Menu:
- Strona główna
- Znajdź na mapie
- Znajdź wg tagów
- Weterynarze 24h
- Czipowanie zwierząt
- Hotele dla zwierząt
- Dodaj/Aktualizuj lecznicę
Dzielnice:
- Weterynarz Bemowo
- Weterynarz Białołęka
- Weterynarz Bielany
- Weterynarz Mokotów
- Weterynarz Ochota
- Weterynarz Praga
- Weterynarz Śródmieście
- Weterynarz Targówek
- Weterynarz Ursus
- Weterynarz Ursynów
- Weterynarz Wawer
- Weterynarz Wesoła
- Weterynarz Wilanów
- Weterynarz Włochy
- Weterynarz Wola
- Weterynarz Żoliborz
Popularne lokalizacje:
- Weterynarz Tarchomin
- Weterynarz Kabaty
- Weterynarz Chomiczówka
- Weterynarz Gocław
- Weterynarz Radość
- Weterynarz Anin
- Weterynarz Stegny
- Weterynarz Sadyba
- Weterynarz Wesoła
Polecane:
Weterynarz - Mokotów:
Elwet Lecznica dla Zwierząt
Warszawa, Niepodległości 24 /30
tel. 022 853 24 81
Tagi lecznicy: 24h Metro Wierzbno Domaniewska Ksawerów
Zobacz na mapie:
Opinie o lecznicy:
Wszystkie zamieszczone opinie pochodzą od użytkowników serwisu. Serwis Weterynarze.waw.pl nie ponosi
odpowiedzialności za treść opinii. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego
tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną
michal
13:39:57 - 06 września 2008 #
pozytyw
Opinia usunięta ze wzgledu na niską wartość merytoryczną
MK
12:24:42 - 07 września 2008 #
Nie polecamy. Niegrzeczny lekarz dyżurujący na nocnej zmianie, pozbawiony zupełnie współczucia dla chorego zwierzęcia. Przy tym bardzo drogo (podwójna stawka za wizytę).
Anna B & Kamil N
16:20:21 - 14 września 2008 #
Trafiliśmy tam w niedziele.
Bardzo miło i ciepło przywitała nas Pani Doktor-niepamiętam nazwiska ale mała, drobna z czarnymi włosami.
Bardzo polecam-fakt troszkę drogo ale cóż czasami trzeba...
Beata
10:05:58 - 07 października 2008 #
Fakt, trochę drogo, ale gdzie jest tanio? Zresztą za dobrą opiekę warto czasem zapłacić. My też trafiliśmy tam z naszym berneńczykiem w niedzielę. Mieliśmy szczęście, przyjęła nas doktor Lepka, jesteśmy bardzo zadowoleni, polecam :)
Kasia
11:01:05 - 23 grudnia 2008 #
ode mnie też wielki pozytyw, lekarze bardz przejmują się chorobami zwierząt. Mój piesek spędził tam kilka dni.. Trfił w stanie bardzo ciężkim a wyszedł zdrowy :) polecam, naprawdę. Kasa kasą,ten kto kocha swojego zwierzaka nie zwraca na to uwagi:)
Kasiaa
15:48:44 - 12 stycznia 2009 #
Leczymy się tam z kotem od 3 lat, od 6 z psem. Miła, profesjonalna i sprawna obsługa. Warta swojej ceny. POLECAM
Anka
11:44:49 - 13 stycznia 2009 #
Lekarze ok,ale strasznie chamska pani na recepcji.Nie wiem kto to był uczeń czy początkujący lekarz bał się podejść do małego psa.
Obcy
09:27:06 - 05 lutego 2009 #
"Kasa kasą,ten kto kocha swojego zwierzaka nie zwraca na to uwagi:)". Zwłaszcza jak ma się nie ma co do gara włożyć. Szkoda gadać.
Kasia
21:19:42 - 11 lutego 2009 #
Wspaniała klinika!!!
Leczymy tam zwierzęta od 3 lat.
Pan Paweł był przy nas, gdy umierała nam sunia... Teraz przychodzimy do niego z Naszymi ulubieńcami.
Lekarze mają tam wspaniały kontakt ze zwierzakami. Śmiejemy się, że Pan Paweł jest naszym lekarzem "Rodzinnym". Polecamy bardzo serdecznie.
josza
14:19:19 - 20 lutego 2009 #
Ja też polecam. Trafiłam z kotką do pana Grzegorza. Miły, uśmiechnięty człowiek, serdeczny zarówno dla pacjentów, jak i zdenerwowanych właścicieli. Traktuje wszystkich podmiotowo, co po traumatycznych doświadczeniach z Multiwet z Gagarina (do wszystkich apeluję - nie oddawajcie tam zwierzaków!!!) było zaskoczeniem. Rzeczywiście dość drogo, ale co z tego, że na Gagarina nieco taniej gdy efektem ich działań są ponowne zabiegi (i mega cierpienie zwierzaków).
irena
18:04:21 - 22 czerwca 2009 #
drogo,nieprofesjonalnie i bez serca.
Opinia usunięta ze wzgledu na niską wartość merytoryczną
kasia
17:40:23 - 20 lipca 2009 #
Coz... mowi sie,ze pierwsze wrazenie jest najwazniejsze a w moim przypadku zapracowal na nie pan Biernacki,jak i pobocznie- zaspane panie w recepcji. Co do wyzej wspomnianego doktora- apatyczny, malo delikatny dla zwierzecia, mruczy cos do siebie przy patrzeniu w monitor albo wymienia sie uwagami z innym lekarzem. Wlasciciela traktuje jak przyrzad do trzymania psa,a na jego pytania i owszem odpowiada - z łaską i niechęcią,jakby to wszystko było taakie oczywiste. Oczywiście,jeśli chodzi o kompetencje,to badanie wykonał,diagnozę postawił i kropka. Podobnie inny lekarz,którego nawet nazwiska nie znam,bo nie raczył się przedstawić.
Nie wiem, ile zwierząt uratowali lekarze w tej klinice,ile nie- dla mnie ignorancja jest nie do pomyślenia,niezależnie czy wywołana rutyną,zmęczeniem,złym nastrojem.Postanowienie diagnozy i po prostu sobie pójście, zostawiając klienta z karteczką, to chyba nie jest to, czego oczekujemy. Wolę zostawić 200 zł za badania w innej klinice, gdzie zostanie mi dokładnie omówiona diagnoza,zalecenia, potencjalne zagrożenia,a nie samo pomachanie przyrządem,czy pomacanie.
Kasia
08:40:51 - 26 września 2009 #
Zależy jak się trafi. Jednak polecam Pana Doktora Radziejowskiego z kliniki na Fosy w Warszawie. Ten to się na zwierzakach nie dorobił, bo ma do nich za duże serce. A do Elwetu tylko w ostateczności. Ceny, ceny!!!!
Monika
20:06:48 - 13 października 2009 #
Pani z recepcji psuje im reputację. Takiego olewactwa dawno nie widziałam :)
Karolina Miszkurka
18:10:25 - 04 stycznia 2010 #
Dnia 1.01.2010 na Mokotowie wymknela sie przez niedomkniete drzwi suczka rasy buldog francuski.XENA jest malutka i wystraszona.Jest biala, przy prawym oczku i na uszach ma czarne plamki.Jest w trakcie leczenia.Wymaga podawania leków. PROSIMY O KONTAKT.JEST DLA NAS BARDZO WAZNA!CZEKA NAGRODA 790017176
xxx
22:29:11 - 13 marca 2010 #
Osobiście odradzam wizyty u pani dr weterynarii Katarzyny Lepka. W marcu 2010 w trybie „alarmowo - ratunkowym” odwiedziliśmy Lecznicę ELWET w Warszawie (gdzie nb. nasz Pies wcześniej mógł zawsze liczyć na kompetentną i życzliwą pomoc ). Trafiliśmy tam w nocy z niedzieli na poniedziałek z naszym chorym Pieskiem - niestety - dyżur miała ww. lekarka. Od początku sprawiała wrażenie niezadowolonej, że musi oderwać się od miłej pogawędki z młodymi mężczyznami, prowadzonej w recepcji. Później w gabinecie wysłuchała naszej relacji o zdrowotnych problemach Pieska z założonymi rękami. Zero „ludzkiej” reakcji na widok słaniającego się na nogach zwierzęcia. Dalej były nieudane próby założenia wenflonu i szukanie winnych, że pies ma cienkie żyły. W końcu, podczas podawania kroplówki podskórnej, pani dr zaczęła wynajdywać ślady (ślady były np. po czymś w rodzaju ropiejących narośli) na częściowo wyłysiałym Piesku (wyłysiały z powodu zaawansowanego wieku, chorób i wcześniej podawanych leków) i w formie jakichś dziwnych niedomówień i sugestii zaczęła wysuwać pod naszym adresem insynuacje sugerujące znęcanie się na Psem!!! Po prostu odjęło mowę! Nie oceniam już w tym momencie kompetencji zawodowych tej pani (chociaż wydaje mi się, że mogła zastosować jakiś środek przeciwbólowy, widząc cierpienia psa), ale kompetencje społeczne. Z Pieskiem przyszły do Lecznicy cztery osoby, historia wizyt też powinna świadczyć o stałej trosce o ukochanego Futrzaka; wszyscy byliśmy odrętwiali i przestraszeni, a pani dr jeszcze nas dodatkowo pogrążała. Zamiast poświęcać więcej uwagi choremu Pieskowi, musiałam skupić się na próbie odpierania zarzutów wyssanych z palca. Pani dr snuła domysły, które nie wiadomo czemu miały w tym momencie służyć. Zamiast tego być może bardziej powinna skupić się na niesieniu pomocy, bo tego wymagała potrzeba chwili, a nie na prowadzeniu śledztwa. Nasz Piesek odszedł w ciągu kilku kolejnych godzin. To boli. Czujemy się tak jakby jakaś cząstka każdego z nas w Rodzinie odeszła. Tym bardziej bolą zarzuty pani dr. Dlatego NIE POLECAM, i to nie dlatego, że straciliśmy Członka naszej Rodziny, tylko, że lekarz w naszym przypadku nie pomyślał o chociażby o doraźnej pomocy, jak podanie środków znieczulających, czy przeciwbólowych. Być może nie uratowałoby to życia Seniorowi, ale z drugiej strony nie odchodziłby w mękach, na które Z PEWNOŚCIĄ nie zasługiwał. Tak jak my nie zasłużyliśmy na bezpodstawne zarzuty, raniące nas dodatkowo. Zatem powtórzę: NIE POLECAM.
Dawniej Wierna Klientka
18:09:32 - 14 kwietnia 2010 #
Do Elwetu chodzimy od lat. Leczyłys sie tam wszystkie nasze psy i bylo wspaniale dopoki decydujacy glos mial zalozyciel kliniki doktor Bogdan Kurski. Teraz wszystko sie zmienilo - ceny wysokie to prawda - ale najsmutniejsza jest zmiana podejscia. Kilka tygodni temu odchodzil moj pies. Pani doktor rozsiewala przed nami najbardziej ponure wizje jego odejscia juz na pol roku wczesniej a kiedy rzeczywiscie przyszla ta koszmarna noc po 12 lat leczenia w klinice pies znalazl sie na pastwie przypadkowego lekarza dyzurnego ktory nawet nie skontaktowal sie z lekarzem prowadzącym a potem wystawiono nam wysoki rachunek za koszty uspienia.
nawet nie wiem, czy naprawde nie bylo juz szansym czy nie mozna go bylo uratowac. Lekarka prowadzaca nawet sie nie odezwala - a bylismy tam co drugi tydzien. stracilismy zaufanie.
Andrzej
00:48:24 - 16 maja 2010 #
lek. wet Jacek Biernacki: calkowicie odradzam, chamskie zachowanie w stosunku do klientow, calkowity brak podejscia do psow: praktycznie traktowanie ich jak przedmioty, wbijanie igiel, ustawianie itp (wbil igle, wyciagnal i wyszedl). pies az zapiszczal z bolu. nie mam nic wiecej do dodania ocena na podstawie dwoch wizyt.
lek. wet. Katarzyna Lepka bardzo mila i lagodna lekarka, pozytywne nastawienie do psow (rozmowa). Pies nie czul zastrzykow i nawet polubil te lekarke. ocena na podstawie dwoch wizyt.
lek. wet Michal Czopowicz: bardzo mily lekarz, delikatny, pies w ogole nie poczul bolu przy wkladaniu czopka. ocena na podstawie 1 wizyty.
Michał
22:54:23 - 07 czerwca 2010 #
OMIJAĆ OMIJAĆ I JESZCZE RAZ OMIJAĆ szczególnie Kurskiego pazerny na kasę jak mało kto a w dodatku bezczelny. Nie dość, że przez jego nonszalancje (otwarte drzwi do gabinetu i przychodni)uciekł pies to jeszcze zażądał pieniędzy za badanie. Nie interesowało go co staruszka właścicielka ma zrobić gdzie szukać psa, tylko kasa i nawet przepraszam nie było.
Rafał
10:53:42 - 01 lipca 2010 #
Raczej odradzam. Po pierwsze rzeczywiście bardzo chamska w zachowaniu Pani na recepcji. Już przez telefon miałem wrażenie jakby jej nie zależało a po przyjeździe wcale nie było lepiej. Siedziała tam jakby za karę, ja rozumiem że można mieć gorszy dzień ale z tego co wiem to nie pierwszy raz więc może wypadałoby zmienić zawód. Co do lekarzy to przyjęła mnie dr Wioletta choć stwierdzenie "dr" w tym przypadku chyba jest na wyrost. Nie wiem może to uczeń ale wydaje mi się że jeśli dana osoba się uczy to nie powinna przyjmować pacjentów. Tak czy innaczej wyszedłem nie dowiedziawszy się praktycznie niczego a skasowany jak to w takich pseudo prestiżowych klinikach za jaką uważa się Elwet. Ocena 2 w skali do 10 a 2 ze względu tylko na dojazd i wygląd kliniki. Moja noga więcej tam nie postanie i znajomym też odradzam, poza tym że koleżanka miała w weekend podobnie nieciekawą sytuację. Psiak wylądował na SGGW bo inna Pani doktor ponownie się nie popisała.
Decyzję więc zostawiam Wam.
Małgorzata
11:08:40 - 01 września 2010 #
Odradzam stanowczo Dr Wójcik. Nie potrafila udzielić zadnej odpowiedzi na zadane pytania dotyczące choroby naszego psa, ktory został w szpitalu. Rozmawiała z nami niechętnie, jakby z łaską.Mam wrazenie ze nie wie co robi.chyba podstawową wiedze powinna posiadac skoro jest weterynarzem?
Niezadowolony
21:03:40 - 18 września 2010 #
Jednym słowem naciągacze, mianowicie:
"weterynarz", który przyjmował naszą młodą suczkę wykrył "na oko" świerzb ucha, kazał wykupić drogie lekarstwo. Po konsultacji z weterynarzem z innej kliniki też na Mokotowie, dowiedzieliśmy się iż takową chorobę można wykryć (tylko i wyłącznie) na podstawie wymazu z ucha a nie na oko. Zapewne ten post także zostanie usunięty, ale warto poinformować przyszłych, niedoszłych klientów tejże kliniki.
ksu
16:08:26 - 23 września 2010 #
A czemu nie "na oko"? Następnemu wetowi (zapewne konkurencji) uwierzyłeś "na gębę" ;) A co do samego pasożyta to można go nawet "gołym okiem" zobaczyć jak się nie ma problemów ze wzrokiem i wie się czego i gdzie szukać :) pzdr
mm
11:26:34 - 06 listopada 2010 #
Jestem przerażony brakiem wiedzy Pani doktor Katarzyny Lepki!
Moim zdaniem powinna wrócić na studia i doszkolić się w kwestii leczenia zwierząt! Gołym okiem było widać że mój pies ma chorobę skory i nawet ja jako laik to zauważyłem i zapytałem ww doktor czy to przypadkiem nie jest choroba skóry, na to Ona odparła że absolutnie Nie.
Na nieszczęście Pani Lepki jej kolega z pracy powiedział mi zupełnie co innego mianowicie, że pies ma chorobę skóry i trzeba to wyleczyć.
Zastanawiam się nad tym żeby pani Lepka poniosła konsekwencje swojej diagnozy, bo gdybym nie przyjechał do lecznicy drugi raz to stan mojego psa pogorszył by się a potem było by coraz gorzej.
Na pewno tak tego nie zostawię bo tu chodzi przede wszystkim o zdrowie naszych zwierząt!
Sfinx
21:04:57 - 17 listopada 2010 #
Z calo stanowczoscia polecam dr. K. Lepka, rewelacyjny lekarz z bardzo duza wiedza i pasja , leczy moje koty od 3 lat i zawsze z rewelacyjnym efektem. Nie spotkalem nigdy tak oddanego czlowieka swojej pracy i pasji . W sytuacjach alarmowych potrafi przyjechac do swojego pacjeta w wolny dzien od pracy. Polecam p. Dr.Lepke bo jest to naprawde rewelacyjny lekarz co stwierdzam z moich wizyt w lecznicy oraz jest to takze opinia wielu moich znajomych. Pozdrawiam ....
Maria
14:37:15 - 18 lutego 2011 #
Odradzam tę przychodnię - a szczególnie dr Astachow ( niby od gryzoni)
Długo leczono tam moja świnkę zupełnie bez sensu antybiotykami, które nie przynosiły żadnego efektu, nie proponując żadnych badań dodatkowych i kasując za każdą wizytę która nic nie wnosiła - 50,00. Po tym jak dr Astachow pomyliła dawkę Baytrilu, wydała mi tabletki jak na 7 kg psa i kazała dać pół ( świnka ważyła ok. 1 kg)przeniosłam się ze świnką na Bemowo. Od razu polecono zrobić RTG i było wiadomo, że to problemy krążeniowe i po podaniu leków na nadciśnienie stan świnki bardzo się poprawił. Ta sama świnka - choroba skóry - to samo. Kilka nic nie dających wizyt, każda za 50,00 - wyleczył ją inny wet.
I jeszcze - koszatniczka, złapana przez kota. Niby nic nie było widać, dr Astachow nic nie dała ani sterydu, ani nic przeciwbólowego. Pojechałam z koszą do Oazy, ale niestety po dwóch dniach koszak umarł - na sekcji nie wyszły żadne uszkodzenia - czyli niewykluczone, że steryd pobudziłby organizm do działania. Szkoda że dr Astachow nie podała go od razu - może koszyk miałby szansę. Do dr Astachow poszłam tylko i wyłącznie dlatego że była północ a ona miała dyżur.
Trzeba jej jednak oddać sprawiedliwość - jak moja inna świnka zakuła się w oko sianem - leczenie przebiegło pomyślnie, świnka zachowała wzrok w oku.
Monika
02:13:44 - 08 marca 2011 #
Lecznica ogłasza się jako całodobowa, niestety na pomoc w godzinach wieczornych/nocnych liczyć nie można. Mój pies miał objawy neurologiczne (bezpośrednie zagrożenie życia)i nie został przyjęty bo pani doktor wykonywała cesarkę. W takim wypadku, jeśli nie ma nikogo kto może udzielić pomocy, lecznica nie powinna ogłaszać się jako całodobowa, pojechałabym od razu do innej nie tracąc cennego czasu.
X
10:57:07 - 22 marca 2011 #
Do Moniki
Cesarka jest niejednokrotnie też zabiegiem ratujacym życie.I suczki i szczeniąt.
Uważasz,że lekarz mający dyżur powinien zaniechać pomocy rodzącej suce i czekać aż pojawisz się ze swoim psem?
Poza tym w żadnej Całodobowej Klinice weterynaryjnej nie masz kilku lekarzy na dyżurze.
vet
09:29:15 - 23 marca 2011 #
Też nie rozumiem o co te pretensje. Przecież lekarka nie zajmowała się piciem kawy, tylko wykonywała swoją pracę. Widocznie akurat pechowo trafiłaś, takie zabiegi nie zdarzają się codziennie, ale jeśli już się zdarzy, no to chyba nie dziwne, że lekarz udziela pomocy suczce. Zresztą nawet gdyby na dyżurze były ze 3 osoby, to pewnie i tak by musiały uczestniczyć w zabiegu, bo przy cesarce zawsze jest "za mało rąk".
W takiej sytuacji po prostu jedzie się gdzie indziej, w Warszawie jest pełno całodobówek.
vet
09:30:53 - 23 marca 2011 #
Aha, jeszcze jedno - nie każde objawy neurologiczne są od razu "zagrożeniem życia", nie przesadzajmy.
Ania
11:29:53 - 23 marca 2011 #
Po przeczytaniu powyższych opinii maiłam wątpliwości czy wybrać się z moją Psinką do Elwetu. Od niedawna opiekuję się pieskiem, którego wzięłam ze schroniska. Piesek ma problemy z łapką i konieczna była operacja ortopedyczna. Byłam na konsultacji w elwecie u dr Mikowa. Okazał się bardzo kompetentny i miły. Bardzo dokładnie wytłumaczył mi na czym polega problem z łapką mojej suczki. Przedstawił kilka wariantów postępowania, również z podaniem kosztów. Ostatecznie przeprowadził operacje i moja psinka ma teraz płytkę w łapce. Przyznam, że zadzwoniłam do kilku innych lecznic z pytaniem o orientacyjny koszt takiej operacji i podawane ceny nie różniły się zbytnio od tej którą ostatecznie zapłaciłam.
Również pani dr, która opiekowała się suczką w szpitalu po operacji sprawiła na mnie świetne wrażenie. Miła, kompetentna i bardzo troskliwa w stosunku do zwierzaków. Niestety nie pamiętam jak się nazywa.
Ogólne wrażenie jest więc bardzo pozytywne i ja osobiście polecam tę lecznicę. Póki co nie zamierzam szukać innej lecznicy.
Choć mam nadzieję, że po wyleczeniu łapki mojej psince będą już teraz potrzebne tyko wizyty z okazji szczepień, odrobaczania itp. ;)
Agnieszka
21:58:17 - 24 marca 2011 #
Stanowczo odradzam.2 razy tam byłam z moim pieskiem,raz miał pościerane opuszki na łapkach i wyrwane pazury,bo wszedł pod samochód i nie mógł spod niego wyjść.Pojechałam na ostry dyżur i obsługa była taka z łaski,żadnych leków nawet przeciw bólowych ani zapalnych nawet nie dali.Tylko przemyli mu łapki wodą utlenioną.2 raz mój biedny piesek zjadł mysz z trutką na szczury.Ok 21 zadzwoniłam do swojego weterynarza,który poradził żeby szybko jechać gdzieś na płukanie żołądka.W owej klinice stwierdzono że jest już za póżno i że nic już nie zrobią.No już nawet kazali mi za 80zł czekać aż piesek prze żyje albo nie,bez żadnych leków.Po paru dniach sam zaczoł,pić i jeść.Z takim podejściem nie powinni wcale nie powinni zajmować się leczeniem psów.Tylko napisać na drzwiach wejście kosztuje 80zł,czy pies sie wyleczy czy nie.Naciągacze.Dobrze że mam innego weterynarza,który nie ma ceny za wejście tylko za leczenie,i 2 razy tańszy jest.
Paulina
15:20:04 - 21 kwietnia 2011 #
Chodze tak ponieważ polecono mi ta przychodnie. Poleciła mi osoba która leczy tam wiele zwierząt. Mój pies zawsze przyjmowany był z usmiechem i leczony przez kompetentne osoby. Zwłaszcza Pani dr. Astachow i Pani dr. Katarzyna Lepka, super lekarki i bardzo miłe. Pani dr. Lepka przeprowadzała zabieg sterylizacji u mojej suczki, suczka zawsze bała sie lekarzy i obcych ludzi, ale od Pani dr wyszła wyjątkowo zadowolona i wcale sie nie bała. A po za tym uważam, że przychodnia wcale nie jest droga. Znając cene samej wizyty w jakies małej przychodni na Pradze, gdzie za sama wizyte biora 30 zł, to tu na prawde ceny są niższe bądż porównywalne.
nika
16:20:07 - 24 maja 2011 #
Odradzam z całego serca.
Niesympatyczni lekarze, w szczególności Pani Katarzyna Lepka. Za wysoką ceną idzie niestety baaardzo niska jakość. Zero wspólczucia i troski, a na koniec, mimo że stan się poprawiał, stwierdzili, że psa trzeba uśpić. Jak już nie mogąc wytrzymać tej beznadziejnej sytuacji zażądaliśmy wydania zwierzaka okazało się, że nie monitorowano podawanych płynów, przez co pies był przewodniony. Nie wypłukiwano też w ustalonym czasie plynu z dializy otrzewnej. Nabrzmiały brzuch bardzo bolał, uciskła na nerwy i inne organy przez co psiak nie wstawał, cięzko oddychał i bardzo cierpiał.
No i jeszcze w czasie leczenia nie można zobaczyć zwierzaka..
zyta
23:59:30 - 02 czerwca 2011 #
w sumie jest ta lecznica jest OK. ale.... faktem jest, ze nie wszyscy lekarze tam przyjmujacy sa w porzadku. Dr Biernacki od USG jest chamem i do tego traktuje zwierze wraz z wlascicielem jak najgorszy dopust bozy. bylam tam z psem fundacyjnym, ktory zostal znaleziony kilka dni przed USG, oczywiscie Biernacki mnie opieprzyl, ze nie umiem utrzymac psa, ktory tak sie panicznie bal, ze to nawet polozenie sie na nim nic dawalo. Pan dr Biernacki tez ma te wlasciwosc, ze jak sie jest w innym gabinecie i u innego lekarza, to wlazi jak do stodoly i nie powie, ani dzien dobry, ani przepraszam. Od tamtej pory USG robie tylko u Dr Kosiec, ktora ma fantastyczne podejscie do zwierzat i jest bardzo kompetenta osoba, ktora wszystko wytlumaczy i odpowie na kazde (nawet najglupsze pytanie). DR Lepka niestety ma swoje lepsze i gorsze dni, ja zawsze trafaiam na jej gorsze. Raz, ze zachowuje sie arogancko, to blednie diagnozuje, ale moi znajomi ja bardzi chwala, wiec moze ja nie trafiam w lepsze dni pani doktor. Dr Astachow jak do tej pory byla najlepszym lekarzem dla moich zwierzakow, zwlaszcza podczas hospitalizacji. Za kazdym razem jak sie cos dzialo, dzwonila do mnie i informowala na biezaco. To samo Dr Weronika - nie pamietam nazwiska, ale bardzo sie sprawdzila podczas kazdej hospitalizacji mocih zwierzakow. Dr Mikow przeprowadzil swietnie operacji u mojego psa (rak sutka). Dr Czopowicz niestety postawil kilkakrotnie bledna diagnoze (zawsze jakos diagnozowal parwowiroze, a byly to tylko zatrucia pokarmowe z przezarcia).Jest jeszcze kilku lekarzy, do ktorych trafilam, ale na ich szczescie nie pamietam ich nzawisk, bo sie nie popisali wiedza, ani kompetencja.
A i panie na recepcji - slynna pani Kasia, wiecznie nadasana i wsciekla. Osobiscie bym ja zwolnila (byc moze juz nie pracuje, poniewaz dawno jej nie widzialam), bo jej wiecznie zly humor na pewno nie poprawia wizerunku tej lecznicy, ale raz mialam szczescie i nawet sie do mnie usmiechnela, ale raz to stanowczo za malo.
Zdrowo myśląca
11:24:23 - 07 sierpnia 2011 #
Nie mam cierpliwości do ludzi, którzy uważają, że lekarz to wszystko za darmo będzie robić. Niewiele z Was wie, że lekarz, żeby przekazać wam wiedzę, nawet jedno zdanie na temat choroby zwierzaka, musiał studiować 6 lat za niemałe pieniądze. Cena wizyt w klinice Elwet to nie tylko "DIAGNOZA LEKARZA"
Zdrowo myśląca
11:41:23 - 07 sierpnia 2011 #
Nie mam cierpliwości do ludzi, którzy uważają, że lekarz to wszystko za darmo będzie robić. Niewiele z Was wie, że lekarz, żeby przekazać wam wiedzę, nawet jedno zdanie na temat choroby zwierzaka, musiał studiować 6 lat za niemałe pieniądze. Cena wizyt w klinice Elwet to nie tylko "DIAGNOZA LEKARZA", ale również leki, które często kosztują więcej niż sama cena wizyty. Dla przykładu wizyta kolejna kosztuje 20 zł, natomiast lek antybiotyk lub lek na chorobę lokomocyjną, jest w cenie 50,00 zł! Tylko pierwsza wizyta jest droższa ze względu na potrzebę zbadania całego zwierzaka. Niektórzy nie pamiętają również o tym, że zwierze nie powie co go boli i co się stało. Lekarz ma za zadanie to odgadnąć, ale jak nie jest pewien, bo niestety niektórych rzeczy nie da się zobaczyć i sprawdzić, to woli poczekać na rozwój sytuacji, żeby jeszcze nie zaszkodzić zwierzakowi. A śmieszą mnie ludzie, którzy zapytani jakie leki przyjmuje zwierzak odpowiadają: nie wiem, nie interesowało mnie to.... Szkoda gadać
Jola
10:10:04 - 11 września 2011 #
Rzeczywiście przy usg byłam przedmiotem trzymającym i obracającym zwierzaka. Jednak zabieg i późniejsze udzielanie informacji miło i kompetentnie przy każdej wizycie osobistej lub pytaniu telefonicznym. Czy ktoś wie jak wygląda część szpitalna? W jakich warunkach są trzymane zwierzęta po zabiegach?
Urszula
14:18:20 - 22 września 2011 #
Polecam dr. Grzegorza Ćwierkiewicza. Zajął się kotem sprawnie, szybko i skutecznie. Uprzejmie w stosunku klienta, ostrożnie do pacjenta, ale bez zbędnego cackania i użalania się.
Kiedy czytam opinie typu "pies aż zapiszczał z bólu", "pies nie poczuł", "kota bolało", "lekarz niedelikatny" - a skąd wy ludzie wiecie co poczuło wasze zwierzę i czy cierpiało mniej czy bardziej? Macie połączone ze swoim zwierzakiem systemy nerwowe? Lekarz ma zwierza wyleczyć a nie robić psychoterapię jego zdenerwowanym właścicielom. Normalną reakcją każdego stworzenia, człowieka nie wyłączając, na bolesny zastrzyk domięśniowy jest pisk, wrzask i sykanie - fachowość lekarza nie ma tu nic do rzeczy.
Iwona
11:39:36 - 02 listopada 2011 #
Z czystym sumieniem moge polecić Klinikę Elwet. Leczę w niej swoje zwierzęta od wielu lat. Lekarze są wspaniali i profesjonalni. Nigdy na kilkadziesiąt wizyt w lecznicy nie spotkałam sie ani z nieuczciwością, niekomptencją czy też z niemiłym traktowaniem. Pan Dr Ćwierkiewicz prowadził chorobę jednego z moich piesków. Jest przesympatycznym lekarzem z ogromną wiedzą. Zawsze jest oddany sprawie, zaangażowany i skoncentrowany na niesieniu pomocy. Dr Ćwierkiewiczowi zawdzięczam kilka dodatkowych lat życia mojego pieska który po wylewie skazany był praktycznie na uśpienie. Nie znam drugiego tak fantastycznego lekarza o tak ogromnym sercu. Fantastyna jest również Dr Astachow, Dr Lepka, Pan Adam Wróbel niegdyś prowadzący rehebilitację zwierząt. Zespół kliniki Elwet jest moim zdaniem najlepszym w Warszawie. Ceny w klinice nie są porażąjące-tym bardziej że chodzi o zdrowie i życie naszych najbliższych pupili. W klinice znajduje się niezbędny sprzęt do wykonywania badań, w podziemiu jest szpital w którym hospitalizowane są zwierzaki. Cieszę się że jest taka lecznica jak Elwet jak również że pracują w niej lekarze którym los zwierząt naprawdę nie jest obojętny. Pozdrawiam.
M
16:34:15 - 16 grudnia 2011 #
Dzisiaj byłam z moim yorczkiem u Pana G.Kurskiego na usuwaniu mleczaków. Bardzo przyjemny człowiek, z żartem podchodzi do klienta co rozładowuje nerwy spowodowane np zabiegiem. Piesek czuje sie świetnie. Pozdrawiamy i polecamy
Elwet Lecznica dla Zwierząt
Warszawa, Niepodległości 24 /30
tel. 022 853 24 81
Tagi lecznicy: 24h Metro Wierzbno Domaniewska Ksawerów
Opinie o lecznicy:
Wszystkie zamieszczone opinie pochodzą od użytkowników serwisu. Serwis Weterynarze.waw.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną
michal
13:39:57 - 06 września 2008 #
pozytyw Opinia usunięta ze wzgledu na niską wartość merytoryczną
MK
12:24:42 - 07 września 2008 #
Nie polecamy. Niegrzeczny lekarz dyżurujący na nocnej zmianie, pozbawiony zupełnie współczucia dla chorego zwierzęcia. Przy tym bardzo drogo (podwójna stawka za wizytę).
Anna B & Kamil N
16:20:21 - 14 września 2008 #
Trafiliśmy tam w niedziele.
Bardzo miło i ciepło przywitała nas Pani Doktor-niepamiętam nazwiska ale mała, drobna z czarnymi włosami.
Bardzo polecam-fakt troszkę drogo ale cóż czasami trzeba...
Beata
10:05:58 - 07 października 2008 #
Fakt, trochę drogo, ale gdzie jest tanio? Zresztą za dobrą opiekę warto czasem zapłacić. My też trafiliśmy tam z naszym berneńczykiem w niedzielę. Mieliśmy szczęście, przyjęła nas doktor Lepka, jesteśmy bardzo zadowoleni, polecam :)
Kasia
11:01:05 - 23 grudnia 2008 #
ode mnie też wielki pozytyw, lekarze bardz przejmują się chorobami zwierząt. Mój piesek spędził tam kilka dni.. Trfił w stanie bardzo ciężkim a wyszedł zdrowy :) polecam, naprawdę. Kasa kasą,ten kto kocha swojego zwierzaka nie zwraca na to uwagi:)
Kasiaa
15:48:44 - 12 stycznia 2009 #
Leczymy się tam z kotem od 3 lat, od 6 z psem. Miła, profesjonalna i sprawna obsługa. Warta swojej ceny. POLECAM
Anka
11:44:49 - 13 stycznia 2009 #
Lekarze ok,ale strasznie chamska pani na recepcji.Nie wiem kto to był uczeń czy początkujący lekarz bał się podejść do małego psa.
Obcy
09:27:06 - 05 lutego 2009 #
"Kasa kasą,ten kto kocha swojego zwierzaka nie zwraca na to uwagi:)". Zwłaszcza jak ma się nie ma co do gara włożyć. Szkoda gadać.
Kasia
21:19:42 - 11 lutego 2009 #
Wspaniała klinika!!!
Leczymy tam zwierzęta od 3 lat.
Pan Paweł był przy nas, gdy umierała nam sunia... Teraz przychodzimy do niego z Naszymi ulubieńcami.
Lekarze mają tam wspaniały kontakt ze zwierzakami. Śmiejemy się, że Pan Paweł jest naszym lekarzem "Rodzinnym". Polecamy bardzo serdecznie.
josza
14:19:19 - 20 lutego 2009 #
Ja też polecam. Trafiłam z kotką do pana Grzegorza. Miły, uśmiechnięty człowiek, serdeczny zarówno dla pacjentów, jak i zdenerwowanych właścicieli. Traktuje wszystkich podmiotowo, co po traumatycznych doświadczeniach z Multiwet z Gagarina (do wszystkich apeluję - nie oddawajcie tam zwierzaków!!!) było zaskoczeniem. Rzeczywiście dość drogo, ale co z tego, że na Gagarina nieco taniej gdy efektem ich działań są ponowne zabiegi (i mega cierpienie zwierzaków).
irena
18:04:21 - 22 czerwca 2009 #
drogo,nieprofesjonalnie i bez serca. Opinia usunięta ze wzgledu na niską wartość merytoryczną
kasia
17:40:23 - 20 lipca 2009 #
Coz... mowi sie,ze pierwsze wrazenie jest najwazniejsze a w moim przypadku zapracowal na nie pan Biernacki,jak i pobocznie- zaspane panie w recepcji. Co do wyzej wspomnianego doktora- apatyczny, malo delikatny dla zwierzecia, mruczy cos do siebie przy patrzeniu w monitor albo wymienia sie uwagami z innym lekarzem. Wlasciciela traktuje jak przyrzad do trzymania psa,a na jego pytania i owszem odpowiada - z łaską i niechęcią,jakby to wszystko było taakie oczywiste. Oczywiście,jeśli chodzi o kompetencje,to badanie wykonał,diagnozę postawił i kropka. Podobnie inny lekarz,którego nawet nazwiska nie znam,bo nie raczył się przedstawić.
Nie wiem, ile zwierząt uratowali lekarze w tej klinice,ile nie- dla mnie ignorancja jest nie do pomyślenia,niezależnie czy wywołana rutyną,zmęczeniem,złym nastrojem.Postanowienie diagnozy i po prostu sobie pójście, zostawiając klienta z karteczką, to chyba nie jest to, czego oczekujemy. Wolę zostawić 200 zł za badania w innej klinice, gdzie zostanie mi dokładnie omówiona diagnoza,zalecenia, potencjalne zagrożenia,a nie samo pomachanie przyrządem,czy pomacanie.
Kasia
08:40:51 - 26 września 2009 #
Zależy jak się trafi. Jednak polecam Pana Doktora Radziejowskiego z kliniki na Fosy w Warszawie. Ten to się na zwierzakach nie dorobił, bo ma do nich za duże serce. A do Elwetu tylko w ostateczności. Ceny, ceny!!!!
Monika
20:06:48 - 13 października 2009 #
Pani z recepcji psuje im reputację. Takiego olewactwa dawno nie widziałam :)
Karolina Miszkurka
18:10:25 - 04 stycznia 2010 #
Dnia 1.01.2010 na Mokotowie wymknela sie przez niedomkniete drzwi suczka rasy buldog francuski.XENA jest malutka i wystraszona.Jest biala, przy prawym oczku i na uszach ma czarne plamki.Jest w trakcie leczenia.Wymaga podawania leków. PROSIMY O KONTAKT.JEST DLA NAS BARDZO WAZNA!CZEKA NAGRODA 790017176
xxx
22:29:11 - 13 marca 2010 #
Osobiście odradzam wizyty u pani dr weterynarii Katarzyny Lepka. W marcu 2010 w trybie „alarmowo - ratunkowym” odwiedziliśmy Lecznicę ELWET w Warszawie (gdzie nb. nasz Pies wcześniej mógł zawsze liczyć na kompetentną i życzliwą pomoc ). Trafiliśmy tam w nocy z niedzieli na poniedziałek z naszym chorym Pieskiem - niestety - dyżur miała ww. lekarka. Od początku sprawiała wrażenie niezadowolonej, że musi oderwać się od miłej pogawędki z młodymi mężczyznami, prowadzonej w recepcji. Później w gabinecie wysłuchała naszej relacji o zdrowotnych problemach Pieska z założonymi rękami. Zero „ludzkiej” reakcji na widok słaniającego się na nogach zwierzęcia. Dalej były nieudane próby założenia wenflonu i szukanie winnych, że pies ma cienkie żyły. W końcu, podczas podawania kroplówki podskórnej, pani dr zaczęła wynajdywać ślady (ślady były np. po czymś w rodzaju ropiejących narośli) na częściowo wyłysiałym Piesku (wyłysiały z powodu zaawansowanego wieku, chorób i wcześniej podawanych leków) i w formie jakichś dziwnych niedomówień i sugestii zaczęła wysuwać pod naszym adresem insynuacje sugerujące znęcanie się na Psem!!! Po prostu odjęło mowę! Nie oceniam już w tym momencie kompetencji zawodowych tej pani (chociaż wydaje mi się, że mogła zastosować jakiś środek przeciwbólowy, widząc cierpienia psa), ale kompetencje społeczne. Z Pieskiem przyszły do Lecznicy cztery osoby, historia wizyt też powinna świadczyć o stałej trosce o ukochanego Futrzaka; wszyscy byliśmy odrętwiali i przestraszeni, a pani dr jeszcze nas dodatkowo pogrążała. Zamiast poświęcać więcej uwagi choremu Pieskowi, musiałam skupić się na próbie odpierania zarzutów wyssanych z palca. Pani dr snuła domysły, które nie wiadomo czemu miały w tym momencie służyć. Zamiast tego być może bardziej powinna skupić się na niesieniu pomocy, bo tego wymagała potrzeba chwili, a nie na prowadzeniu śledztwa. Nasz Piesek odszedł w ciągu kilku kolejnych godzin. To boli. Czujemy się tak jakby jakaś cząstka każdego z nas w Rodzinie odeszła. Tym bardziej bolą zarzuty pani dr. Dlatego NIE POLECAM, i to nie dlatego, że straciliśmy Członka naszej Rodziny, tylko, że lekarz w naszym przypadku nie pomyślał o chociażby o doraźnej pomocy, jak podanie środków znieczulających, czy przeciwbólowych. Być może nie uratowałoby to życia Seniorowi, ale z drugiej strony nie odchodziłby w mękach, na które Z PEWNOŚCIĄ nie zasługiwał. Tak jak my nie zasłużyliśmy na bezpodstawne zarzuty, raniące nas dodatkowo. Zatem powtórzę: NIE POLECAM.
Dawniej Wierna Klientka
18:09:32 - 14 kwietnia 2010 #
Do Elwetu chodzimy od lat. Leczyłys sie tam wszystkie nasze psy i bylo wspaniale dopoki decydujacy glos mial zalozyciel kliniki doktor Bogdan Kurski. Teraz wszystko sie zmienilo - ceny wysokie to prawda - ale najsmutniejsza jest zmiana podejscia. Kilka tygodni temu odchodzil moj pies. Pani doktor rozsiewala przed nami najbardziej ponure wizje jego odejscia juz na pol roku wczesniej a kiedy rzeczywiscie przyszla ta koszmarna noc po 12 lat leczenia w klinice pies znalazl sie na pastwie przypadkowego lekarza dyzurnego ktory nawet nie skontaktowal sie z lekarzem prowadzącym a potem wystawiono nam wysoki rachunek za koszty uspienia.
nawet nie wiem, czy naprawde nie bylo juz szansym czy nie mozna go bylo uratowac. Lekarka prowadzaca nawet sie nie odezwala - a bylismy tam co drugi tydzien. stracilismy zaufanie.
Andrzej
00:48:24 - 16 maja 2010 #
lek. wet Jacek Biernacki: calkowicie odradzam, chamskie zachowanie w stosunku do klientow, calkowity brak podejscia do psow: praktycznie traktowanie ich jak przedmioty, wbijanie igiel, ustawianie itp (wbil igle, wyciagnal i wyszedl). pies az zapiszczal z bolu. nie mam nic wiecej do dodania ocena na podstawie dwoch wizyt.
lek. wet. Katarzyna Lepka bardzo mila i lagodna lekarka, pozytywne nastawienie do psow (rozmowa). Pies nie czul zastrzykow i nawet polubil te lekarke. ocena na podstawie dwoch wizyt.
lek. wet Michal Czopowicz: bardzo mily lekarz, delikatny, pies w ogole nie poczul bolu przy wkladaniu czopka. ocena na podstawie 1 wizyty.
Michał
22:54:23 - 07 czerwca 2010 #
OMIJAĆ OMIJAĆ I JESZCZE RAZ OMIJAĆ szczególnie Kurskiego pazerny na kasę jak mało kto a w dodatku bezczelny. Nie dość, że przez jego nonszalancje (otwarte drzwi do gabinetu i przychodni)uciekł pies to jeszcze zażądał pieniędzy za badanie. Nie interesowało go co staruszka właścicielka ma zrobić gdzie szukać psa, tylko kasa i nawet przepraszam nie było.
Rafał
10:53:42 - 01 lipca 2010 #
Raczej odradzam. Po pierwsze rzeczywiście bardzo chamska w zachowaniu Pani na recepcji. Już przez telefon miałem wrażenie jakby jej nie zależało a po przyjeździe wcale nie było lepiej. Siedziała tam jakby za karę, ja rozumiem że można mieć gorszy dzień ale z tego co wiem to nie pierwszy raz więc może wypadałoby zmienić zawód. Co do lekarzy to przyjęła mnie dr Wioletta choć stwierdzenie "dr" w tym przypadku chyba jest na wyrost. Nie wiem może to uczeń ale wydaje mi się że jeśli dana osoba się uczy to nie powinna przyjmować pacjentów. Tak czy innaczej wyszedłem nie dowiedziawszy się praktycznie niczego a skasowany jak to w takich pseudo prestiżowych klinikach za jaką uważa się Elwet. Ocena 2 w skali do 10 a 2 ze względu tylko na dojazd i wygląd kliniki. Moja noga więcej tam nie postanie i znajomym też odradzam, poza tym że koleżanka miała w weekend podobnie nieciekawą sytuację. Psiak wylądował na SGGW bo inna Pani doktor ponownie się nie popisała.
Decyzję więc zostawiam Wam.
Małgorzata
11:08:40 - 01 września 2010 #
Odradzam stanowczo Dr Wójcik. Nie potrafila udzielić zadnej odpowiedzi na zadane pytania dotyczące choroby naszego psa, ktory został w szpitalu. Rozmawiała z nami niechętnie, jakby z łaską.Mam wrazenie ze nie wie co robi.chyba podstawową wiedze powinna posiadac skoro jest weterynarzem?
Niezadowolony
21:03:40 - 18 września 2010 #
Jednym słowem naciągacze, mianowicie:
"weterynarz", który przyjmował naszą młodą suczkę wykrył "na oko" świerzb ucha, kazał wykupić drogie lekarstwo. Po konsultacji z weterynarzem z innej kliniki też na Mokotowie, dowiedzieliśmy się iż takową chorobę można wykryć (tylko i wyłącznie) na podstawie wymazu z ucha a nie na oko. Zapewne ten post także zostanie usunięty, ale warto poinformować przyszłych, niedoszłych klientów tejże kliniki.
ksu
16:08:26 - 23 września 2010 #
A czemu nie "na oko"? Następnemu wetowi (zapewne konkurencji) uwierzyłeś "na gębę" ;) A co do samego pasożyta to można go nawet "gołym okiem" zobaczyć jak się nie ma problemów ze wzrokiem i wie się czego i gdzie szukać :) pzdr
mm
11:26:34 - 06 listopada 2010 #
Jestem przerażony brakiem wiedzy Pani doktor Katarzyny Lepki!
Moim zdaniem powinna wrócić na studia i doszkolić się w kwestii leczenia zwierząt! Gołym okiem było widać że mój pies ma chorobę skory i nawet ja jako laik to zauważyłem i zapytałem ww doktor czy to przypadkiem nie jest choroba skóry, na to Ona odparła że absolutnie Nie.
Na nieszczęście Pani Lepki jej kolega z pracy powiedział mi zupełnie co innego mianowicie, że pies ma chorobę skóry i trzeba to wyleczyć.
Zastanawiam się nad tym żeby pani Lepka poniosła konsekwencje swojej diagnozy, bo gdybym nie przyjechał do lecznicy drugi raz to stan mojego psa pogorszył by się a potem było by coraz gorzej.
Na pewno tak tego nie zostawię bo tu chodzi przede wszystkim o zdrowie naszych zwierząt!
Sfinx
21:04:57 - 17 listopada 2010 #
Z calo stanowczoscia polecam dr. K. Lepka, rewelacyjny lekarz z bardzo duza wiedza i pasja , leczy moje koty od 3 lat i zawsze z rewelacyjnym efektem. Nie spotkalem nigdy tak oddanego czlowieka swojej pracy i pasji . W sytuacjach alarmowych potrafi przyjechac do swojego pacjeta w wolny dzien od pracy. Polecam p. Dr.Lepke bo jest to naprawde rewelacyjny lekarz co stwierdzam z moich wizyt w lecznicy oraz jest to takze opinia wielu moich znajomych. Pozdrawiam ....
Maria
14:37:15 - 18 lutego 2011 #
Odradzam tę przychodnię - a szczególnie dr Astachow ( niby od gryzoni)
Długo leczono tam moja świnkę zupełnie bez sensu antybiotykami, które nie przynosiły żadnego efektu, nie proponując żadnych badań dodatkowych i kasując za każdą wizytę która nic nie wnosiła - 50,00. Po tym jak dr Astachow pomyliła dawkę Baytrilu, wydała mi tabletki jak na 7 kg psa i kazała dać pół ( świnka ważyła ok. 1 kg)przeniosłam się ze świnką na Bemowo. Od razu polecono zrobić RTG i było wiadomo, że to problemy krążeniowe i po podaniu leków na nadciśnienie stan świnki bardzo się poprawił. Ta sama świnka - choroba skóry - to samo. Kilka nic nie dających wizyt, każda za 50,00 - wyleczył ją inny wet.
I jeszcze - koszatniczka, złapana przez kota. Niby nic nie było widać, dr Astachow nic nie dała ani sterydu, ani nic przeciwbólowego. Pojechałam z koszą do Oazy, ale niestety po dwóch dniach koszak umarł - na sekcji nie wyszły żadne uszkodzenia - czyli niewykluczone, że steryd pobudziłby organizm do działania. Szkoda że dr Astachow nie podała go od razu - może koszyk miałby szansę. Do dr Astachow poszłam tylko i wyłącznie dlatego że była północ a ona miała dyżur.
Trzeba jej jednak oddać sprawiedliwość - jak moja inna świnka zakuła się w oko sianem - leczenie przebiegło pomyślnie, świnka zachowała wzrok w oku.
Monika
02:13:44 - 08 marca 2011 #
Lecznica ogłasza się jako całodobowa, niestety na pomoc w godzinach wieczornych/nocnych liczyć nie można. Mój pies miał objawy neurologiczne (bezpośrednie zagrożenie życia)i nie został przyjęty bo pani doktor wykonywała cesarkę. W takim wypadku, jeśli nie ma nikogo kto może udzielić pomocy, lecznica nie powinna ogłaszać się jako całodobowa, pojechałabym od razu do innej nie tracąc cennego czasu.
X
10:57:07 - 22 marca 2011 #
Do Moniki
Cesarka jest niejednokrotnie też zabiegiem ratujacym życie.I suczki i szczeniąt.
Uważasz,że lekarz mający dyżur powinien zaniechać pomocy rodzącej suce i czekać aż pojawisz się ze swoim psem?
Poza tym w żadnej Całodobowej Klinice weterynaryjnej nie masz kilku lekarzy na dyżurze.
vet
09:29:15 - 23 marca 2011 #
Też nie rozumiem o co te pretensje. Przecież lekarka nie zajmowała się piciem kawy, tylko wykonywała swoją pracę. Widocznie akurat pechowo trafiłaś, takie zabiegi nie zdarzają się codziennie, ale jeśli już się zdarzy, no to chyba nie dziwne, że lekarz udziela pomocy suczce. Zresztą nawet gdyby na dyżurze były ze 3 osoby, to pewnie i tak by musiały uczestniczyć w zabiegu, bo przy cesarce zawsze jest "za mało rąk".
W takiej sytuacji po prostu jedzie się gdzie indziej, w Warszawie jest pełno całodobówek.
vet
09:30:53 - 23 marca 2011 #
Aha, jeszcze jedno - nie każde objawy neurologiczne są od razu "zagrożeniem życia", nie przesadzajmy.
Ania
11:29:53 - 23 marca 2011 #
Po przeczytaniu powyższych opinii maiłam wątpliwości czy wybrać się z moją Psinką do Elwetu. Od niedawna opiekuję się pieskiem, którego wzięłam ze schroniska. Piesek ma problemy z łapką i konieczna była operacja ortopedyczna. Byłam na konsultacji w elwecie u dr Mikowa. Okazał się bardzo kompetentny i miły. Bardzo dokładnie wytłumaczył mi na czym polega problem z łapką mojej suczki. Przedstawił kilka wariantów postępowania, również z podaniem kosztów. Ostatecznie przeprowadził operacje i moja psinka ma teraz płytkę w łapce. Przyznam, że zadzwoniłam do kilku innych lecznic z pytaniem o orientacyjny koszt takiej operacji i podawane ceny nie różniły się zbytnio od tej którą ostatecznie zapłaciłam.
Również pani dr, która opiekowała się suczką w szpitalu po operacji sprawiła na mnie świetne wrażenie. Miła, kompetentna i bardzo troskliwa w stosunku do zwierzaków. Niestety nie pamiętam jak się nazywa.
Ogólne wrażenie jest więc bardzo pozytywne i ja osobiście polecam tę lecznicę. Póki co nie zamierzam szukać innej lecznicy.
Choć mam nadzieję, że po wyleczeniu łapki mojej psince będą już teraz potrzebne tyko wizyty z okazji szczepień, odrobaczania itp. ;)
Agnieszka
21:58:17 - 24 marca 2011 #
Stanowczo odradzam.2 razy tam byłam z moim pieskiem,raz miał pościerane opuszki na łapkach i wyrwane pazury,bo wszedł pod samochód i nie mógł spod niego wyjść.Pojechałam na ostry dyżur i obsługa była taka z łaski,żadnych leków nawet przeciw bólowych ani zapalnych nawet nie dali.Tylko przemyli mu łapki wodą utlenioną.2 raz mój biedny piesek zjadł mysz z trutką na szczury.Ok 21 zadzwoniłam do swojego weterynarza,który poradził żeby szybko jechać gdzieś na płukanie żołądka.W owej klinice stwierdzono że jest już za póżno i że nic już nie zrobią.No już nawet kazali mi za 80zł czekać aż piesek prze żyje albo nie,bez żadnych leków.Po paru dniach sam zaczoł,pić i jeść.Z takim podejściem nie powinni wcale nie powinni zajmować się leczeniem psów.Tylko napisać na drzwiach wejście kosztuje 80zł,czy pies sie wyleczy czy nie.Naciągacze.Dobrze że mam innego weterynarza,który nie ma ceny za wejście tylko za leczenie,i 2 razy tańszy jest.
Paulina
15:20:04 - 21 kwietnia 2011 #
Chodze tak ponieważ polecono mi ta przychodnie. Poleciła mi osoba która leczy tam wiele zwierząt. Mój pies zawsze przyjmowany był z usmiechem i leczony przez kompetentne osoby. Zwłaszcza Pani dr. Astachow i Pani dr. Katarzyna Lepka, super lekarki i bardzo miłe. Pani dr. Lepka przeprowadzała zabieg sterylizacji u mojej suczki, suczka zawsze bała sie lekarzy i obcych ludzi, ale od Pani dr wyszła wyjątkowo zadowolona i wcale sie nie bała. A po za tym uważam, że przychodnia wcale nie jest droga. Znając cene samej wizyty w jakies małej przychodni na Pradze, gdzie za sama wizyte biora 30 zł, to tu na prawde ceny są niższe bądż porównywalne.
nika
16:20:07 - 24 maja 2011 #
Odradzam z całego serca.
Niesympatyczni lekarze, w szczególności Pani Katarzyna Lepka. Za wysoką ceną idzie niestety baaardzo niska jakość. Zero wspólczucia i troski, a na koniec, mimo że stan się poprawiał, stwierdzili, że psa trzeba uśpić. Jak już nie mogąc wytrzymać tej beznadziejnej sytuacji zażądaliśmy wydania zwierzaka okazało się, że nie monitorowano podawanych płynów, przez co pies był przewodniony. Nie wypłukiwano też w ustalonym czasie plynu z dializy otrzewnej. Nabrzmiały brzuch bardzo bolał, uciskła na nerwy i inne organy przez co psiak nie wstawał, cięzko oddychał i bardzo cierpiał.
No i jeszcze w czasie leczenia nie można zobaczyć zwierzaka..
zyta
23:59:30 - 02 czerwca 2011 #
w sumie jest ta lecznica jest OK. ale.... faktem jest, ze nie wszyscy lekarze tam przyjmujacy sa w porzadku. Dr Biernacki od USG jest chamem i do tego traktuje zwierze wraz z wlascicielem jak najgorszy dopust bozy. bylam tam z psem fundacyjnym, ktory zostal znaleziony kilka dni przed USG, oczywiscie Biernacki mnie opieprzyl, ze nie umiem utrzymac psa, ktory tak sie panicznie bal, ze to nawet polozenie sie na nim nic dawalo. Pan dr Biernacki tez ma te wlasciwosc, ze jak sie jest w innym gabinecie i u innego lekarza, to wlazi jak do stodoly i nie powie, ani dzien dobry, ani przepraszam. Od tamtej pory USG robie tylko u Dr Kosiec, ktora ma fantastyczne podejscie do zwierzat i jest bardzo kompetenta osoba, ktora wszystko wytlumaczy i odpowie na kazde (nawet najglupsze pytanie). DR Lepka niestety ma swoje lepsze i gorsze dni, ja zawsze trafaiam na jej gorsze. Raz, ze zachowuje sie arogancko, to blednie diagnozuje, ale moi znajomi ja bardzi chwala, wiec moze ja nie trafiam w lepsze dni pani doktor. Dr Astachow jak do tej pory byla najlepszym lekarzem dla moich zwierzakow, zwlaszcza podczas hospitalizacji. Za kazdym razem jak sie cos dzialo, dzwonila do mnie i informowala na biezaco. To samo Dr Weronika - nie pamietam nazwiska, ale bardzo sie sprawdzila podczas kazdej hospitalizacji mocih zwierzakow. Dr Mikow przeprowadzil swietnie operacji u mojego psa (rak sutka). Dr Czopowicz niestety postawil kilkakrotnie bledna diagnoze (zawsze jakos diagnozowal parwowiroze, a byly to tylko zatrucia pokarmowe z przezarcia).Jest jeszcze kilku lekarzy, do ktorych trafilam, ale na ich szczescie nie pamietam ich nzawisk, bo sie nie popisali wiedza, ani kompetencja.
A i panie na recepcji - slynna pani Kasia, wiecznie nadasana i wsciekla. Osobiscie bym ja zwolnila (byc moze juz nie pracuje, poniewaz dawno jej nie widzialam), bo jej wiecznie zly humor na pewno nie poprawia wizerunku tej lecznicy, ale raz mialam szczescie i nawet sie do mnie usmiechnela, ale raz to stanowczo za malo.
Zdrowo myśląca
11:24:23 - 07 sierpnia 2011 #
Nie mam cierpliwości do ludzi, którzy uważają, że lekarz to wszystko za darmo będzie robić. Niewiele z Was wie, że lekarz, żeby przekazać wam wiedzę, nawet jedno zdanie na temat choroby zwierzaka, musiał studiować 6 lat za niemałe pieniądze. Cena wizyt w klinice Elwet to nie tylko "DIAGNOZA LEKARZA"
Zdrowo myśląca
11:41:23 - 07 sierpnia 2011 #
Nie mam cierpliwości do ludzi, którzy uważają, że lekarz to wszystko za darmo będzie robić. Niewiele z Was wie, że lekarz, żeby przekazać wam wiedzę, nawet jedno zdanie na temat choroby zwierzaka, musiał studiować 6 lat za niemałe pieniądze. Cena wizyt w klinice Elwet to nie tylko "DIAGNOZA LEKARZA", ale również leki, które często kosztują więcej niż sama cena wizyty. Dla przykładu wizyta kolejna kosztuje 20 zł, natomiast lek antybiotyk lub lek na chorobę lokomocyjną, jest w cenie 50,00 zł! Tylko pierwsza wizyta jest droższa ze względu na potrzebę zbadania całego zwierzaka. Niektórzy nie pamiętają również o tym, że zwierze nie powie co go boli i co się stało. Lekarz ma za zadanie to odgadnąć, ale jak nie jest pewien, bo niestety niektórych rzeczy nie da się zobaczyć i sprawdzić, to woli poczekać na rozwój sytuacji, żeby jeszcze nie zaszkodzić zwierzakowi. A śmieszą mnie ludzie, którzy zapytani jakie leki przyjmuje zwierzak odpowiadają: nie wiem, nie interesowało mnie to.... Szkoda gadać
Jola
10:10:04 - 11 września 2011 #
Rzeczywiście przy usg byłam przedmiotem trzymającym i obracającym zwierzaka. Jednak zabieg i późniejsze udzielanie informacji miło i kompetentnie przy każdej wizycie osobistej lub pytaniu telefonicznym. Czy ktoś wie jak wygląda część szpitalna? W jakich warunkach są trzymane zwierzęta po zabiegach?
Urszula
14:18:20 - 22 września 2011 #
Polecam dr. Grzegorza Ćwierkiewicza. Zajął się kotem sprawnie, szybko i skutecznie. Uprzejmie w stosunku klienta, ostrożnie do pacjenta, ale bez zbędnego cackania i użalania się.
Kiedy czytam opinie typu "pies aż zapiszczał z bólu", "pies nie poczuł", "kota bolało", "lekarz niedelikatny" - a skąd wy ludzie wiecie co poczuło wasze zwierzę i czy cierpiało mniej czy bardziej? Macie połączone ze swoim zwierzakiem systemy nerwowe? Lekarz ma zwierza wyleczyć a nie robić psychoterapię jego zdenerwowanym właścicielom. Normalną reakcją każdego stworzenia, człowieka nie wyłączając, na bolesny zastrzyk domięśniowy jest pisk, wrzask i sykanie - fachowość lekarza nie ma tu nic do rzeczy.
Iwona
11:39:36 - 02 listopada 2011 #
Z czystym sumieniem moge polecić Klinikę Elwet. Leczę w niej swoje zwierzęta od wielu lat. Lekarze są wspaniali i profesjonalni. Nigdy na kilkadziesiąt wizyt w lecznicy nie spotkałam sie ani z nieuczciwością, niekomptencją czy też z niemiłym traktowaniem. Pan Dr Ćwierkiewicz prowadził chorobę jednego z moich piesków. Jest przesympatycznym lekarzem z ogromną wiedzą. Zawsze jest oddany sprawie, zaangażowany i skoncentrowany na niesieniu pomocy. Dr Ćwierkiewiczowi zawdzięczam kilka dodatkowych lat życia mojego pieska który po wylewie skazany był praktycznie na uśpienie. Nie znam drugiego tak fantastycznego lekarza o tak ogromnym sercu. Fantastyna jest również Dr Astachow, Dr Lepka, Pan Adam Wróbel niegdyś prowadzący rehebilitację zwierząt. Zespół kliniki Elwet jest moim zdaniem najlepszym w Warszawie. Ceny w klinice nie są porażąjące-tym bardziej że chodzi o zdrowie i życie naszych najbliższych pupili. W klinice znajduje się niezbędny sprzęt do wykonywania badań, w podziemiu jest szpital w którym hospitalizowane są zwierzaki. Cieszę się że jest taka lecznica jak Elwet jak również że pracują w niej lekarze którym los zwierząt naprawdę nie jest obojętny. Pozdrawiam.

M
16:34:15 - 16 grudnia 2011 #
Dzisiaj byłam z moim yorczkiem u Pana G.Kurskiego na usuwaniu mleczaków. Bardzo przyjemny człowiek, z żartem podchodzi do klienta co rozładowuje nerwy spowodowane np zabiegiem. Piesek czuje sie świetnie. Pozdrawiamy i polecamy
