienie na balkonie przyszłych nowych właścicieli, zatem informacje z wywiadu były absolutnie znikome, co dość intensywnie rozszerzało listę możliwych schorzeń. Bazować musiałem jedynie na objawach klinicznych. Zapalenie dziąseł było w pierwszej chwili jedynym możliwym do postawienia rozpoznaniem (poza wychudzeniem i niewielkiego stopnia odwodnieniem, wynikającymi z niejedzenia, badanie kliniczne nic innego nie wykazało). Ponieważ właściciel powiedział, że nie ma możliwości podawania leków doustnie uzgodniliśmy, że podamy leki iniekcyjne, o przedłużonym działaniu. Udało się pobrać krew do podstawowych badań morfologicznych i biochemicznych (wyniki pokrywały się ze wstępnym rozpoznaniem). Problemy z oddychaniem, o których Pan Maciek wspomniał, które pojawiły się ,wg wpisu w komputerze przychodni, dopiero po tygodniu od rozpoczęcia kuracji ) również zostały wzięte pod uwagę w dalszym postępowaniu, niestety, do kolejnej wizyty kot nie doczekał. Zmarł.
Przyczyna śmierci została właścicielowi wyjaśniona na tyle, na ile było to możliwe. Wyjaśniając ją bazowałem tylko na przebiegu choroby i jej objawach. Badanie sekcyjne, które prawdopodobnie dałoby ostateczne rozpoznanie, nie mogło zostać wykonane ze względu na przepisy prawne (zwłoki w całości(!) musiały zostać dostarczone do ZHW), o czym właściciel także został poinformowany.
A gwoli ścisłości dodam, że pierwsza wizyta miała miejsce 7.XII, a ostatnia 15.XII. Zatem kot był leczony przez 8 dni, a nie - jak zaznaczył pan Maciek - 2 tygodnie.
Rozumiem żal właścicieli po śmierci zwierzęcia, nad którym roztoczono opiekę, ale wydaje mi się, że oceniając sytuacje, zwłaszcza krytycznie, należy dokładnie i na spokojnie ocenić wszystkie przesłanki i dopiero potem ferować wyroki, które mogą zaszkodzić innym osobom. W internecie takie opinie, również te, mijające się czasami z prawdą, pozostają na bardzo, bardzo długo.
Zaznaczam, że nie mam stuprocentowej pewności, że opisujemy z panem Maćkiem ten sam przypadek, jednak i czas i opis przypadku bardzo sugerują zbieżność.
Maryś
13:35:33 - 24 marca 2011 #
Panie doktorze dziękuję za rzeczowe ustosunkowanie się do przypadku tego kota, to chociaż trochę wyjaśnia co się tak na prawdę stało. Niestety w internecie często emocje wygrywają z trzeźwym spojrzeniem na sprawę. Pozdrawiam
