Menu:
- Strona główna
- Znajdź na mapie
- Znajdź wg tagów
- Weterynarze 24h
- Czipowanie zwierząt
- Hotele dla zwierząt
- Dodaj/Aktualizuj lecznicę
Dzielnice:
- Weterynarz Bemowo
- Weterynarz Białołęka
- Weterynarz Bielany
- Weterynarz Mokotów
- Weterynarz Ochota
- Weterynarz Praga
- Weterynarz Śródmieście
- Weterynarz Targówek
- Weterynarz Ursus
- Weterynarz Ursynów
- Weterynarz Wawer
- Weterynarz Wesoła
- Weterynarz Wilanów
- Weterynarz Włochy
- Weterynarz Wola
- Weterynarz Żoliborz
Popularne lokalizacje:
- Weterynarz Tarchomin
- Weterynarz Kabaty
- Weterynarz Chomiczówka
- Weterynarz Gocław
- Weterynarz Radość
- Weterynarz Anin
- Weterynarz Stegny
- Weterynarz Sadyba
- Weterynarz Wesoła
Polecane:
Weterynarz - Praga:
Arswet Lecznica Dla Zwierząt
Warszawa, Fieldorfa 5
tel. 022 671 34 88
Tagi lecznicy: 24h Gocław Bora-Komorowskiego Wał Miedzeszyński
Zobacz na mapie:
Opinie o lecznicy:
Wszystkie zamieszczone opinie pochodzą od użytkowników serwisu. Serwis Weterynarze.waw.pl nie ponosi
odpowiedzialności za treść opinii. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego
tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną
Paweł
22:39:28 - 24 lutego 2009 #
Proszę uważać na tą lecznicę i zastanowić się zanim się Państwo do niej wybierzecie ze swoim zwierzakiem. Ceny bardzo wysokie a obsługa kiepska i mało fachowa. Powodem mojej negatywnej opinii jest kotka, która właśnie dziś zdechła po trzech tygodniach leczenia w tej wspaniałej lecznicy. Jest wielu weterynarzy w Warszawie, warto poszukać dobrego. Ja jeździłem do tego bo miałem najbliżej, teraz żałuje. Jeśli ktoś chciałby poznać więcej szczegółów podaje maila: pawello443@interia.pl
Amelia
08:03:15 - 30 marca 2009 #
Jestem zadowolona z fachowej opieki nad moją dziesięcioletnią kotką. Miła i opiekuńcza atmosfera jaka panuje w tej lecznicy sprawiły, że zwierzak nie był zestresowany podczas badań i zabiegów (a było ich kilka)a ja spokojnie czekałam na niego w poczekalni. Moja kotka jest już zdrowa, wróciła do swojej dawnej formy czego oznaką jest chęć zabawy. Dziękuję za pomoc. Koszt leczenia był taki sam, jak się dowiadywałam, jak w innych leczniczach.
krysia
18:35:19 - 03 września 2009 #
Podzielam negatywną opinię o tej lecznicy.Trafiłam na lekarkę która pojęcia nie miała co robić z moim psem i tak naprawdę to nic nie zrobiła!!!! A dodam że psina była w fatalnym stanie i nie trzeba być weterynarzem żeby to widzieć.Na całe szczęście trafiłam do innego weterynarza który się nim zajął jak należy.Nie wiem jak ta lekarka się nazywała , ale odradzam wizyty w tej lecznicy!!!! A co do cen to są z kosmosu i na pewno nie adekwatne do poziomu nazwijmy to leczenia zwierząt !!!!
Maciek
02:19:39 - 29 listopada 2009 #
Pełen profesjonalizm. Zawodostwo w każdym aspekcie. Szczerze polecam.
Joanna
23:57:01 - 02 grudnia 2009 #
Każdy ma własny przypadek ze zwierzątkiem ja dwukrotnie byłam w tej przychodni ze swoją maltanką raz w bardzo ciężkim stanie podczas babeszjozy i weterynarze zajeli się nim w odpowiedni sposób, zaopiekowali się psinką i poradzili co robić, drugi raz w dniu dzisiejszym mój psiaczek dostał alergii po zastrzyku przeciw chorobą zakaźnym i róznież był w mało ciekawym stanie. A ceny hmmm wydaje mi się że są w miarę normalne, akurat w takich przypadkach nie patrze na kwotę jaką wydaję oczekuję fachowego podejścia i pomocy.
dopa
16:53:45 - 17 grudnia 2009 #
najdroższa lecznica z najgorszą obsługą jaką znam. Podobno szef jest dobry, ale ja nie trafiłam na niego ani razu, były za to babeczke, która brzydziła się dotknąć szczeniaka który trafił tam prosto ze schroniska (brudny i śmierdzący), przyszłam z nim na ogólną poschroniskową kontrolę a nawet nie dotknęła go, nie mówiąc o sprawdzeniu stanu uzębienia. Na koniec (szczenię 10kg) otrzymało - tylko na moją wyraźną prośbę - środki odrobaczające, jak się okazało później dawka była obliczona dla 3 kilogramowego kota! I oczywiście za tą przyjemnosc zapłaciłam łącznie 48 zł. Za wyjęcie kleszcza inkasują 20 zł itp itd, moja noga więcej tam nie postanie. Jedyny plus że działa 24h wiec moze będę zmuszona tam pójsc
Mike
21:47:32 - 08 lutego 2010 #
Emm no coz... Lecznica tragiczna... Po pierwsze weterynarze nie najlepsi. Ale juz to można przełknąc. Ale dobre by bylo chociaz to aby bylo paru tych lekarzy aby chodzic w oktreslone dni i miec stalego weterynarza. Ale na to nie ma co liczyc... A o cenach to nic nie piszę. Uwazam ze za jedna wizyte spokojnie mozna miec dwie wizyty u innego weterynarza jak i nie lepszego.
Ł.
16:36:38 - 12 marca 2010 #
Odradzam wszystkim tą lecznice. Ceny bardzo wysokie, zero profesjonalizmu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Aleera
21:56:13 - 16 marca 2010 #
Tragedia!!! Byłam dwa razy z moją fretką, raz napakowali go sterydami (spuchł jak balon i do dziś jak coś nowego jeść dostanie to od razu puchnie!) Drugi raz jak byłam to wpierdzielili mu kroplówkę z igłą grubą jak szydło, tępą jak cholera, z takim zapałem, że przebili mu skórkę z dwóch stron (jak by go chcieli nawlec na igłę) płyn wylewał się jedną dziurą, drugą był wpompowywany z siłą wody z hydrantu!!!!! TRAGEDIA raz jeszcze!!! A ceny z kosmosu!!!
MAGDA
22:31:28 - 17 marca 2010 #
PRAGNĘ PRZESTRZEC PRZED TYM MIEJSCEM!!
LECZNICA SKANDALICZNA 10 MINUTOWA WIZYTA KOSZTUJE 90 ZL PODCZAS KTÓREJ LEKARZ JEDYNIE ZBADAŁ PSU TEMPERATURĘ I SPRZEDAŁ LEK ODROBACZAJĄCY SZCZENIAKOWI PO KTORYM WALCZYŁAM O ZYCIE ZWIERZĘCIA PRZE KILKA DNI NA SZCZĘŚCIE JUŻ W INNEJ LECZNICY
Z TAKIM BRAKIEM KOMPETENCJI JESZCZE NIGDY NIE SPOTKAŁAM PAN DOKTOR NA FIELDORFA NIE POTRAFIŁ POWIEDZIEC MI NIC NA TEMAT ŻYWIENIA SZCZENIAKA NIE POTRAFIŁ ZAREKOMENDOWAĆ ŻADNEJ KARMY I NAWET NIE WIEDZIAŁ JAK WYGLĄDA PRZEBIEG SZCZEPIEŃ OCHRONNYCH DLA MALUCHOW MUSIAŁ TO PRZECZYTAĆ DOPIERO W KSIĄŻCE NA MOICH OCZACH!! SKANDAL OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM Z TROSKI O ZWIERZAKA
Tomasz
15:50:01 - 01 maja 2010 #
Starali się pomóc mojemu psiakowi do końca. Po prostu robili co mogli. Bardzo profesjonalne podejście. Wszystkim Polecam. Weterynarze z Powołaniem.
Maciek
10:33:56 - 30 maja 2010 #
Byłem z moim ośmioletnim kotem na dyżurze. Obawiam się, że nie mogę polecić tej lecznicy. Następnego ranka byłem u mojego weterynarza i powiedział, że popełniono podstawowe błędy. Lekarz z Fieldorfa 5 nie wiedział co kotu dokładnie jest, strzelał ogólnikami straszył nas chorobą serca, wadą genetyczną, starością... Przyczyną okazało się zapalenie oskrzeli na tle wirusowym.
Paweł
09:39:02 - 03 czerwca 2010 #
Omijaj tę lecznicę szerokim łukiem. Włąściciel Kliniki OK, tyle, że prawie tam nie bywa. Mam wrażenie, że zatrudnia w większości stażystów lub ludzi, którzy z doskoku praktykują jako lekarze i niewiele im płaci. Codziennie trafiasz inną lekarkę, u której widać przerażenie w oczach,kiedy podchodzi do psa, abo kiedy zapytasz o cokolwiek, po prostu "jest z kosmosu". Jej główne zadanie to utrzymanie klienta (ceny są tam ekstremalnie wysokie). To skandal, że dobry lekarz i to doktor nauk weterynaryjnych firmuje swoim nazwiskiem klinikę, w której zatrudnia zupełnie przypadkowych lekarzy. Etyka zawodowa widać nie jest w modzie.
jarek
17:17:31 - 03 czerwca 2010 #
Doktor nauk weterynaryjnych których jak to określono firmuje jest właścicielem tej lecznicy,też byłem kilka razy(niestety) w tej lecznicy głównie wieczorami i nocą i mam mieszane odczucia ogólnie słaba jakość usług,brak konkretów przy leczeniu,ceny wysokie.Działania ich polegają na jak najdłuższym utrzymaniu klienta co zrozumiałe bo o to w tej branży chyba głównie chodzi.
Paweł
22:30:02 - 04 czerwca 2010 #
Problem polega na tym, że człowiek wybierając Klinikę kieruje się albo jej niewielką odległością od domu, albo opinią z Internetu, a ta dotyczy konkretnego lekarza. Wystarczy więc zatrudnić 1 osobę o dobrej opinii i uczynić ją formalnym kierownikiem a ona może bywać nawet raz w tygodniu i załatwi resztę. Nieważne kto tam pracuje w rzeczywistości. I to jest wada tzw. Klinik. Kiedy idzie się do małego prywatnego gabinetu weterynaryjnego to lekarz jest obecny w nim codziennie w stałych porach. Jeżeli w dodatku wie się, że jest dobry ryzyko jest mniejsze. Przy wyborze gabinetu weterynaryjnego należałoby kierować się opinią o placówce a nie o jednym z lekarzy, ale jeżeli sprawa jest nagła to i tak z reguły idziemy do tej najbliższej.
Jacek
09:27:17 - 15 czerwca 2010 #
Idź i sprawdź na własne oczy, skąd wiesz czy te opinie nie są nie do końca prawdziwe czy chociaż po prostu bardzo subiektywne. Nie wiedziałem, że opinie w internecie mogą mieć aż taką moc...
aga
19:40:54 - 17 czerwca 2010 #
Jeśli iść to tylko do właściciela... Ostatnio znów postawiono złą diagnozę naszemu pupilowi. Dobrze, że pojechaliśmy do przychodni do której chodzimy normalnie, bo sprawa okazała się poważna, natomiast lekarz z Abrahama zupełnie źle ocenił sytuację (byliśmy tam nad ranem jako że to najbliższa przychodnia czynna 24h/dobę). Dlatego raczej nie polecam. A lekarstwa 3 razy droższe niż u naszego weterynarza. Ale oczywiście wszytskim życzę lepszych doświadczeń z tym miejscem...
Rozczarowana
09:03:04 - 24 czerwca 2010 #
Kiedyś też tam jeździłam, bo było blisko. Ceny bardzo wysokie, a leczenie pozostawia wiele do życzenia. Złe diagnozy, niepotrzebne sugerowanie narkozy do zwykłego zabiegu pielęgnacyjnego u małego psiaka, dla którego każda narkoza to duże zagrożenie (inny wet poradził sobie bez problemu bez usypiania), panie na dyżurze działają według schematu: dzień dobry - coś tam zrobić, żeby nie było, że nic nie robimy - wystawić rachunek - dowidzenia... na szczepienie, po tabletkę na odrobaczenie można tam iść, ale jak się coś dzieje z psiakiem - nie polecam!!! tam nie ma dobrych lekarzy, właściciel (który ma 'opinie') praktycznie tam nie przebywa, a diagnozy są nietrafne - nie warto ryzykować życia i zdrowia zwierzaka u tych lekarzy!
jarek
08:49:57 - 27 czerwca 2010 #
Ludzie pamiętajcie nawet chodząc do danej lecznicy tylko na szczepienia dajecie weterynarzowi zarobić i utwierdzacie go w tym ,że jesteście zadowoleni z usług(bo przyszliście ze zwierzakiem ).
Piotrek
10:45:45 - 14 września 2010 #
A ja w zasadzie nie mogę się do niczego przyczepić oprócz braku dostępnego grafika dyżurów na stronie. Przez to trudno o stałego lekarza dla moich pupili.
Pan Grzegorz i Pani Renata naprawdę fachowo zajęli się moją kotką. Co do pozostałych lekarzy to trudno powiedzieć, bo miałem okazję ich widzieć w akcji raz albo dwa. Niektórzy byli bardzo dobrzy, inni niespecjalnie, ale nie można odmówić lekarzom zaangażowania i powołania. Właściciel lecznicy rzeczowo, wyczerpująco i bez uczucia znużenia, czy pośpiechu wytłumaczył wszystko, odpowiedział na wszelkie pytania i zaopiekował się kotkiem. Po zdiagnozowaniu FIP lecznica nie naciągała na żadne dodatkowe badania. Wyniki przesłane mailem, oraz informacja przekazana drogą telefoniczną, więc kontakt z lecznicą bardzo dobry.
POLECAM SAMEMU SPRAWDZIĆ. Ja na pewno będę dalej korzystać z tej przychodni. Dopytałem się też bez problemów o dyżury i wiem kiedy przyjeżdżać na badania okresowe.
Ewa
23:48:01 - 22 października 2010 #
Rzeczywiście główną motywacją do pójścia tam pierwszy raz było 24h/dobę i baaardzo blisko. Fakt, że dość denerwujące jest, że tylu lekarzy tam pracuje i każdemu trzeba zawsze od początku do końca wytłumaczyć jedno i to samo :)
Tak czy inaczej jestem zaskoczona tymi złymi opiniami, bo ja jestem zadowolona - i radzą sobie nawet z agresywnym zwierzęciem.
Ceny faktycznie mogą być powalające, choć trudno mi to porównywać, bo nie znam warszawskich cen i dla mnie i tak zawsze jest drogo ;)
Ala
16:18:30 - 16 listopada 2010 #
Ja jestem nie zadowolona bo mój pies miał zle wykonany zabieg na przepuchlinę!odradzam
Opinia usunięta ze względu na niską wiarygodność
Marcin
16:20:21 - 16 listopada 2010 #
Tragedia,odradzam tę lecznicę!!!!!!!!
Opinia usunięta ze względu na niską wiarygodność
Maryś
17:48:20 - 16 listopada 2010 #
Marcin,do kitu taka opinia, merytoryczne zero.
Ja na przykład polecam tą lecznicę i co? jest 1:1
Polecać to można 'za nic' bo jak się po prostu korzysta, nie było żadnych dziwnych historii i ogólnie jest się zadowolonym to o czym się tu rozpisywać ale jak się nie poleca to na ogół ma się powód.
Edyta
09:35:59 - 03 stycznia 2011 #
WitAM,
mAm psa od niedawna i bylam z nim na standardowej wizycie - szczepioeniu, gdzie radosny lekarz zaszczepil moje go psa PRZETERMINOWANA szczepionka, za ktora zaspiwewal kwote z kosmosu! ZANADA! ODRADZAM!!!
kasia
14:11:52 - 28 lutego 2011 #
Lecznica jest wprost tragiczna! Byłam tam ze swoim psem, ponieważ rozciął sobie łapę na spacerze, babka powiedziała, że trzeba go dać pod narkozę i usunąć kawałek opuszki. Na drugi dzień poszłam do swojego weta i powiedziała, że szwy całkowicie wystarczą. Łapka się ślicznie goi. Ceny z kosmosu, za opatrunek i antybiotyk zapłaciłam prawie 130zł! Poszłam tam tylko dlatego, że inne lecznice już były pozamykane. Moja noga więcej tam nie postanie, wole już na drugi koniec Warszawy jechać niż tam wrócić.
Alamakota
19:31:08 - 01 marca 2011 #
Jedyne co pamiętam z wizyt w tym gabinecie to kosmiczne ceny.
A jednak ma plusy - bo czynna całą dobę i jak ma się szczęście, można trafić na kompetentnego lekarza. Generalnie mam ambiwalentne uczucia jeśli chodzi o tą lecznicę, bo abstrahując od kompetencji lekarzy, mam wrażenie, że wizyty tam najbardziej spustoszyły mój portfel.
edie83
21:37:20 - 10 kwietnia 2011 #
Tragiczna obsługa, żona szefa ma własny cennik, ciekawe jest to że jak jen nie ma ceny są o kilka lub kilkanaście procent niższe... Kiepski personel, sprzęt nie działający ale i tak diagnozują na przypał. Wracając do żony szefa (mała szczupła krótko ostrzyżona osóbka) poszedłem z psem i zdążyłem powiedzieć tylko jedno zdanie że wymiotuje... diagnoza bez badania i zobaczenie psa 70 zł wizyta, 50 zł kroplówka, 60 zł lekarstwa... Ciekawe na jakiej podstawie i jakie lekarstwa skoro sama przyznała że nie wiadomo co mu jest. Szybko wyszliśmy... Dalszy ciąg historii, drugi weterynarz w innej lecznicy - po zbadaniu psa, po zadaniu kilkunastu pytań i po krótkiej obserwacji pacjenta - koszt 50 zł bez kroplówek, bez faszerowania psa lekami. Pies na drugi dzień zdrowy i zadowolony z życia.
Widać Pani "szefowa" leci na kasę ale powołania do leczenia niestety już nie... Nie polecam i kategorycznie odradzam!!!
Monika
15:38:39 - 17 czerwca 2011 #
ZDECYDOWANIE ODRADZAM!!!! Właściciele przychodni nastawieni na zysk tylko i wyłącznie. Zwłaszcza "dr" Kotomski, który cenę danego produktu uzależnia od nastroju i zawsze zaokrągla w górę. Nie daj Boże przy bardziej przewlekłej chorobie swojego zwierzaka możecie zostać oskubani do cna!
Ponadto praktykuje się przeprowadzanie eksperymentów na zwierzętach. Nowe leki, które rzekomo mają pomóc przynoszą odwrotny skutek, z uwagi na to ze podana zostaje zbyt duża dawka. Mój ciężko już chory pies, dostał od "dr" Kotomskiego lek, który rzekomo miał zadziałać jak przeciwbólowy. Pies po godzinie stracił przytomność, wydzielał piane z pyska i załatwił się pod siebie. "dr" pożal się boże stwierdził "o jejku, no czasem tak się może zdarzyć".
OMIJAJCIE ICH Z DALEKA!!!
ewa
16:45:59 - 23 czerwca 2011 #
podzielam negatywna opinię na temat tej lecznicy wczoraj przywiozłam kotkę znaleziona na ulicy właściciele nie mający serca i traktujący zwierzęta jako dochód policzyli mi za przenocowanie i kroplówkę oraz antybiotyk 178 zł na pytanie dlaczego tak drogo odpowiedzieli ,ze nie są instytucja charytatywną i u nich nie ma miejsca na zwierzęta znalezione na ulicy i liczą normalna stawkę ...brak serca i znieczulica to jest główna cecha tej lecznicy , a przecież nie o to chodzi !!!! TACY LUDZIE NIE POWINNI BYĆ LEKARZAMI, NIE ZOSTAWIĘ TEJ SPRAWY OBOJĘTNIE chcę także aby ludzie , którzy się wybiorą ze swoimi pociechami brali pod rozwagę opinie które tutaj są napisane . i to nie jest żaden odwet tylko prawdziwa sprawa która się wydarzyła.
Opinia usunięta ze wzgledu na niską wiarygodność
Antylewak
18:09:30 - 23 czerwca 2011 #
Ewa ty nie masz serca, jak mogłaś żałować pieniędzy na chore bezdomne zwierze? Ja tego tak nie zostawię! Jak można być takim człowiekiem i żałować własnych pieniędzy na potrzebujące zwierze!!??
No ale może ty tez nie jesteś instytucją charytatywną prawda? Tylko inni mają wydawać własne pieniądze na leki i leczenie zwierząt które TY przyniosłaś. Zacznij myśleć, czas najwyższy.
Jarek
19:20:17 - 23 czerwca 2011 #
Fiu Fiu za hotel się taniej płaci,radzę idź weź rachunek za "usługę"bo tak to szarą strefę wzbogacasz.pozdr
Zuziak
23:58:39 - 23 czerwca 2011 #
W hotelu nie płaci się za kroplówkę, antybiotyk i całonocną opiekę lekarza. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę ale hydraulik bierze więcej za przepchanie rury.
Ale weź rachunek z wyszczególnieniem co gdzie i kiedy - trzeba wiedzieć za co się płaci.
Anna
01:22:41 - 24 czerwca 2011 #
UWAGA !!!!! UWAGA !!!!!! DOBA W LECZNICY 80 zl, wlozenie termometra w odbyt 30 zl.... SUPER CENY !!! Generalnie nie polecam tego miejsca na leczenie swojego pupila. Wlascicielka tej "lecznicy" bardzo niemila, obsluga malo doswiadczona. Jak wystawiono nam dzis rachunek ,to myslalam ,ze zejde :( Nie zaluje pieniedzy na zwierzeta,ale to co dzis uslyszalam ,to lekkie przegiecie, tymbardziej ,ze ratujemy kota znajde ulicznego. Ja rozumiem,ze wszystko kosztuje,ale byc lekarzem i widziec pieniadze w tym co sie robi ,a nie podejsc do tego z odrobina serca????????? TO NIE LEKARZ!!!!! Ja jestem rozczarowana tym miejscem i odradzam wizyty u nich, ZDZIERCY !!!! Mogli mi troche oposcic stawki widzac zdychajacego kota zabranego z ulicy.
jarek
10:47:36 - 24 czerwca 2011 #
podzwoniłem po innych lecznicach,za w.w"usługi" zapłaciłabyś od 60 do 90zł(doba +leki)!ale tak to jest jak widzą wrażliwą osobę to zdzierają na maxa!wkurzona i niemiła była bo trzeba kaskę zaksięgować.A propos hydraulika za przepchanie rury to max 80zł (z dojazdem)więc bez żartów i durnych porównań mających na celu usprawiedliwienie zdzierania kaski.pozdr
Karolina
11:08:56 - 24 czerwca 2011 #
Z tego co słyszałam na osiedlu Gocław to klinika nie posiada dobrej opinii jest bardzo droga wydawane są złe diagnozy jedyny jej plus że jest całodobowa a ten opis pod Ewa do napisała chyba sama klinika wstyd i jeszcze raz wstyd.Klinika dla zwierząt to teraz biznes czy podchodzi sie do tego sercem.
ewq
11:45:15 - 24 czerwca 2011 #
OMIJAJCIE LECZNICĘ Z DALEKA GDYBYM POSŁUCHAŁA EDYTY JUNGOWSKIEJ ABYM POCZYTAŁA OPINIĘ NA TEMAT TEJ LECZNICY NIE ZAWIOZŁABYM KOTKI W TO MIEJSCE wczoraj znalazłam na bardzo ruchliwej ulicy koteczkę , zabrałam ja do samochodu razem z moja córką przewiozłyśmy ją do lecznicy na Ursynowie , stan kotki był bardzo ciężki, niestety lecznica nie ma warunków na przetrzymywanie zwierząt na noc .Zdecydowałam przewieźć ja na FIELDORFA 5
i to był błąd .ludzie pracujący tam traktują chore zwierzęta jak dochód . Za przenocowanie i kroplówkę oraz badanie czyli zmierzenie temperatury zapłaciłam 178zł mówiąc mi że to ze zniżką .nie pomogło mówienie ,że to kotek znaleziony na ulicy,.a gdy spytałyśmy o rachunek zostałyśmy wyproszone z lecznicy . Dlaczego o tym pisze otóż koteczka jest w bardzo złym stanie musi być hospitalizowana zanim dojdzie do siebie i takie liczenie za dobę nocowania kota jest bez serca .ania, która od początku pomagała mi w tej sprawie szybko znalazła lecznicę na Wilanowie, która bierze 35 zł za dobę .
koteczka będzie leczona już my się o to postaramy , a wy omijacie tą lecznice na FIELDORFA 5 wielkim łukiem.
Opinia usunięta ze wzgledu na niską wiarygodność
Anna
11:47:06 - 24 czerwca 2011 #
Jarku popieram Twoja opinie ! A osoba ,ktora porownuje hydraulika do lekarza ,to niech sie troszke zastanowi !!! Kawałek rury ,ktora naprawia hydraulik,a bicie serca zwierzaka ,TO DWIE ROZNE SPRAWY!!!!!!
Ola
10:31:34 - 25 czerwca 2011 #
O rzeczywiście, kawałek rury za 300 zł jest w porządku a wykształcony lekarz to powinien za darmo leczyć bo przecież jedzenie dla jego dzieci to mu matka boska z nieba zsyła. A ZUS wspaniałomyślnie umarza składki gdy lekarz leczy bezdomne zwierzęta.
Zacznij trochę myśleć droga Aniu, gdyby leczenie bezdomnych było za darmo to polowa ludzi przychodziłaby do lecznicy ze swoimi zwierzętami, twierdząc że chwile wcześniej znaleźli je na ulicy.
jarek
10:53:31 - 25 czerwca 2011 #
Pani Ola ma kłopoty z myśleniem ,nie chodzi o to aby weterynarz nie brał pieniędzy z resztą nikt tego nie negował,ale jeśli bierze dwu-trzykrotnie więcej bo widzi wrażliwą osobę to coś chyba nie tak, po prostu wykorzystuje okazję!!!,nie księguje(nie dając rachunku od razu, przytula kaskę bez podatku)Skończcie z tymi rurami bo za usługę hydrauliczna to się płaci w granicach 80zł z dojazdem do domu!Radze pomyśleć i przestańcie tłumaczyć ordynarne zdzierstwo
lekarz wet.
11:42:36 - 25 czerwca 2011 #
Drodzy Państwo,wszystkie placówki weterynaryjne wystawiają obecnie paragony fiskalne,co w zestawieniu z ewentualnym wypisem z wizyty pozwala Państwu na ocene tego za co zapłaciliście.Lekarz wet.jeżeli Państwo o to poprosicie ma obowiązek wystawić fakturę.
Leczenie zwierząt przygarniętych lub znalezionych na ulicy odbywa się wg.tego samego cennika jak w przypadku innych pacjentów,z wyjątkiem sytuacji w których właściciel placówki wprowadzi szczególne zniżki.
Ceny usług lekarsko-wetrynaryjnych w Polsce są nadal niskie.W każdym przypadku lekarz może Państwa poinformować o orientacyjnych kosztach postępowania i wtedy możecie je Państwo akceptować lub nie.
jarek
11:55:34 - 25 czerwca 2011 #
Panie doktorze bądźmy poważni.Skoro tak jest jak pan mówi, to dlaczego paragonu fiskalnego tej pani nie dano,a gdy poprosiła o rachunek została wyproszona?a weterynarz miała pretensje?
DO JARKA
12:46:32 - 25 czerwca 2011 #
"jarek
10:47:36 - 24 czerwca 2011 #
podzwoniłem po innych lecznicach,za w.w"usługi" zapłaciłabyś od 60 do 90zł(doba +leki)!"
Jest Pan tendencyjny i subiektywny. 60zł za dobę w szpitalu plus leki plus przedze wszystkim WYKONANIE WSZYSTKICH CZYNNOŚCI LEKARSKICH oraz OPIEKĘ LEKARZA ????? Czy taka cena wydaje się Panu godna? Jak idzie Pan prywatnie do lekarza to za wizyte z wypisaniem recepty płaci Pan w Warszawie od 130 do 450zł(np. wizyta w poradni specjalistycznej) !!!
Ludzie, przestańcie wyskakiwać z takimi śmiesznymi cenami, jak Was nie stać na leczenie, to nie posiadajcie zwierząt-NIKT WAM NIE KAŻE. A jak ktoś ma dobre serce i postanowił pomóc bezdomnemu zwierzęciu, to akurat w Warszawie W KAŻDEJ DZIELNICY są wyznaczone lecznice, do których można zawieźć zwierzę bezdomne i jest ono tam leczone nieodpłatnie wobec tego kto przywiózł (płaci za to Miasto). Zacznijcie szanować lekarzy weterynarii, mam dość już takiego podejścia, że u lekarza powtarzam LEKARZA 30zł to dużo. Kpina i Wasz brak szacunku.
A co do Jarka- myślę, że jest niespełnionym technikiem wet i stąd tyle jadu i zawiści.
jarek
13:24:23 - 25 czerwca 2011 #
skąd pan wie co było robione pisząc" wszystkie czynności",skoro pani wypisała co zrobiono.był pan w tej lecznicy a moze pan przyjmował?bez jaj ,za wizytę u specjalisty z wypisaniem recepty a nawet z wypisaniem zwolnienia L4 płaci się max 100zł(kolejne przekłamanie i głupie porównanie),radze opierać się na faktach i czytać ze zrozumieniem.Nikt nie negował zasadności zapłaty za usługę!!!!!!! ale 2-3 krotne przebicie za trzymanie kotka w klatce(patrz całodobowa opieka:)to śmiech na sali i żenada i wykorzystywanie ludzi dobrej woli i goracego serca dla zwierzaczków...Wiecej nie ma co pisać bo adwersarze nie maja zdolności czytania ze zrozumieniem i nie dostrzegaja sedna problemu i istoty sprawy.Pozdrawiam panią ,która uratowała kotkę mam nadzieje,że wszystko będzie dobrze.
DO JARKA
13:39:27 - 25 czerwca 2011 #
Po pierwsze jestem kobietą. Po drugie to Pan nie umie czytać, bo napisałam Panu, że W KAŻDEJ DZIELNICY W WARSZAWIE SĄ LECZNICE, KTÓRE NIEODPŁATNIE LECZĄ BEZDOMNE ZWIERZĘTA- wystarczyło się tylko do takiej lecznicy pofatygować. Ciekawe jakiej jest Pan profesji - przyjde do Pana i będę chamsko wyłudzać darmowe wykonanie usługi, bo mam chorych rodziców, albo brak nogi, albo rente albo inne. Szkoda, że jest Pan tak ograniczony w MYŚLENIU. Szkoda też, że do mojej lecznicy Pan nie zadzwonił pytając o cenę, bo bym Panu podała jaka jest , przykładowo:
doba w szpitalu 75zł
podłączenie kroplówki 25zł
każda iniekcja 10zł
badanie ogólne 55zł
opieka technika szpitalnego w nocy 50zł (przy ciężkich przypadkach, gdy trzeba całodobowo monitorować funkcje życiowe zwierzęcia)
do tego dodatkowo- koszt wenflonu, koszt podanych płynów, ewentualne wszyskie inne leki.
Niech Pan porówna ceny usług weterynaryjnych w Polsce, w Niemczech i w Wielkiej Brytanii relatywnie do średniej pensji krajowej - zobaczy Pan, że usługi weterynaryjne w Polsce są zaniżone, niedoszacowane i przez takich ludzi jak Pan jeszcze dłuuuugo dłuuuugo nic się w tej mentalności zacofania społecznego nie zmieni. Nie będę dłużej Panu tego tłumaczyć, bo Pan i tak nie czyta ze zrozumieniem.
Hehe
18:02:42 - 25 czerwca 2011 #
Jarek sie urwał sprzed 1989 roku, 22 lata mineło a niektórzy dalej - komuno wróć
Anna
02:28:54 - 26 czerwca 2011 #
HAHA 300 ZL za rure? Boszzzzzzzzzzzz ! Ja nie powiedzialam,ze leczenie powinno byc darmowe ale napewno nie w takiej cenie . Zreszta i tak nie ma co tu pisac bo WY i tak wiecie swoje - LEKARZE !!!! A paragonik powinien byc wydany !!!
Marcin
09:21:38 - 26 czerwca 2011 #
Ale klinika na Gocławiu się rozpisała.Ja radzę przeprowadzić się do Niemiec Wielkiej Brytanii skoro tam są takie ceny większe.W Polsce dużo ludzi ma psa czy kota wziętego z ulicy i wydaje mi się że ceny za leczenie powinno być niższe.Te biedne zwierzaki zabierają emeryci i są to dla nich duże kwoty.li8czę że to się zmieni bo uważam że teraz jest to czysty biznes a nie leczenie od serca.Uważam też że powinny być w klinikach kasy fiskalne a z tego co piszecie klinika na Gocławiu takiej kasy nie posiada trzeba to sprawdzić. Jak czytam to klinika nie cieszy się dobrą opinią.
Marcin
09:37:28 - 26 czerwca 2011 #
Chciałem jeszcze spytać skąd biorą się takie ceny i uważam że zwierzaki jak i ludzie powinni być ubezpieczeni może to rozwiązało by wiele spraw finansowych.A tak naprawdę tych kliniki to jak banków po deszczy coraz więcej czyli co to nie biznes chyba dobry biznes.
lek.wet.
10:51:26 - 26 czerwca 2011 #
Wkurza mnie takie podejście, że biedne emerytki przygarniają kotki, to powinny mieć taniej. Jak ich nie stać, to niech nie przygarniają. Faktycznie, dopóki taka mentalność się nie zmieni, to nie dogonimy reszty Europy jeszcze długo.
Mogę wyjaśnić, skąd się bierze tyle nowych klinik - otóż lekarz weterynarii na etacie (pracując u kogoś) zarabia 1500-2000 zł miesięcznie. Spróbujcie za taką kwotę się utrzymać w Warszawie. Jak ktoś ma własny biznes, to zgarnia całą kasę - proste. W tym zawodzie nie ma awansów ani podwyżek. Po 4-5 latach pracy zarabia się tyle samo co zaraz po studiach - 15 zł za godzinę. Przecież to jest śmiech!!! Po 6 latach studiów i 5 latach praktyki (w sumie 11 lat nauki - pomyślcie!!!). I jeszcze panuje powszechne przekonanie, że my dobrze zarabiamy i naciągamy na kasę.
To prawda co pisze mój poprzednik - ceny są zaniżone. Moim zdaniem 200 zł za całonocną opiekę, to uczciwa cena.
lek.wet.
12:34:43 - 26 czerwca 2011 #
Poza tym nie rozumiem, dlaczego waszym zdaniem każdy ma prawo zarabiać na swojej pracy, tylko nie weterynarz.
Jarek
14:10:42 - 26 czerwca 2011 #
Jestem oburzony wpisem lekarza który pisze że całodobowa lecznica powinna kosztować 200zł i jak Pan traktuje emerytów WSTYD i Żenada .
ksu
09:25:42 - 28 czerwca 2011 #
A ja myślę, że "Pan" Jarek powinien przenieść się na Onet.pl. Tam na forum jest miejsce dla oszołomów lubiących robić zamieszanie, co niewątpliwie Jarek robi w każdym temacie, w którym zabiera głos...
A po dobroć serca zapraszam do ZUS, NFZ...
Z dobroci serca chętnie przygarnę z ulicy stare BMW... tylko dlaczego w warsztacie zamiast dać mi zniżkę 50% zabiją mnie śmiechem ???
ewa
01:45:28 - 30 czerwca 2011 #
panie Jarku otóż czuje że tą opinie piszę sam właściciel tej lecznicy nazwiska nie napiszę bo może ten wpis być skasowany .tO MAŁAŻEŃSTWO jest ewidentnie nastawione na zarobek na zwierzętach ...niech się więc przeprowadzĄ z kliniką do Konstancina tam mieszkają bogaci , którzy BYĆ MOŻE NIE LICZĄ PIENIĘDZY.
TO JA Przywiozłam tą koteczkę z ulicy na fieldorfa 5 i ja zostałam wyproszona prosząc o rachunek ...... ciąg dalszy tej historii.......
otóż zawiozłyśmy kotkę na Wilanów do lecznicy i pokazałyśmy co zostało zrobione za te 178zł , Pani doktor zdziwiona ,że za taką cenę zgodziłam się zapłacić ...trudno zapłaciłam
ale nie o tym chciałam pisać , proszę państwa kotka jest leczona za 30 zł dziennie , dostaje antybiotyk kroplówkę z witaminami , przy zmianie wenflona ma pobieraną krew , miała robione usg, wyciągane zęby i wiele innych o których nie wspomnę . Kotka była w ciężkim stanie MOCZNICA tak nazywa się to na co zapadła błąkając się po ulicach po wyrzuceniu jej z domu , tak.... z domu ponieważ jest to bardzo przyjacielska i oswojona kotka .
30ZŁ DZIENNIE MOŻNA , MOŻNA !!!!! I NIE MA DOPŁATY Z MIASTA W TYM MOMENCIE , ALE LEKARZE , KTÓRZY PRACUJĄ W TEJ LECZNICY NA WILANOWIE UL. KOSIARZY NIE PATRZĄ W KIESZEŃ I NIE OCENIAJĄ KLIENTA , TYLKO RATUJĄ ZWIERZĘTA BO PO TO POSZLI NA WETERYNARIĘ .a JEŚLI PAN WETERYNARZ ,który się tak rozpisuje broniąc swego stanowiska myśli ,że go ktokolwiek zrozumie to jest w błędzie .Zrozumie go tylko taki sam weterynarz nastawiony na kasę .I PROSZĘ NIE BIADOLIĆ JAKA JEST CIĘZKA SYTUACJA ....proszę zmienić zawód na bardziej dochodowy i nie krzywdzić zwierząt. Śmiem twierdzić ,że przy takim podejściu do pracy ci ludzie oszukują aby tylko zarobić , zamiast antybiotyku za 50zł dają za 25zł itd ...a kto ich tam sprawdzi !!!!
jeszcze raz piszę i będę pisać wszędzie omijać klinikę z daleka ....
Opinia usunięta ze wzgledu na niską wiarygodność
ewa
02:01:57 - 30 czerwca 2011 #
jeszcze raz przeczytałam wpisy tych pseudo weterynarzy .... WSTYD MI ZA WAS WSTYD
cóż za bezsensowne porównania , i ten żal do innych ,że mają więcej pieniędzy za swoja pracę . POPRZEZ TAKIE WPISY SZKODZICIE WSZYSTKIM WETERYNARZOM .... a przecież nie wszyscy tacy są i dzięki bogu . Ma Pan rację Panie Jarku nie czytają ze zrozumieniem ,i ma Pan rację ,że taka postawa bądź co bądź wykształconych ludzi jest żenująca.
Opinia usunięta ze wzgledu na niską wiarygodność
lek.wet.
08:45:59 - 30 czerwca 2011 #
Nie jestem właścicielem tej lecznicy i nawet w niej nie pracuję. Nie mam zamiaru bronić włascicieli, różne o nich rzeczy slyszalem, min. od bylych pracowników.
Natomiastt nie życzę sobie żeby ktoś obrażał mnie i innych weterynarzy tylko dlatego ze chcemy godziwie zarabiać za ciezką pracę jaką wykonujemy. To jest praca fizyczna i umyslowa jednocześnie, często w ciężkich warunkach i w brudzie. W dzień, w nocy, weekendy, święta, często po 12 godzin, właściciele zwierząt wydzwaniają do nas nawet jak mamy wolne. I za to wszystko przeciętny lekarz w Wawie z kilkutenim stażem dostaje 15 zł za godzinę. Po 6 latach ciezkich studiow i kilku latach rownie cieżkiej praktyki. Jeżeli pani Ewa uważa że to są godziwe zarobki, to zapraszam niech u mnie popracuje w lecznicy za tyle, zobaczymy co powie po jednym dniu użerania się z wariatkami zbierającymi dzikie koty z ulic, emerytkami domagającymi się zniżek i kolesiami co podjeżdzają nowym mercedesem pod lecznicę, a po uzyskaniu porady mówią "dziękuję" i wychodzą nie płacąc.
Nie mam zamiaru zmieniać zawodu, nie po to się uczyłem. Chcę po prostu uczciwie zarabiać, bo mi nikt nie da zniżki na rachunki za wodę prąd czy na jedzenie. A jak kogoś nie stać na zwierzę, to niech go nie bierze. Ja nie mam zwierząt bo mnie nie stać.
nie weterynarz
17:57:24 - 30 czerwca 2011 #
Panie weterynarzu proszę zmienić zawód , nie nadaje się Pan do tej pracy .A nazywając ludzi wariatami bo zbierają koty z ulicy , przekreślił pan swoje powołanie . Czas zrobić resime i kupić butkę na warzywniaku ,tyle samo pracy a zarobki większe i życie jak Pan to powiedział godziwe.
Opinia usunięta ze wzgledu na niską wiarygodność
lek.wet.
23:10:16 - 30 czerwca 2011 #
Nie masz prawa oceniać mojego powołania, ponieważ nie masz bladego pojęcia ile poświęciłem dla wykonywania tego zawodu. Nie wiem w ogole jak na podstawie jednej wypowiedzi można oceniać czy ktoś ma powołanie czy nie. No ale jasne, weterynarz który chce przyzwoicie zarabiać = weterynarz bez powołania. Szczerze mówiąc to g.... mnie obchodza opinie takich ludzi jak ty.
Oczywiście czytasz bez zrozumienia - ja nie napisalem ze ludzie którzy zbierają koty to wariaci, tylko "wariatki, które zbierają koty". Widzisz różnicę czy to cię przerasta?
nie weterynarz
23:51:06 - 30 czerwca 2011 #
pisz dalej , nic nie osiągniesz i tak ! oby ci zabrali uprawnienia panie pseudo weterynarzu
Opinia usunięta ze wzgledu na niską wiarygodność
Monika
17:03:26 - 01 lipca 2011 #
Rachunku u nich nie uraczycie, ale za to możecie wrzucić jeszcze resztę pieniędzy, które zostały wam w portfelu do SKARBONKI która sobie wystawili! Biedacy tak mało mają że jeszcze chcą żeby im napiwki zostawiać . DOBRE!!
Jeśli ktoś jeszcze nie dorzucił się do kupna kolejnego już samochodu (audi bodajże) lub chcą wspomóc budowę następnego domu to można to zrobić - są otwarci 24 h/dobę :)
justyna
15:43:34 - 02 lipca 2011 #
Jak może weterynarz pisać że koty z ulicy to śmiecie dobrze zrozumiałam.to znaczy że dla tego weterynarza co to pisał to człowiek bezdomny to też śmieć.
Justyna
15:52:35 - 02 lipca 2011 #
Te osoby które ratują koty z ulicy to wariatki to czyli z tego co czytam Pani Ewa to wariatka żę przywiozła kota znalezionego na ulicy to chyba coś nie tak i to pisze weterynarz Wstyd i jeszcze raz Wstyd.Chyba podejmując taką pracę wiedział pan lub pani w co wchodzi nawet lekarz ratuje ludzi i tych z ulicy.Pozdrawiam
ewa
17:02:45 - 02 lipca 2011 #
NAPISZĘ W TAKIM RAZIE JESZCZE RAZ
OMIJAJCIE LECZNICĘ Z DALEKA GDYBYM POSŁUCHAŁA EDYTY JUNGOWSKIEJ ABYM POCZYTAŁA OPINIĘ NA TEMAT TEJ LECZNICY NIE ZAWIOZŁABYM KOTKI W TO MIEJSCE wczoraj znalazłam na bardzo ruchliwej ulicy koteczkę , zabrałam ja do samochodu razem z moja córką przewiozłyśmy ją do lecznicy na Ursynowie , stan kotki był bardzo ciężki, niestety lecznica nie ma warunków na przetrzymywanie zwierząt na noc .Zdecydowałam przewieźć ja na FIELDORFA 5
i to był błąd .ludzie pracujący tam traktują chore zwierzęta jak dochód . Za przenocowanie i kroplówkę oraz badanie czyli zmierzenie temperatury zapłaciłam 178zł mówiąc mi że to ze zniżką .nie pomogło mówienie ,że to kotek znaleziony na ulicy,.a gdy spytałyśmy o rachunek zostałyśmy wyproszone z lecznicy . Dlaczego o tym pisze otóż koteczka jest w bardzo złym stanie musi być hospitalizowana zanim dojdzie do siebie i takie liczenie za dobę nocowania kota jest bez serca . Ania Winowska , która od początku pomagała mi w tej sprawie szybko znalazła lecznicę na Wilanowie, która bierze 35 zł za dobę .
koteczka będzie leczona już my się o to postaramy , a wy omijacie tą lecznice na FIELDORFA 5 wielkim łukiem.
lek.wet.
10:45:29 - 03 lipca 2011 #
Justyna, a w ktorym miejscu ja napisałem że koty z ulicy to śmiecie? może mi to wskażesz w tekście? I tak to właśnie jest jak się matołki odzywają na forum, stąd się biorą właśnie pomówienia.
dogomania
18:18:33 - 03 lipca 2011 #
ludzie zastanówcie się co wypisujecie, nie mając o czymś bladego pojęcia.... lekarz weterynarii nie jest instytucją charytatywną, jest zawodem, a za wykonywanie zawodu otrzymuje się wynagrodzenie, dlaczego więc liczycie na darmowe leczenie swoich pupili? zarzucacie lekarzom, że kupują nowe auta? przeciez weterynarzem nie jest osoba z ulicy, jest to osoba, która najpierw ciężko musi zapracować na to co ma- 5,5- letnie studia - dodam, że dzienne a nie zaoczne jak to się ma w 90% innych kierunków studiów.Przecież idąc do lekarza ludzkiego na prywatną wizytę płaci się za jego usługę, państwowo też się płaci, tyle że do kieszonki i tym się nie oburzacie?? Ale słysząc od weterynarza konkretną cenę za usługę, stwierdzacie brak powołania? Powołanie to chyba dobre i sumienne wykonywanie swoich obowiązków, czyż nie? Mam jednego psa, bo stać mnie na utrzymanie jednego psa, chociaz serce mi się kraje nie przygarniam wszystkich bezpańskich zwierząt, bo nie jestem instytucją charytatywną i wiem, że wszystko kosztuje - zwierzę także. I kiedy idę do kosmetyczki to płącę jej za zrobienie paznokci, a kiedy idę do wterynarza obciąć psu pazury to liczę na to, że zrobi to za darmo? Nie, bo gdybym się nie bała, że mu zrobię krzywdę to zrobiłąbym to sama, ale jeśli nie potrafię to płącę komuś za tę usługę. Proste
Justyna
21:32:52 - 03 lipca 2011 #
Proszę mnie nie obrażać i nie pisać że jestem MATOŁEM bi ja panią pana nie obrażam.Z tego co pisała Pani Ewa chciała zapłacić za kota znalezionego tylko bez przesady.Mam też pytanie dlaczego Pani Ewa została usunięta.Dobrze że jeszcze raz dokonała Pani wpisu przecież napisała Pani tak jak było.Pozdrawiam
Justyna
21:47:23 - 03 lipca 2011 #
Skora nie chcecie Państwo za trochę mniejszą kwotę podleczyć kota lub uratować mu życie to co takiego kotka znalezionego chorego mam zostawić może jeszcze butem przesunąć i przejść obojętnie potraktować go jak śmiecia.Ja osobiście takiego sumienia nie mam i zawsze twierdzę że ludzie to najgorsze ssaki na tym świecie.
inny lek wet
10:01:53 - 04 lipca 2011 #
Wtedy Justyno należy się udać z bezdomnym zwierzęciem do lecznicy która ma podpisaną umowę z Urzędem Miasta, gdzie koszty leczenia pokrywa właśnie miasto.
Marek
21:52:45 - 04 lipca 2011 #
Właściciele (pomijając fakt pazerności na pieniądze) notorycznie zawyżają dawki leków przez co w moim tylko przypadku nie wyprawili na tamten świat raz psa a raz kota!!! trzeci raz nie dam im EKSPERYMENTOWAĆ!!! zanim podadzą waszemu pupilowi jakies lekarstwa upewnijcie się, że podają odpowiednią dawkę! A jeszcze lepiej jeśli udacie się do lecznicy na WĄCHOCKIEJ, trochę dalej ale naprawdę warto - profesjonalni i ceny na poziomie dla średnio zarabiającego Polaka.
ewa
00:24:27 - 06 lipca 2011 #
wstyd mi za każdym razem kiedy czytam wypowiedzi weterynarzy , którzy maja pretensje do losu ,ze zarabiają za mało pieniędzy .... a tak ciężko harują ...........moi drodzy najwyższy czas zmienić zawód zanim usmiercicie zwierzęta tylko dlatego ,że nie maja właściciela.
proszę o to jeszcze jeden scenariusz, o którym nie pisałam co wydarzyło się tego dnia kiedy znalazłam kotkę
pierwsza lecznica do której zawiozłam kotkę na Ursynowie ul belgradzka 330zł za wykonanie badania krwi i wykluczanie białaczki , kroplówka i antybiotyk .....wiem dziś ,że cena jest przesadzona i to dużo !!!!
druga lecznica właśnie na Fieldorfa 5 za przenocowanie kotki badanie czyli sprawdzenie temperatury i psikniecie na pchły 178zł (wcześniej pisałam że był antybiotyk ...ale go nie było
i przewiezienie kotki na kosiarzy Wilanów cena za dobę z lekarstwami, antybiotykiem usg kroplówka z witaminami i badania krwi i moczu i całodobowa opieka 30 zł dziennie.Kotka jeszcze będzie przez co najmniej 10 dni.
Jak to jest proszę powiedzcie mi, że jedni noga koty , psy bezdomne utrzymać za tę sumę a inni narzekają na swój los ...
Jak wcześniej pisałam proponuje budkę warzywną otworzyć pracy tyle samo a pieniędzy o niebo więcej .....
ewa
00:31:57 - 06 lipca 2011 #
zapomniałam dodać .... ,ze wyrzucono mnie z lecznicy jak poprosiłam o rachunek
ewa
01:36:57 - 06 lipca 2011 #
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie -
miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
.... pana panie weterynarzu należy zdecydowanie do tej drugiej grupy
ksu
11:25:28 - 07 lipca 2011 #
Gdyby szanowna pani Ewa od razu zawiozła kota do lecznicy na Ursynowie, która ma podpisaną umowę z "miastem" na pomoc dziko żyjącym kotom a nie jeździła po całej Warszawie to nie zapłaciłaby ani grosza.
Jestem bardzo ciekawy jaki zawód Pani wykonuje i jak często Pani pracuje charytatywnie nie pobierając wynagrodzenia za zwoje usługi?
Co do kosztu 30 pln za dobę z lekami, badaniami krwi, USG itd. to sprawa Kosiarzy, równie dobrze mogliby nic nie brać, na jedno by wyszło.
Szanowna Pani, jeśli Pani myśli, że jest wyjątkowa i opisywany przez Panią przypadek jest odosobniony to jest Pani w grubym błędzie. Codzienni trafiają się takie przypadki i właśnie dla tego istnieje program pomocy zwierzętom finansowany z budżetu stolicy. Gdyby lecznica zgodziła się leczyć takie zwierze po kosztach lub całkiem za darmo to po miesiącu takich pacjentów byłoby przynajmniej 10 x więcej.
Fantastycznie jest ratować świat... zwłaszcza za cudze pieniądze.
Krystyna
00:41:24 - 09 lipca 2011 #
Pani Ewuniu popieram Pani wpisy dobrze że o tym się mówi już nie wiedzą ile mają zarabiać na tych zwierzakach a kotce życzę szybkiego powrotu do zdrowia.Mieszkam na Gocławiu i wiem że klinika nie cieszy się dobrą opinią.Każdy mówi że jest droga Pozdrawiam
Hehe
02:57:35 - 09 lipca 2011 #
Oho zleciały się emerytki. "Już nie wiedzą ile mają zarabiać" przecież nikt wam nie każe tam chodzić jak jest drogo!
Może należy wszystkich weterynarzy rozkułaczyć, zakuć w łańcuchy i niech lecża za darmo dostając dziennie jedną kromkę chleba?
Chyba za bardzo przesiąknęłyście Stalinem
ewa
13:27:10 - 11 lipca 2011 #
do ksu
jest pan/pani dupkiem wołowym i tyle
zaczynam zastanawiać się po co pan /pani tu właśnie pisze
jest to portal, który skupia opinie o lecznicach i ta ma właśnie złą opinię koniec kropka...nikogo nie interesuje już jakie ma pan zdanie o ludziach ,którzy ratują zwierzęta ...powtórzę to jeszcze raz z całą świadomością obrażania jest pan /pani dupkiem !!!!
tyle
m.
13:51:19 - 11 lipca 2011 #
To co piszą tutaj lekarze jest śmieszne.
Pani Ewa mówi o tym, że cena była za wysoka jak na takie usługi, nie mówimy tutaj o tym, żeby kota leczyć za darmo!
Każdy zawód ma swoje wady i zalety, ale ludzie, po co zostaliście weterynarzami?!
Żeby później wypisywać, że mało zarabiacie i jeżeli kogoś nie stać na kota to najlepiej zostawić zwierzę umierające na ulicy! ( Nie musicie powtarzać, że są specjalne lecznice które leczą bezdomne koty prawie za darmo )
To co Wy robicie w lecznicach w których pracujecie mnie nie obchodzi
Chodzi tylko o to, że wstyd mi jak patrzę jak wypowiadacie się na temat zwierząt.
Trzeba było iść na inne studia, które na pewno by zapewniły wam dobre zarobki
Zamiast użalać się nad swoim życiem to zróbcie coś wreszcie
ksu
23:35:22 - 11 lipca 2011 #
Co? Zabolało jak widzę? I jak zabrakło argumentów pojawiły się inwektywy... to jak dla mnie kończy ten nieszczęsny temat.
ewa
01:22:51 - 12 lipca 2011 #
nic nie zabolało .... JAK ZWYKLE BŁĘDNE ROZUMIENIE I CHĘĆ ZWRÓCENIA UWAGI NA SIEBIE I SWOJE NIE DO PRZYJĘCIA ARGUMENTY
bo ja o humanitaryzmie
A pan/pani o swojej niedoli
nie dogadamy się
ktoś kto będzie chciał przeczytać o prawdzie tych wypowiedzi znajdzie ją tu ,
pseudo weterynarze
i MY od czasu do czasu ratujący świat od takich jak WY
lek.wet.
08:24:31 - 12 lipca 2011 #
"Zamiast użalać się nad swoim życiem to zróbcie coś wreszcie"
Ok, zrobimy coś - podwyższymy ceny :) I wtedy przestaniemy narzekac, bo wreszcie dostaniemy uczciwą zapłatę za swoją ciężką pracę.
Ewa, gdybys wiedziala ile bezdomnych kotów uratowałem, to ten cytat o milośnikach kotów nie przeszedłby ci przez gardło. No ale oczywiście ty wiesz lepiej. W końcu znasz mnie osobiście, wiesz dużo na temat mojego powołania i jakim jestem człowiekiem. Albo przynajmniej tak uważasz bo przeczytałas jedną moją opinie w internecie.
P.S. Ksu i ja to nie jest ta sama osoba, ja nie mam zwyczaju podpisywania sie róznymi nickami.
Administrator
14:10:32 - 12 lipca 2011 #
Pani Ewa podpisuje się różnymi (Ewa, M., Nie Weterynarz) oraz druga osoba (podpisująca się: Karolina, Marcin, Jarek, Justyna, Krystyna).
Proszę pohamować emocje i dodawać jedynie wartościowe merytorycznie wpisy, w przeciwnym razie wszystkie zostaną trwale usunięte a osobom łamiącym regulamin zostanie zablokowany dostęp do serwisu.
fece
17:05:19 - 12 lipca 2011 #
A gdzie jest dostępny regulamin?? I jak można skontaktować się z administratorem?
ewa
21:59:48 - 12 lipca 2011 #
panie administratorze
jest pan w błędzie
w tym miejscu jest kilkanaście komputerów pod jednym ip
i to tak wygląda
... nie wszystko co wygląda źle jest złe
TO NIE SĄ EMOCJE , TO JEST PRAWDA
cała historia o wyrzuceniu mnie z lecznicy obiegła duży krąg ludzi
sprawa była na face booku
BARDZO BARDZO DUŻO LUDZI SIĘ O TYM DOWIEDZIAŁO
DO TEGO Stopnia ,ZE ZAWIADOMIŁAM URZĄD DZIELNICOWY PRAGI i odpowiednie władze ,które zajmują się takimi sprawami
URZĄD SKARBOWY za nie wydawanie rachunków
jeśli administrator ,życzy sobie dowodu proszę zostawić maila i ujawnię swoje imię i nazwisko
nie podpisuje się po aby zyskać przewagę w głosach , tylko piszą o tym ludzie ,którym ta sprawa leży na sercu
i mam na to świadków
Sonia
23:41:25 - 24 lipca 2011 #
Niestety dołączę do grona osób, które odradzają tę klinikę.
Dlaczego?
Panujący tam chaos podczas wizyty: drzwi do gabinetu otwarte i kręci się tam każdy. Przy drugiej wizycie miałam sytuację że, lekarz jednocześnie zajmował się moim kotem i psem, w jednym gabinecie oprócz mnie było dwóch lekarzy i dwóch właścicieli psa. Cały czas musiałam przypominać swoje nazwisko bo lekarz "skakał" od karty do karty.
Ale co najistotniejsze. Przyjęte leczenie w przypadku mojego zwierzęcia okazało się całkowicie nietrafione, nie wykonano i nie zalecono mi jak najszybszego wykonania najbardziej rutynowego badania w tym przypadku, przez co kot był wystawiony na ogromny ból,zagrożenie życia.
Co do cen- są rzeczywiście wysokie. Dalsze leczenie prowadziłam w innej warszawskiej całodobowej klinice i ceny były odczuwalnie niższe.
Pod pozorami profesjonalizmu ukryta jest merkantylna rutyna.
Maria
20:31:26 - 19 września 2011 #
Pełen profesjonalizm!Trafiłam tam z moją suczką z babeszjozą. Szybka i troskliwa opieka z jaką się spotkałam zaskoczyła mnie. Poradzili jak dalej kontrolowac stan psa az do całkowitego wyleczenia (po komplikacjac pochorobowych). Lekarze potrafią również dobrać odpowiednią dietę dla psów z alergiami pokarmowymi. Polecam!
Joanna
12:29:14 - 23 października 2011 #
czytając te opnie mam wrażenie, że piszą je jacyś frustraci. Mieszkamy w kraju, gdzie niestety wszystko kosztuje. Ja pamiętam jeszcze socjalizm, gdzie nie płaciło się oficjalnie tylko wręczało łapówki- wychodziło na to samo, nie mówić już o szukaniu tzw. znajomości.
Wracając do lecznicy na Fieldorfa 5, byłam 2 razy, raz z drobiazgiem - odrobaczenie suki, drugi raz z zagrożeniem z życia. W obydwóch przypadkach, spotkałam z się z bardzo przyjemna fachową obsługą. Nawet wtedy, gdy na dyżurze była tylko młoda lekarka, a problem był trudny i nietypowy, telefonicznie skonsultowała się z właścicielem. O cenę spytałam przed zabiegiem i oceniałam czy mnie stać czy nie. Zadzwoniłam do kliniki niecałodobowej i cena za te sama operacje była podobna. Otrzymałam również kartę z opisem leczenia, gdzie wypisane są lekarstwa z dawkowaniem, numerem serii i TERMINEM WAŻNOŚCI.
Polecam te klinikę.
BARDZO DZIĘKUJĘ ZA ŻYCZLIWOŚĆ PO STRACIE SZCZENIĄT I URATOWANIE ŻYCIA MOJEJ SUNI.
Kryśka
18:21:30 - 09 listopada 2011 #
A ja jestem bardzo zadowolona z tej kliniki, są drodzy, nie ukrywam, ale diagnozy są prawidłowe, a chciałabym napisać kilka słów na temat kliniki "BENEVENTUM",ul.Wąchocka, ponieważ moją sunię czeka dość skomplikowana operacja, postanowiłam poszukać specjalistów w tej dziedzinie i właśnie między innymi poszłam na chwilkę (sama!!!) do Prof.Marka Galanty, który w tych operacjach się specjalizuje i podobno jest jednym z najlepszych, za 5 minut z nim rozmowy zapłaciłam 50,-zł.i chciałam zapytać "za co"?, dodam że inni lekarze rozmawiali ze mną znacznie dłużej i nie pobrali żadnej opłaty, więc jeśli takie pieniądze płacimy za poradę, to nie dziwmy się że płacimy za leczenie naszego pupila.
Arswet Lecznica Dla Zwierząt
Warszawa, Fieldorfa 5
tel. 022 671 34 88
Tagi lecznicy: 24h Gocław Bora-Komorowskiego Wał Miedzeszyński
Opinie o lecznicy:
Wszystkie zamieszczone opinie pochodzą od użytkowników serwisu. Serwis Weterynarze.waw.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną
Paweł
22:39:28 - 24 lutego 2009 #
Proszę uważać na tą lecznicę i zastanowić się zanim się Państwo do niej wybierzecie ze swoim zwierzakiem. Ceny bardzo wysokie a obsługa kiepska i mało fachowa. Powodem mojej negatywnej opinii jest kotka, która właśnie dziś zdechła po trzech tygodniach leczenia w tej wspaniałej lecznicy. Jest wielu weterynarzy w Warszawie, warto poszukać dobrego. Ja jeździłem do tego bo miałem najbliżej, teraz żałuje. Jeśli ktoś chciałby poznać więcej szczegółów podaje maila: pawello443@interia.pl
Amelia
08:03:15 - 30 marca 2009 #
Jestem zadowolona z fachowej opieki nad moją dziesięcioletnią kotką. Miła i opiekuńcza atmosfera jaka panuje w tej lecznicy sprawiły, że zwierzak nie był zestresowany podczas badań i zabiegów (a było ich kilka)a ja spokojnie czekałam na niego w poczekalni. Moja kotka jest już zdrowa, wróciła do swojej dawnej formy czego oznaką jest chęć zabawy. Dziękuję za pomoc. Koszt leczenia był taki sam, jak się dowiadywałam, jak w innych leczniczach.
krysia
18:35:19 - 03 września 2009 #
Podzielam negatywną opinię o tej lecznicy.Trafiłam na lekarkę która pojęcia nie miała co robić z moim psem i tak naprawdę to nic nie zrobiła!!!! A dodam że psina była w fatalnym stanie i nie trzeba być weterynarzem żeby to widzieć.Na całe szczęście trafiłam do innego weterynarza który się nim zajął jak należy.Nie wiem jak ta lekarka się nazywała , ale odradzam wizyty w tej lecznicy!!!! A co do cen to są z kosmosu i na pewno nie adekwatne do poziomu nazwijmy to leczenia zwierząt !!!!
Maciek
02:19:39 - 29 listopada 2009 #
Pełen profesjonalizm. Zawodostwo w każdym aspekcie. Szczerze polecam.
Joanna
23:57:01 - 02 grudnia 2009 #
Każdy ma własny przypadek ze zwierzątkiem ja dwukrotnie byłam w tej przychodni ze swoją maltanką raz w bardzo ciężkim stanie podczas babeszjozy i weterynarze zajeli się nim w odpowiedni sposób, zaopiekowali się psinką i poradzili co robić, drugi raz w dniu dzisiejszym mój psiaczek dostał alergii po zastrzyku przeciw chorobą zakaźnym i róznież był w mało ciekawym stanie. A ceny hmmm wydaje mi się że są w miarę normalne, akurat w takich przypadkach nie patrze na kwotę jaką wydaję oczekuję fachowego podejścia i pomocy.
dopa
16:53:45 - 17 grudnia 2009 #
najdroższa lecznica z najgorszą obsługą jaką znam. Podobno szef jest dobry, ale ja nie trafiłam na niego ani razu, były za to babeczke, która brzydziła się dotknąć szczeniaka który trafił tam prosto ze schroniska (brudny i śmierdzący), przyszłam z nim na ogólną poschroniskową kontrolę a nawet nie dotknęła go, nie mówiąc o sprawdzeniu stanu uzębienia. Na koniec (szczenię 10kg) otrzymało - tylko na moją wyraźną prośbę - środki odrobaczające, jak się okazało później dawka była obliczona dla 3 kilogramowego kota! I oczywiście za tą przyjemnosc zapłaciłam łącznie 48 zł. Za wyjęcie kleszcza inkasują 20 zł itp itd, moja noga więcej tam nie postanie. Jedyny plus że działa 24h wiec moze będę zmuszona tam pójsc
Mike
21:47:32 - 08 lutego 2010 #
Emm no coz... Lecznica tragiczna... Po pierwsze weterynarze nie najlepsi. Ale juz to można przełknąc. Ale dobre by bylo chociaz to aby bylo paru tych lekarzy aby chodzic w oktreslone dni i miec stalego weterynarza. Ale na to nie ma co liczyc... A o cenach to nic nie piszę. Uwazam ze za jedna wizyte spokojnie mozna miec dwie wizyty u innego weterynarza jak i nie lepszego.
Ł.
16:36:38 - 12 marca 2010 #
Odradzam wszystkim tą lecznice. Ceny bardzo wysokie, zero profesjonalizmu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Aleera
21:56:13 - 16 marca 2010 #
Tragedia!!! Byłam dwa razy z moją fretką, raz napakowali go sterydami (spuchł jak balon i do dziś jak coś nowego jeść dostanie to od razu puchnie!) Drugi raz jak byłam to wpierdzielili mu kroplówkę z igłą grubą jak szydło, tępą jak cholera, z takim zapałem, że przebili mu skórkę z dwóch stron (jak by go chcieli nawlec na igłę) płyn wylewał się jedną dziurą, drugą był wpompowywany z siłą wody z hydrantu!!!!! TRAGEDIA raz jeszcze!!! A ceny z kosmosu!!!
MAGDA
22:31:28 - 17 marca 2010 #
PRAGNĘ PRZESTRZEC PRZED TYM MIEJSCEM!!
LECZNICA SKANDALICZNA 10 MINUTOWA WIZYTA KOSZTUJE 90 ZL PODCZAS KTÓREJ LEKARZ JEDYNIE ZBADAŁ PSU TEMPERATURĘ I SPRZEDAŁ LEK ODROBACZAJĄCY SZCZENIAKOWI PO KTORYM WALCZYŁAM O ZYCIE ZWIERZĘCIA PRZE KILKA DNI NA SZCZĘŚCIE JUŻ W INNEJ LECZNICY
Z TAKIM BRAKIEM KOMPETENCJI JESZCZE NIGDY NIE SPOTKAŁAM PAN DOKTOR NA FIELDORFA NIE POTRAFIŁ POWIEDZIEC MI NIC NA TEMAT ŻYWIENIA SZCZENIAKA NIE POTRAFIŁ ZAREKOMENDOWAĆ ŻADNEJ KARMY I NAWET NIE WIEDZIAŁ JAK WYGLĄDA PRZEBIEG SZCZEPIEŃ OCHRONNYCH DLA MALUCHOW MUSIAŁ TO PRZECZYTAĆ DOPIERO W KSIĄŻCE NA MOICH OCZACH!! SKANDAL OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM Z TROSKI O ZWIERZAKA
Tomasz
15:50:01 - 01 maja 2010 #
Starali się pomóc mojemu psiakowi do końca. Po prostu robili co mogli. Bardzo profesjonalne podejście. Wszystkim Polecam. Weterynarze z Powołaniem.
Maciek
10:33:56 - 30 maja 2010 #
Byłem z moim ośmioletnim kotem na dyżurze. Obawiam się, że nie mogę polecić tej lecznicy. Następnego ranka byłem u mojego weterynarza i powiedział, że popełniono podstawowe błędy. Lekarz z Fieldorfa 5 nie wiedział co kotu dokładnie jest, strzelał ogólnikami straszył nas chorobą serca, wadą genetyczną, starością... Przyczyną okazało się zapalenie oskrzeli na tle wirusowym.
Paweł
09:39:02 - 03 czerwca 2010 #
Omijaj tę lecznicę szerokim łukiem. Włąściciel Kliniki OK, tyle, że prawie tam nie bywa. Mam wrażenie, że zatrudnia w większości stażystów lub ludzi, którzy z doskoku praktykują jako lekarze i niewiele im płaci. Codziennie trafiasz inną lekarkę, u której widać przerażenie w oczach,kiedy podchodzi do psa, abo kiedy zapytasz o cokolwiek, po prostu "jest z kosmosu". Jej główne zadanie to utrzymanie klienta (ceny są tam ekstremalnie wysokie). To skandal, że dobry lekarz i to doktor nauk weterynaryjnych firmuje swoim nazwiskiem klinikę, w której zatrudnia zupełnie przypadkowych lekarzy. Etyka zawodowa widać nie jest w modzie.
jarek
17:17:31 - 03 czerwca 2010 #
Doktor nauk weterynaryjnych których jak to określono firmuje jest właścicielem tej lecznicy,też byłem kilka razy(niestety) w tej lecznicy głównie wieczorami i nocą i mam mieszane odczucia ogólnie słaba jakość usług,brak konkretów przy leczeniu,ceny wysokie.Działania ich polegają na jak najdłuższym utrzymaniu klienta co zrozumiałe bo o to w tej branży chyba głównie chodzi.
Paweł
22:30:02 - 04 czerwca 2010 #
Problem polega na tym, że człowiek wybierając Klinikę kieruje się albo jej niewielką odległością od domu, albo opinią z Internetu, a ta dotyczy konkretnego lekarza. Wystarczy więc zatrudnić 1 osobę o dobrej opinii i uczynić ją formalnym kierownikiem a ona może bywać nawet raz w tygodniu i załatwi resztę. Nieważne kto tam pracuje w rzeczywistości. I to jest wada tzw. Klinik. Kiedy idzie się do małego prywatnego gabinetu weterynaryjnego to lekarz jest obecny w nim codziennie w stałych porach. Jeżeli w dodatku wie się, że jest dobry ryzyko jest mniejsze. Przy wyborze gabinetu weterynaryjnego należałoby kierować się opinią o placówce a nie o jednym z lekarzy, ale jeżeli sprawa jest nagła to i tak z reguły idziemy do tej najbliższej.
Jacek
09:27:17 - 15 czerwca 2010 #
Idź i sprawdź na własne oczy, skąd wiesz czy te opinie nie są nie do końca prawdziwe czy chociaż po prostu bardzo subiektywne. Nie wiedziałem, że opinie w internecie mogą mieć aż taką moc...
aga
19:40:54 - 17 czerwca 2010 #
Jeśli iść to tylko do właściciela... Ostatnio znów postawiono złą diagnozę naszemu pupilowi. Dobrze, że pojechaliśmy do przychodni do której chodzimy normalnie, bo sprawa okazała się poważna, natomiast lekarz z Abrahama zupełnie źle ocenił sytuację (byliśmy tam nad ranem jako że to najbliższa przychodnia czynna 24h/dobę). Dlatego raczej nie polecam. A lekarstwa 3 razy droższe niż u naszego weterynarza. Ale oczywiście wszytskim życzę lepszych doświadczeń z tym miejscem...
Rozczarowana
09:03:04 - 24 czerwca 2010 #
Kiedyś też tam jeździłam, bo było blisko. Ceny bardzo wysokie, a leczenie pozostawia wiele do życzenia. Złe diagnozy, niepotrzebne sugerowanie narkozy do zwykłego zabiegu pielęgnacyjnego u małego psiaka, dla którego każda narkoza to duże zagrożenie (inny wet poradził sobie bez problemu bez usypiania), panie na dyżurze działają według schematu: dzień dobry - coś tam zrobić, żeby nie było, że nic nie robimy - wystawić rachunek - dowidzenia... na szczepienie, po tabletkę na odrobaczenie można tam iść, ale jak się coś dzieje z psiakiem - nie polecam!!! tam nie ma dobrych lekarzy, właściciel (który ma 'opinie') praktycznie tam nie przebywa, a diagnozy są nietrafne - nie warto ryzykować życia i zdrowia zwierzaka u tych lekarzy!
jarek
08:49:57 - 27 czerwca 2010 #
Ludzie pamiętajcie nawet chodząc do danej lecznicy tylko na szczepienia dajecie weterynarzowi zarobić i utwierdzacie go w tym ,że jesteście zadowoleni z usług(bo przyszliście ze zwierzakiem ).
Piotrek
10:45:45 - 14 września 2010 #
A ja w zasadzie nie mogę się do niczego przyczepić oprócz braku dostępnego grafika dyżurów na stronie. Przez to trudno o stałego lekarza dla moich pupili.
Pan Grzegorz i Pani Renata naprawdę fachowo zajęli się moją kotką. Co do pozostałych lekarzy to trudno powiedzieć, bo miałem okazję ich widzieć w akcji raz albo dwa. Niektórzy byli bardzo dobrzy, inni niespecjalnie, ale nie można odmówić lekarzom zaangażowania i powołania. Właściciel lecznicy rzeczowo, wyczerpująco i bez uczucia znużenia, czy pośpiechu wytłumaczył wszystko, odpowiedział na wszelkie pytania i zaopiekował się kotkiem. Po zdiagnozowaniu FIP lecznica nie naciągała na żadne dodatkowe badania. Wyniki przesłane mailem, oraz informacja przekazana drogą telefoniczną, więc kontakt z lecznicą bardzo dobry.
POLECAM SAMEMU SPRAWDZIĆ. Ja na pewno będę dalej korzystać z tej przychodni. Dopytałem się też bez problemów o dyżury i wiem kiedy przyjeżdżać na badania okresowe.
Ewa
23:48:01 - 22 października 2010 #
Rzeczywiście główną motywacją do pójścia tam pierwszy raz było 24h/dobę i baaardzo blisko. Fakt, że dość denerwujące jest, że tylu lekarzy tam pracuje i każdemu trzeba zawsze od początku do końca wytłumaczyć jedno i to samo :)
Tak czy inaczej jestem zaskoczona tymi złymi opiniami, bo ja jestem zadowolona - i radzą sobie nawet z agresywnym zwierzęciem.
Ceny faktycznie mogą być powalające, choć trudno mi to porównywać, bo nie znam warszawskich cen i dla mnie i tak zawsze jest drogo ;)
Ala
16:18:30 - 16 listopada 2010 #
Ja jestem nie zadowolona bo mój pies miał zle wykonany zabieg na przepuchlinę!odradzam Opinia usunięta ze względu na niską wiarygodność
Marcin
16:20:21 - 16 listopada 2010 #
Tragedia,odradzam tę lecznicę!!!!!!!! Opinia usunięta ze względu na niską wiarygodność
Maryś
17:48:20 - 16 listopada 2010 #
Marcin,do kitu taka opinia, merytoryczne zero.
Ja na przykład polecam tą lecznicę i co? jest 1:1
Polecać to można 'za nic' bo jak się po prostu korzysta, nie było żadnych dziwnych historii i ogólnie jest się zadowolonym to o czym się tu rozpisywać ale jak się nie poleca to na ogół ma się powód.
Edyta
09:35:59 - 03 stycznia 2011 #
WitAM,
mAm psa od niedawna i bylam z nim na standardowej wizycie - szczepioeniu, gdzie radosny lekarz zaszczepil moje go psa PRZETERMINOWANA szczepionka, za ktora zaspiwewal kwote z kosmosu! ZANADA! ODRADZAM!!!
kasia
14:11:52 - 28 lutego 2011 #
Lecznica jest wprost tragiczna! Byłam tam ze swoim psem, ponieważ rozciął sobie łapę na spacerze, babka powiedziała, że trzeba go dać pod narkozę i usunąć kawałek opuszki. Na drugi dzień poszłam do swojego weta i powiedziała, że szwy całkowicie wystarczą. Łapka się ślicznie goi. Ceny z kosmosu, za opatrunek i antybiotyk zapłaciłam prawie 130zł! Poszłam tam tylko dlatego, że inne lecznice już były pozamykane. Moja noga więcej tam nie postanie, wole już na drugi koniec Warszawy jechać niż tam wrócić.
Alamakota
19:31:08 - 01 marca 2011 #
Jedyne co pamiętam z wizyt w tym gabinecie to kosmiczne ceny.
A jednak ma plusy - bo czynna całą dobę i jak ma się szczęście, można trafić na kompetentnego lekarza. Generalnie mam ambiwalentne uczucia jeśli chodzi o tą lecznicę, bo abstrahując od kompetencji lekarzy, mam wrażenie, że wizyty tam najbardziej spustoszyły mój portfel.
edie83
21:37:20 - 10 kwietnia 2011 #
Tragiczna obsługa, żona szefa ma własny cennik, ciekawe jest to że jak jen nie ma ceny są o kilka lub kilkanaście procent niższe... Kiepski personel, sprzęt nie działający ale i tak diagnozują na przypał. Wracając do żony szefa (mała szczupła krótko ostrzyżona osóbka) poszedłem z psem i zdążyłem powiedzieć tylko jedno zdanie że wymiotuje... diagnoza bez badania i zobaczenie psa 70 zł wizyta, 50 zł kroplówka, 60 zł lekarstwa... Ciekawe na jakiej podstawie i jakie lekarstwa skoro sama przyznała że nie wiadomo co mu jest. Szybko wyszliśmy... Dalszy ciąg historii, drugi weterynarz w innej lecznicy - po zbadaniu psa, po zadaniu kilkunastu pytań i po krótkiej obserwacji pacjenta - koszt 50 zł bez kroplówek, bez faszerowania psa lekami. Pies na drugi dzień zdrowy i zadowolony z życia.
Widać Pani "szefowa" leci na kasę ale powołania do leczenia niestety już nie... Nie polecam i kategorycznie odradzam!!!
Monika
15:38:39 - 17 czerwca 2011 #
ZDECYDOWANIE ODRADZAM!!!! Właściciele przychodni nastawieni na zysk tylko i wyłącznie. Zwłaszcza "dr" Kotomski, który cenę danego produktu uzależnia od nastroju i zawsze zaokrągla w górę. Nie daj Boże przy bardziej przewlekłej chorobie swojego zwierzaka możecie zostać oskubani do cna!
Ponadto praktykuje się przeprowadzanie eksperymentów na zwierzętach. Nowe leki, które rzekomo mają pomóc przynoszą odwrotny skutek, z uwagi na to ze podana zostaje zbyt duża dawka. Mój ciężko już chory pies, dostał od "dr" Kotomskiego lek, który rzekomo miał zadziałać jak przeciwbólowy. Pies po godzinie stracił przytomność, wydzielał piane z pyska i załatwił się pod siebie. "dr" pożal się boże stwierdził "o jejku, no czasem tak się może zdarzyć".
OMIJAJCIE ICH Z DALEKA!!!
ewa
16:45:59 - 23 czerwca 2011 #
podzielam negatywna opinię na temat tej lecznicy wczoraj przywiozłam kotkę znaleziona na ulicy właściciele nie mający serca i traktujący zwierzęta jako dochód policzyli mi za przenocowanie i kroplówkę oraz antybiotyk 178 zł na pytanie dlaczego tak drogo odpowiedzieli ,ze nie są instytucja charytatywną i u nich nie ma miejsca na zwierzęta znalezione na ulicy i liczą normalna stawkę ...brak serca i znieczulica to jest główna cecha tej lecznicy , a przecież nie o to chodzi !!!! TACY LUDZIE NIE POWINNI BYĆ LEKARZAMI, NIE ZOSTAWIĘ TEJ SPRAWY OBOJĘTNIE chcę także aby ludzie , którzy się wybiorą ze swoimi pociechami brali pod rozwagę opinie które tutaj są napisane . i to nie jest żaden odwet tylko prawdziwa sprawa która się wydarzyła. Opinia usunięta ze wzgledu na niską wiarygodność
Antylewak
18:09:30 - 23 czerwca 2011 #
Ewa ty nie masz serca, jak mogłaś żałować pieniędzy na chore bezdomne zwierze? Ja tego tak nie zostawię! Jak można być takim człowiekiem i żałować własnych pieniędzy na potrzebujące zwierze!!??
No ale może ty tez nie jesteś instytucją charytatywną prawda? Tylko inni mają wydawać własne pieniądze na leki i leczenie zwierząt które TY przyniosłaś. Zacznij myśleć, czas najwyższy.
Jarek
19:20:17 - 23 czerwca 2011 #
Fiu Fiu za hotel się taniej płaci,radzę idź weź rachunek za "usługę"bo tak to szarą strefę wzbogacasz.pozdr
Zuziak
23:58:39 - 23 czerwca 2011 #
W hotelu nie płaci się za kroplówkę, antybiotyk i całonocną opiekę lekarza. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę ale hydraulik bierze więcej za przepchanie rury.
Ale weź rachunek z wyszczególnieniem co gdzie i kiedy - trzeba wiedzieć za co się płaci.
Anna
01:22:41 - 24 czerwca 2011 #
UWAGA !!!!! UWAGA !!!!!! DOBA W LECZNICY 80 zl, wlozenie termometra w odbyt 30 zl.... SUPER CENY !!! Generalnie nie polecam tego miejsca na leczenie swojego pupila. Wlascicielka tej "lecznicy" bardzo niemila, obsluga malo doswiadczona. Jak wystawiono nam dzis rachunek ,to myslalam ,ze zejde :( Nie zaluje pieniedzy na zwierzeta,ale to co dzis uslyszalam ,to lekkie przegiecie, tymbardziej ,ze ratujemy kota znajde ulicznego. Ja rozumiem,ze wszystko kosztuje,ale byc lekarzem i widziec pieniadze w tym co sie robi ,a nie podejsc do tego z odrobina serca????????? TO NIE LEKARZ!!!!! Ja jestem rozczarowana tym miejscem i odradzam wizyty u nich, ZDZIERCY !!!! Mogli mi troche oposcic stawki widzac zdychajacego kota zabranego z ulicy.
jarek
10:47:36 - 24 czerwca 2011 #
podzwoniłem po innych lecznicach,za w.w"usługi" zapłaciłabyś od 60 do 90zł(doba +leki)!ale tak to jest jak widzą wrażliwą osobę to zdzierają na maxa!wkurzona i niemiła była bo trzeba kaskę zaksięgować.A propos hydraulika za przepchanie rury to max 80zł (z dojazdem)więc bez żartów i durnych porównań mających na celu usprawiedliwienie zdzierania kaski.pozdr
Karolina
11:08:56 - 24 czerwca 2011 #
Z tego co słyszałam na osiedlu Gocław to klinika nie posiada dobrej opinii jest bardzo droga wydawane są złe diagnozy jedyny jej plus że jest całodobowa a ten opis pod Ewa do napisała chyba sama klinika wstyd i jeszcze raz wstyd.Klinika dla zwierząt to teraz biznes czy podchodzi sie do tego sercem.
ewq
11:45:15 - 24 czerwca 2011 #
OMIJAJCIE LECZNICĘ Z DALEKA GDYBYM POSŁUCHAŁA EDYTY JUNGOWSKIEJ ABYM POCZYTAŁA OPINIĘ NA TEMAT TEJ LECZNICY NIE ZAWIOZŁABYM KOTKI W TO MIEJSCE wczoraj znalazłam na bardzo ruchliwej ulicy koteczkę , zabrałam ja do samochodu razem z moja córką przewiozłyśmy ją do lecznicy na Ursynowie , stan kotki był bardzo ciężki, niestety lecznica nie ma warunków na przetrzymywanie zwierząt na noc .Zdecydowałam przewieźć ja na FIELDORFA 5
i to był błąd .ludzie pracujący tam traktują chore zwierzęta jak dochód . Za przenocowanie i kroplówkę oraz badanie czyli zmierzenie temperatury zapłaciłam 178zł mówiąc mi że to ze zniżką .nie pomogło mówienie ,że to kotek znaleziony na ulicy,.a gdy spytałyśmy o rachunek zostałyśmy wyproszone z lecznicy . Dlaczego o tym pisze otóż koteczka jest w bardzo złym stanie musi być hospitalizowana zanim dojdzie do siebie i takie liczenie za dobę nocowania kota jest bez serca .ania, która od początku pomagała mi w tej sprawie szybko znalazła lecznicę na Wilanowie, która bierze 35 zł za dobę .
koteczka będzie leczona już my się o to postaramy , a wy omijacie tą lecznice na FIELDORFA 5 wielkim łukiem. Opinia usunięta ze wzgledu na niską wiarygodność
Anna
11:47:06 - 24 czerwca 2011 #
Jarku popieram Twoja opinie ! A osoba ,ktora porownuje hydraulika do lekarza ,to niech sie troszke zastanowi !!! Kawałek rury ,ktora naprawia hydraulik,a bicie serca zwierzaka ,TO DWIE ROZNE SPRAWY!!!!!!
Ola
10:31:34 - 25 czerwca 2011 #
O rzeczywiście, kawałek rury za 300 zł jest w porządku a wykształcony lekarz to powinien za darmo leczyć bo przecież jedzenie dla jego dzieci to mu matka boska z nieba zsyła. A ZUS wspaniałomyślnie umarza składki gdy lekarz leczy bezdomne zwierzęta.
Zacznij trochę myśleć droga Aniu, gdyby leczenie bezdomnych było za darmo to polowa ludzi przychodziłaby do lecznicy ze swoimi zwierzętami, twierdząc że chwile wcześniej znaleźli je na ulicy.
jarek
10:53:31 - 25 czerwca 2011 #
Pani Ola ma kłopoty z myśleniem ,nie chodzi o to aby weterynarz nie brał pieniędzy z resztą nikt tego nie negował,ale jeśli bierze dwu-trzykrotnie więcej bo widzi wrażliwą osobę to coś chyba nie tak, po prostu wykorzystuje okazję!!!,nie księguje(nie dając rachunku od razu, przytula kaskę bez podatku)Skończcie z tymi rurami bo za usługę hydrauliczna to się płaci w granicach 80zł z dojazdem do domu!Radze pomyśleć i przestańcie tłumaczyć ordynarne zdzierstwo
lekarz wet.
11:42:36 - 25 czerwca 2011 #
Drodzy Państwo,wszystkie placówki weterynaryjne wystawiają obecnie paragony fiskalne,co w zestawieniu z ewentualnym wypisem z wizyty pozwala Państwu na ocene tego za co zapłaciliście.Lekarz wet.jeżeli Państwo o to poprosicie ma obowiązek wystawić fakturę.
Leczenie zwierząt przygarniętych lub znalezionych na ulicy odbywa się wg.tego samego cennika jak w przypadku innych pacjentów,z wyjątkiem sytuacji w których właściciel placówki wprowadzi szczególne zniżki.
Ceny usług lekarsko-wetrynaryjnych w Polsce są nadal niskie.W każdym przypadku lekarz może Państwa poinformować o orientacyjnych kosztach postępowania i wtedy możecie je Państwo akceptować lub nie.
jarek
11:55:34 - 25 czerwca 2011 #
Panie doktorze bądźmy poważni.Skoro tak jest jak pan mówi, to dlaczego paragonu fiskalnego tej pani nie dano,a gdy poprosiła o rachunek została wyproszona?a weterynarz miała pretensje?
DO JARKA
12:46:32 - 25 czerwca 2011 #
"jarek
10:47:36 - 24 czerwca 2011 #
podzwoniłem po innych lecznicach,za w.w"usługi" zapłaciłabyś od 60 do 90zł(doba +leki)!"
Jest Pan tendencyjny i subiektywny. 60zł za dobę w szpitalu plus leki plus przedze wszystkim WYKONANIE WSZYSTKICH CZYNNOŚCI LEKARSKICH oraz OPIEKĘ LEKARZA ????? Czy taka cena wydaje się Panu godna? Jak idzie Pan prywatnie do lekarza to za wizyte z wypisaniem recepty płaci Pan w Warszawie od 130 do 450zł(np. wizyta w poradni specjalistycznej) !!!
Ludzie, przestańcie wyskakiwać z takimi śmiesznymi cenami, jak Was nie stać na leczenie, to nie posiadajcie zwierząt-NIKT WAM NIE KAŻE. A jak ktoś ma dobre serce i postanowił pomóc bezdomnemu zwierzęciu, to akurat w Warszawie W KAŻDEJ DZIELNICY są wyznaczone lecznice, do których można zawieźć zwierzę bezdomne i jest ono tam leczone nieodpłatnie wobec tego kto przywiózł (płaci za to Miasto). Zacznijcie szanować lekarzy weterynarii, mam dość już takiego podejścia, że u lekarza powtarzam LEKARZA 30zł to dużo. Kpina i Wasz brak szacunku.
A co do Jarka- myślę, że jest niespełnionym technikiem wet i stąd tyle jadu i zawiści.
jarek
13:24:23 - 25 czerwca 2011 #
skąd pan wie co było robione pisząc" wszystkie czynności",skoro pani wypisała co zrobiono.był pan w tej lecznicy a moze pan przyjmował?bez jaj ,za wizytę u specjalisty z wypisaniem recepty a nawet z wypisaniem zwolnienia L4 płaci się max 100zł(kolejne przekłamanie i głupie porównanie),radze opierać się na faktach i czytać ze zrozumieniem.Nikt nie negował zasadności zapłaty za usługę!!!!!!! ale 2-3 krotne przebicie za trzymanie kotka w klatce(patrz całodobowa opieka:)to śmiech na sali i żenada i wykorzystywanie ludzi dobrej woli i goracego serca dla zwierzaczków...Wiecej nie ma co pisać bo adwersarze nie maja zdolności czytania ze zrozumieniem i nie dostrzegaja sedna problemu i istoty sprawy.Pozdrawiam panią ,która uratowała kotkę mam nadzieje,że wszystko będzie dobrze.
DO JARKA
13:39:27 - 25 czerwca 2011 #
Po pierwsze jestem kobietą. Po drugie to Pan nie umie czytać, bo napisałam Panu, że W KAŻDEJ DZIELNICY W WARSZAWIE SĄ LECZNICE, KTÓRE NIEODPŁATNIE LECZĄ BEZDOMNE ZWIERZĘTA- wystarczyło się tylko do takiej lecznicy pofatygować. Ciekawe jakiej jest Pan profesji - przyjde do Pana i będę chamsko wyłudzać darmowe wykonanie usługi, bo mam chorych rodziców, albo brak nogi, albo rente albo inne. Szkoda, że jest Pan tak ograniczony w MYŚLENIU. Szkoda też, że do mojej lecznicy Pan nie zadzwonił pytając o cenę, bo bym Panu podała jaka jest , przykładowo:
doba w szpitalu 75zł
podłączenie kroplówki 25zł
każda iniekcja 10zł
badanie ogólne 55zł
opieka technika szpitalnego w nocy 50zł (przy ciężkich przypadkach, gdy trzeba całodobowo monitorować funkcje życiowe zwierzęcia)
do tego dodatkowo- koszt wenflonu, koszt podanych płynów, ewentualne wszyskie inne leki.
Niech Pan porówna ceny usług weterynaryjnych w Polsce, w Niemczech i w Wielkiej Brytanii relatywnie do średniej pensji krajowej - zobaczy Pan, że usługi weterynaryjne w Polsce są zaniżone, niedoszacowane i przez takich ludzi jak Pan jeszcze dłuuuugo dłuuuugo nic się w tej mentalności zacofania społecznego nie zmieni. Nie będę dłużej Panu tego tłumaczyć, bo Pan i tak nie czyta ze zrozumieniem.
Hehe
18:02:42 - 25 czerwca 2011 #
Jarek sie urwał sprzed 1989 roku, 22 lata mineło a niektórzy dalej - komuno wróć
Anna
02:28:54 - 26 czerwca 2011 #
HAHA 300 ZL za rure? Boszzzzzzzzzzzz ! Ja nie powiedzialam,ze leczenie powinno byc darmowe ale napewno nie w takiej cenie . Zreszta i tak nie ma co tu pisac bo WY i tak wiecie swoje - LEKARZE !!!! A paragonik powinien byc wydany !!!
Marcin
09:21:38 - 26 czerwca 2011 #
Ale klinika na Gocławiu się rozpisała.Ja radzę przeprowadzić się do Niemiec Wielkiej Brytanii skoro tam są takie ceny większe.W Polsce dużo ludzi ma psa czy kota wziętego z ulicy i wydaje mi się że ceny za leczenie powinno być niższe.Te biedne zwierzaki zabierają emeryci i są to dla nich duże kwoty.li8czę że to się zmieni bo uważam że teraz jest to czysty biznes a nie leczenie od serca.Uważam też że powinny być w klinikach kasy fiskalne a z tego co piszecie klinika na Gocławiu takiej kasy nie posiada trzeba to sprawdzić. Jak czytam to klinika nie cieszy się dobrą opinią.
Marcin
09:37:28 - 26 czerwca 2011 #
Chciałem jeszcze spytać skąd biorą się takie ceny i uważam że zwierzaki jak i ludzie powinni być ubezpieczeni może to rozwiązało by wiele spraw finansowych.A tak naprawdę tych kliniki to jak banków po deszczy coraz więcej czyli co to nie biznes chyba dobry biznes.
lek.wet.
10:51:26 - 26 czerwca 2011 #
Wkurza mnie takie podejście, że biedne emerytki przygarniają kotki, to powinny mieć taniej. Jak ich nie stać, to niech nie przygarniają. Faktycznie, dopóki taka mentalność się nie zmieni, to nie dogonimy reszty Europy jeszcze długo.
Mogę wyjaśnić, skąd się bierze tyle nowych klinik - otóż lekarz weterynarii na etacie (pracując u kogoś) zarabia 1500-2000 zł miesięcznie. Spróbujcie za taką kwotę się utrzymać w Warszawie. Jak ktoś ma własny biznes, to zgarnia całą kasę - proste. W tym zawodzie nie ma awansów ani podwyżek. Po 4-5 latach pracy zarabia się tyle samo co zaraz po studiach - 15 zł za godzinę. Przecież to jest śmiech!!! Po 6 latach studiów i 5 latach praktyki (w sumie 11 lat nauki - pomyślcie!!!). I jeszcze panuje powszechne przekonanie, że my dobrze zarabiamy i naciągamy na kasę.
To prawda co pisze mój poprzednik - ceny są zaniżone. Moim zdaniem 200 zł za całonocną opiekę, to uczciwa cena.
lek.wet.
12:34:43 - 26 czerwca 2011 #
Poza tym nie rozumiem, dlaczego waszym zdaniem każdy ma prawo zarabiać na swojej pracy, tylko nie weterynarz.
Jarek
14:10:42 - 26 czerwca 2011 #
Jestem oburzony wpisem lekarza który pisze że całodobowa lecznica powinna kosztować 200zł i jak Pan traktuje emerytów WSTYD i Żenada .
ksu
09:25:42 - 28 czerwca 2011 #
A ja myślę, że "Pan" Jarek powinien przenieść się na Onet.pl. Tam na forum jest miejsce dla oszołomów lubiących robić zamieszanie, co niewątpliwie Jarek robi w każdym temacie, w którym zabiera głos...
A po dobroć serca zapraszam do ZUS, NFZ...
Z dobroci serca chętnie przygarnę z ulicy stare BMW... tylko dlaczego w warsztacie zamiast dać mi zniżkę 50% zabiją mnie śmiechem ???
ewa
01:45:28 - 30 czerwca 2011 #
panie Jarku otóż czuje że tą opinie piszę sam właściciel tej lecznicy nazwiska nie napiszę bo może ten wpis być skasowany .tO MAŁAŻEŃSTWO jest ewidentnie nastawione na zarobek na zwierzętach ...niech się więc przeprowadzĄ z kliniką do Konstancina tam mieszkają bogaci , którzy BYĆ MOŻE NIE LICZĄ PIENIĘDZY.
TO JA Przywiozłam tą koteczkę z ulicy na fieldorfa 5 i ja zostałam wyproszona prosząc o rachunek ...... ciąg dalszy tej historii.......
otóż zawiozłyśmy kotkę na Wilanów do lecznicy i pokazałyśmy co zostało zrobione za te 178zł , Pani doktor zdziwiona ,że za taką cenę zgodziłam się zapłacić ...trudno zapłaciłam
ale nie o tym chciałam pisać , proszę państwa kotka jest leczona za 30 zł dziennie , dostaje antybiotyk kroplówkę z witaminami , przy zmianie wenflona ma pobieraną krew , miała robione usg, wyciągane zęby i wiele innych o których nie wspomnę . Kotka była w ciężkim stanie MOCZNICA tak nazywa się to na co zapadła błąkając się po ulicach po wyrzuceniu jej z domu , tak.... z domu ponieważ jest to bardzo przyjacielska i oswojona kotka .
30ZŁ DZIENNIE MOŻNA , MOŻNA !!!!! I NIE MA DOPŁATY Z MIASTA W TYM MOMENCIE , ALE LEKARZE , KTÓRZY PRACUJĄ W TEJ LECZNICY NA WILANOWIE UL. KOSIARZY NIE PATRZĄ W KIESZEŃ I NIE OCENIAJĄ KLIENTA , TYLKO RATUJĄ ZWIERZĘTA BO PO TO POSZLI NA WETERYNARIĘ .a JEŚLI PAN WETERYNARZ ,który się tak rozpisuje broniąc swego stanowiska myśli ,że go ktokolwiek zrozumie to jest w błędzie .Zrozumie go tylko taki sam weterynarz nastawiony na kasę .I PROSZĘ NIE BIADOLIĆ JAKA JEST CIĘZKA SYTUACJA ....proszę zmienić zawód na bardziej dochodowy i nie krzywdzić zwierząt. Śmiem twierdzić ,że przy takim podejściu do pracy ci ludzie oszukują aby tylko zarobić , zamiast antybiotyku za 50zł dają za 25zł itd ...a kto ich tam sprawdzi !!!!
jeszcze raz piszę i będę pisać wszędzie omijać klinikę z daleka ....
Opinia usunięta ze wzgledu na niską wiarygodność
ewa
02:01:57 - 30 czerwca 2011 #
jeszcze raz przeczytałam wpisy tych pseudo weterynarzy .... WSTYD MI ZA WAS WSTYD
cóż za bezsensowne porównania , i ten żal do innych ,że mają więcej pieniędzy za swoja pracę . POPRZEZ TAKIE WPISY SZKODZICIE WSZYSTKIM WETERYNARZOM .... a przecież nie wszyscy tacy są i dzięki bogu . Ma Pan rację Panie Jarku nie czytają ze zrozumieniem ,i ma Pan rację ,że taka postawa bądź co bądź wykształconych ludzi jest żenująca. Opinia usunięta ze wzgledu na niską wiarygodność
lek.wet.
08:45:59 - 30 czerwca 2011 #
Nie jestem właścicielem tej lecznicy i nawet w niej nie pracuję. Nie mam zamiaru bronić włascicieli, różne o nich rzeczy slyszalem, min. od bylych pracowników.
Natomiastt nie życzę sobie żeby ktoś obrażał mnie i innych weterynarzy tylko dlatego ze chcemy godziwie zarabiać za ciezką pracę jaką wykonujemy. To jest praca fizyczna i umyslowa jednocześnie, często w ciężkich warunkach i w brudzie. W dzień, w nocy, weekendy, święta, często po 12 godzin, właściciele zwierząt wydzwaniają do nas nawet jak mamy wolne. I za to wszystko przeciętny lekarz w Wawie z kilkutenim stażem dostaje 15 zł za godzinę. Po 6 latach ciezkich studiow i kilku latach rownie cieżkiej praktyki. Jeżeli pani Ewa uważa że to są godziwe zarobki, to zapraszam niech u mnie popracuje w lecznicy za tyle, zobaczymy co powie po jednym dniu użerania się z wariatkami zbierającymi dzikie koty z ulic, emerytkami domagającymi się zniżek i kolesiami co podjeżdzają nowym mercedesem pod lecznicę, a po uzyskaniu porady mówią "dziękuję" i wychodzą nie płacąc.
Nie mam zamiaru zmieniać zawodu, nie po to się uczyłem. Chcę po prostu uczciwie zarabiać, bo mi nikt nie da zniżki na rachunki za wodę prąd czy na jedzenie. A jak kogoś nie stać na zwierzę, to niech go nie bierze. Ja nie mam zwierząt bo mnie nie stać.
nie weterynarz
17:57:24 - 30 czerwca 2011 #
Panie weterynarzu proszę zmienić zawód , nie nadaje się Pan do tej pracy .A nazywając ludzi wariatami bo zbierają koty z ulicy , przekreślił pan swoje powołanie . Czas zrobić resime i kupić butkę na warzywniaku ,tyle samo pracy a zarobki większe i życie jak Pan to powiedział godziwe. Opinia usunięta ze wzgledu na niską wiarygodność
lek.wet.
23:10:16 - 30 czerwca 2011 #
Nie masz prawa oceniać mojego powołania, ponieważ nie masz bladego pojęcia ile poświęciłem dla wykonywania tego zawodu. Nie wiem w ogole jak na podstawie jednej wypowiedzi można oceniać czy ktoś ma powołanie czy nie. No ale jasne, weterynarz który chce przyzwoicie zarabiać = weterynarz bez powołania. Szczerze mówiąc to g.... mnie obchodza opinie takich ludzi jak ty.
Oczywiście czytasz bez zrozumienia - ja nie napisalem ze ludzie którzy zbierają koty to wariaci, tylko "wariatki, które zbierają koty". Widzisz różnicę czy to cię przerasta?
nie weterynarz
23:51:06 - 30 czerwca 2011 #
pisz dalej , nic nie osiągniesz i tak ! oby ci zabrali uprawnienia panie pseudo weterynarzu Opinia usunięta ze wzgledu na niską wiarygodność
Monika
17:03:26 - 01 lipca 2011 #
Rachunku u nich nie uraczycie, ale za to możecie wrzucić jeszcze resztę pieniędzy, które zostały wam w portfelu do SKARBONKI która sobie wystawili! Biedacy tak mało mają że jeszcze chcą żeby im napiwki zostawiać . DOBRE!!
Jeśli ktoś jeszcze nie dorzucił się do kupna kolejnego już samochodu (audi bodajże) lub chcą wspomóc budowę następnego domu to można to zrobić - są otwarci 24 h/dobę :)
justyna
15:43:34 - 02 lipca 2011 #
Jak może weterynarz pisać że koty z ulicy to śmiecie dobrze zrozumiałam.to znaczy że dla tego weterynarza co to pisał to człowiek bezdomny to też śmieć.
Justyna
15:52:35 - 02 lipca 2011 #
Te osoby które ratują koty z ulicy to wariatki to czyli z tego co czytam Pani Ewa to wariatka żę przywiozła kota znalezionego na ulicy to chyba coś nie tak i to pisze weterynarz Wstyd i jeszcze raz Wstyd.Chyba podejmując taką pracę wiedział pan lub pani w co wchodzi nawet lekarz ratuje ludzi i tych z ulicy.Pozdrawiam
ewa
17:02:45 - 02 lipca 2011 #
NAPISZĘ W TAKIM RAZIE JESZCZE RAZ
OMIJAJCIE LECZNICĘ Z DALEKA GDYBYM POSŁUCHAŁA EDYTY JUNGOWSKIEJ ABYM POCZYTAŁA OPINIĘ NA TEMAT TEJ LECZNICY NIE ZAWIOZŁABYM KOTKI W TO MIEJSCE wczoraj znalazłam na bardzo ruchliwej ulicy koteczkę , zabrałam ja do samochodu razem z moja córką przewiozłyśmy ją do lecznicy na Ursynowie , stan kotki był bardzo ciężki, niestety lecznica nie ma warunków na przetrzymywanie zwierząt na noc .Zdecydowałam przewieźć ja na FIELDORFA 5
i to był błąd .ludzie pracujący tam traktują chore zwierzęta jak dochód . Za przenocowanie i kroplówkę oraz badanie czyli zmierzenie temperatury zapłaciłam 178zł mówiąc mi że to ze zniżką .nie pomogło mówienie ,że to kotek znaleziony na ulicy,.a gdy spytałyśmy o rachunek zostałyśmy wyproszone z lecznicy . Dlaczego o tym pisze otóż koteczka jest w bardzo złym stanie musi być hospitalizowana zanim dojdzie do siebie i takie liczenie za dobę nocowania kota jest bez serca . Ania Winowska , która od początku pomagała mi w tej sprawie szybko znalazła lecznicę na Wilanowie, która bierze 35 zł za dobę .
koteczka będzie leczona już my się o to postaramy , a wy omijacie tą lecznice na FIELDORFA 5 wielkim łukiem.
lek.wet.
10:45:29 - 03 lipca 2011 #
Justyna, a w ktorym miejscu ja napisałem że koty z ulicy to śmiecie? może mi to wskażesz w tekście? I tak to właśnie jest jak się matołki odzywają na forum, stąd się biorą właśnie pomówienia.
dogomania
18:18:33 - 03 lipca 2011 #
ludzie zastanówcie się co wypisujecie, nie mając o czymś bladego pojęcia.... lekarz weterynarii nie jest instytucją charytatywną, jest zawodem, a za wykonywanie zawodu otrzymuje się wynagrodzenie, dlaczego więc liczycie na darmowe leczenie swoich pupili? zarzucacie lekarzom, że kupują nowe auta? przeciez weterynarzem nie jest osoba z ulicy, jest to osoba, która najpierw ciężko musi zapracować na to co ma- 5,5- letnie studia - dodam, że dzienne a nie zaoczne jak to się ma w 90% innych kierunków studiów.Przecież idąc do lekarza ludzkiego na prywatną wizytę płaci się za jego usługę, państwowo też się płaci, tyle że do kieszonki i tym się nie oburzacie?? Ale słysząc od weterynarza konkretną cenę za usługę, stwierdzacie brak powołania? Powołanie to chyba dobre i sumienne wykonywanie swoich obowiązków, czyż nie? Mam jednego psa, bo stać mnie na utrzymanie jednego psa, chociaz serce mi się kraje nie przygarniam wszystkich bezpańskich zwierząt, bo nie jestem instytucją charytatywną i wiem, że wszystko kosztuje - zwierzę także. I kiedy idę do kosmetyczki to płącę jej za zrobienie paznokci, a kiedy idę do wterynarza obciąć psu pazury to liczę na to, że zrobi to za darmo? Nie, bo gdybym się nie bała, że mu zrobię krzywdę to zrobiłąbym to sama, ale jeśli nie potrafię to płącę komuś za tę usługę. Proste
Justyna
21:32:52 - 03 lipca 2011 #
Proszę mnie nie obrażać i nie pisać że jestem MATOŁEM bi ja panią pana nie obrażam.Z tego co pisała Pani Ewa chciała zapłacić za kota znalezionego tylko bez przesady.Mam też pytanie dlaczego Pani Ewa została usunięta.Dobrze że jeszcze raz dokonała Pani wpisu przecież napisała Pani tak jak było.Pozdrawiam
Justyna
21:47:23 - 03 lipca 2011 #
Skora nie chcecie Państwo za trochę mniejszą kwotę podleczyć kota lub uratować mu życie to co takiego kotka znalezionego chorego mam zostawić może jeszcze butem przesunąć i przejść obojętnie potraktować go jak śmiecia.Ja osobiście takiego sumienia nie mam i zawsze twierdzę że ludzie to najgorsze ssaki na tym świecie.
inny lek wet
10:01:53 - 04 lipca 2011 #
Wtedy Justyno należy się udać z bezdomnym zwierzęciem do lecznicy która ma podpisaną umowę z Urzędem Miasta, gdzie koszty leczenia pokrywa właśnie miasto.
Marek
21:52:45 - 04 lipca 2011 #
Właściciele (pomijając fakt pazerności na pieniądze) notorycznie zawyżają dawki leków przez co w moim tylko przypadku nie wyprawili na tamten świat raz psa a raz kota!!! trzeci raz nie dam im EKSPERYMENTOWAĆ!!! zanim podadzą waszemu pupilowi jakies lekarstwa upewnijcie się, że podają odpowiednią dawkę! A jeszcze lepiej jeśli udacie się do lecznicy na WĄCHOCKIEJ, trochę dalej ale naprawdę warto - profesjonalni i ceny na poziomie dla średnio zarabiającego Polaka.
ewa
00:24:27 - 06 lipca 2011 #
wstyd mi za każdym razem kiedy czytam wypowiedzi weterynarzy , którzy maja pretensje do losu ,ze zarabiają za mało pieniędzy .... a tak ciężko harują ...........moi drodzy najwyższy czas zmienić zawód zanim usmiercicie zwierzęta tylko dlatego ,że nie maja właściciela.
proszę o to jeszcze jeden scenariusz, o którym nie pisałam co wydarzyło się tego dnia kiedy znalazłam kotkę
pierwsza lecznica do której zawiozłam kotkę na Ursynowie ul belgradzka 330zł za wykonanie badania krwi i wykluczanie białaczki , kroplówka i antybiotyk .....wiem dziś ,że cena jest przesadzona i to dużo !!!!
druga lecznica właśnie na Fieldorfa 5 za przenocowanie kotki badanie czyli sprawdzenie temperatury i psikniecie na pchły 178zł (wcześniej pisałam że był antybiotyk ...ale go nie było
i przewiezienie kotki na kosiarzy Wilanów cena za dobę z lekarstwami, antybiotykiem usg kroplówka z witaminami i badania krwi i moczu i całodobowa opieka 30 zł dziennie.Kotka jeszcze będzie przez co najmniej 10 dni.
Jak to jest proszę powiedzcie mi, że jedni noga koty , psy bezdomne utrzymać za tę sumę a inni narzekają na swój los ...
Jak wcześniej pisałam proponuje budkę warzywną otworzyć pracy tyle samo a pieniędzy o niebo więcej .....
ewa
00:31:57 - 06 lipca 2011 #
zapomniałam dodać .... ,ze wyrzucono mnie z lecznicy jak poprosiłam o rachunek
ewa
01:36:57 - 06 lipca 2011 #
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie -
miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
.... pana panie weterynarzu należy zdecydowanie do tej drugiej grupy
ksu
11:25:28 - 07 lipca 2011 #
Gdyby szanowna pani Ewa od razu zawiozła kota do lecznicy na Ursynowie, która ma podpisaną umowę z "miastem" na pomoc dziko żyjącym kotom a nie jeździła po całej Warszawie to nie zapłaciłaby ani grosza.
Jestem bardzo ciekawy jaki zawód Pani wykonuje i jak często Pani pracuje charytatywnie nie pobierając wynagrodzenia za zwoje usługi?
Co do kosztu 30 pln za dobę z lekami, badaniami krwi, USG itd. to sprawa Kosiarzy, równie dobrze mogliby nic nie brać, na jedno by wyszło.
Szanowna Pani, jeśli Pani myśli, że jest wyjątkowa i opisywany przez Panią przypadek jest odosobniony to jest Pani w grubym błędzie. Codzienni trafiają się takie przypadki i właśnie dla tego istnieje program pomocy zwierzętom finansowany z budżetu stolicy. Gdyby lecznica zgodziła się leczyć takie zwierze po kosztach lub całkiem za darmo to po miesiącu takich pacjentów byłoby przynajmniej 10 x więcej.
Fantastycznie jest ratować świat... zwłaszcza za cudze pieniądze.
Krystyna
00:41:24 - 09 lipca 2011 #
Pani Ewuniu popieram Pani wpisy dobrze że o tym się mówi już nie wiedzą ile mają zarabiać na tych zwierzakach a kotce życzę szybkiego powrotu do zdrowia.Mieszkam na Gocławiu i wiem że klinika nie cieszy się dobrą opinią.Każdy mówi że jest droga Pozdrawiam
Hehe
02:57:35 - 09 lipca 2011 #
Oho zleciały się emerytki. "Już nie wiedzą ile mają zarabiać" przecież nikt wam nie każe tam chodzić jak jest drogo!
Może należy wszystkich weterynarzy rozkułaczyć, zakuć w łańcuchy i niech lecża za darmo dostając dziennie jedną kromkę chleba?
Chyba za bardzo przesiąknęłyście Stalinem
ewa
13:27:10 - 11 lipca 2011 #
do ksu
jest pan/pani dupkiem wołowym i tyle
zaczynam zastanawiać się po co pan /pani tu właśnie pisze
jest to portal, który skupia opinie o lecznicach i ta ma właśnie złą opinię koniec kropka...nikogo nie interesuje już jakie ma pan zdanie o ludziach ,którzy ratują zwierzęta ...powtórzę to jeszcze raz z całą świadomością obrażania jest pan /pani dupkiem !!!!
tyle
m.
13:51:19 - 11 lipca 2011 #
To co piszą tutaj lekarze jest śmieszne.
Pani Ewa mówi o tym, że cena była za wysoka jak na takie usługi, nie mówimy tutaj o tym, żeby kota leczyć za darmo!
Każdy zawód ma swoje wady i zalety, ale ludzie, po co zostaliście weterynarzami?!
Żeby później wypisywać, że mało zarabiacie i jeżeli kogoś nie stać na kota to najlepiej zostawić zwierzę umierające na ulicy! ( Nie musicie powtarzać, że są specjalne lecznice które leczą bezdomne koty prawie za darmo )
To co Wy robicie w lecznicach w których pracujecie mnie nie obchodzi
Chodzi tylko o to, że wstyd mi jak patrzę jak wypowiadacie się na temat zwierząt.
Trzeba było iść na inne studia, które na pewno by zapewniły wam dobre zarobki
Zamiast użalać się nad swoim życiem to zróbcie coś wreszcie
ksu
23:35:22 - 11 lipca 2011 #
Co? Zabolało jak widzę? I jak zabrakło argumentów pojawiły się inwektywy... to jak dla mnie kończy ten nieszczęsny temat.
ewa
01:22:51 - 12 lipca 2011 #
nic nie zabolało .... JAK ZWYKLE BŁĘDNE ROZUMIENIE I CHĘĆ ZWRÓCENIA UWAGI NA SIEBIE I SWOJE NIE DO PRZYJĘCIA ARGUMENTY
bo ja o humanitaryzmie
A pan/pani o swojej niedoli
nie dogadamy się
ktoś kto będzie chciał przeczytać o prawdzie tych wypowiedzi znajdzie ją tu ,
pseudo weterynarze
i MY od czasu do czasu ratujący świat od takich jak WY
lek.wet.
08:24:31 - 12 lipca 2011 #
"Zamiast użalać się nad swoim życiem to zróbcie coś wreszcie"
Ok, zrobimy coś - podwyższymy ceny :) I wtedy przestaniemy narzekac, bo wreszcie dostaniemy uczciwą zapłatę za swoją ciężką pracę.
Ewa, gdybys wiedziala ile bezdomnych kotów uratowałem, to ten cytat o milośnikach kotów nie przeszedłby ci przez gardło. No ale oczywiście ty wiesz lepiej. W końcu znasz mnie osobiście, wiesz dużo na temat mojego powołania i jakim jestem człowiekiem. Albo przynajmniej tak uważasz bo przeczytałas jedną moją opinie w internecie.
P.S. Ksu i ja to nie jest ta sama osoba, ja nie mam zwyczaju podpisywania sie róznymi nickami.
Administrator
14:10:32 - 12 lipca 2011 #
Pani Ewa podpisuje się różnymi (Ewa, M., Nie Weterynarz) oraz druga osoba (podpisująca się: Karolina, Marcin, Jarek, Justyna, Krystyna).
Proszę pohamować emocje i dodawać jedynie wartościowe merytorycznie wpisy, w przeciwnym razie wszystkie zostaną trwale usunięte a osobom łamiącym regulamin zostanie zablokowany dostęp do serwisu.
fece
17:05:19 - 12 lipca 2011 #
A gdzie jest dostępny regulamin?? I jak można skontaktować się z administratorem?
ewa
21:59:48 - 12 lipca 2011 #
panie administratorze
jest pan w błędzie
w tym miejscu jest kilkanaście komputerów pod jednym ip
i to tak wygląda
... nie wszystko co wygląda źle jest złe
TO NIE SĄ EMOCJE , TO JEST PRAWDA
cała historia o wyrzuceniu mnie z lecznicy obiegła duży krąg ludzi
sprawa była na face booku
BARDZO BARDZO DUŻO LUDZI SIĘ O TYM DOWIEDZIAŁO
DO TEGO Stopnia ,ZE ZAWIADOMIŁAM URZĄD DZIELNICOWY PRAGI i odpowiednie władze ,które zajmują się takimi sprawami
URZĄD SKARBOWY za nie wydawanie rachunków
jeśli administrator ,życzy sobie dowodu proszę zostawić maila i ujawnię swoje imię i nazwisko
nie podpisuje się po aby zyskać przewagę w głosach , tylko piszą o tym ludzie ,którym ta sprawa leży na sercu
i mam na to świadków
Sonia
23:41:25 - 24 lipca 2011 #
Niestety dołączę do grona osób, które odradzają tę klinikę.
Dlaczego?
Panujący tam chaos podczas wizyty: drzwi do gabinetu otwarte i kręci się tam każdy. Przy drugiej wizycie miałam sytuację że, lekarz jednocześnie zajmował się moim kotem i psem, w jednym gabinecie oprócz mnie było dwóch lekarzy i dwóch właścicieli psa. Cały czas musiałam przypominać swoje nazwisko bo lekarz "skakał" od karty do karty.
Ale co najistotniejsze. Przyjęte leczenie w przypadku mojego zwierzęcia okazało się całkowicie nietrafione, nie wykonano i nie zalecono mi jak najszybszego wykonania najbardziej rutynowego badania w tym przypadku, przez co kot był wystawiony na ogromny ból,zagrożenie życia.
Co do cen- są rzeczywiście wysokie. Dalsze leczenie prowadziłam w innej warszawskiej całodobowej klinice i ceny były odczuwalnie niższe.
Pod pozorami profesjonalizmu ukryta jest merkantylna rutyna.

Maria
20:31:26 - 19 września 2011 #
Pełen profesjonalizm!Trafiłam tam z moją suczką z babeszjozą. Szybka i troskliwa opieka z jaką się spotkałam zaskoczyła mnie. Poradzili jak dalej kontrolowac stan psa az do całkowitego wyleczenia (po komplikacjac pochorobowych). Lekarze potrafią również dobrać odpowiednią dietę dla psów z alergiami pokarmowymi. Polecam!
Joanna
12:29:14 - 23 października 2011 #
czytając te opnie mam wrażenie, że piszą je jacyś frustraci. Mieszkamy w kraju, gdzie niestety wszystko kosztuje. Ja pamiętam jeszcze socjalizm, gdzie nie płaciło się oficjalnie tylko wręczało łapówki- wychodziło na to samo, nie mówić już o szukaniu tzw. znajomości.
Wracając do lecznicy na Fieldorfa 5, byłam 2 razy, raz z drobiazgiem - odrobaczenie suki, drugi raz z zagrożeniem z życia. W obydwóch przypadkach, spotkałam z się z bardzo przyjemna fachową obsługą. Nawet wtedy, gdy na dyżurze była tylko młoda lekarka, a problem był trudny i nietypowy, telefonicznie skonsultowała się z właścicielem. O cenę spytałam przed zabiegiem i oceniałam czy mnie stać czy nie. Zadzwoniłam do kliniki niecałodobowej i cena za te sama operacje była podobna. Otrzymałam również kartę z opisem leczenia, gdzie wypisane są lekarstwa z dawkowaniem, numerem serii i TERMINEM WAŻNOŚCI.
Polecam te klinikę.
BARDZO DZIĘKUJĘ ZA ŻYCZLIWOŚĆ PO STRACIE SZCZENIĄT I URATOWANIE ŻYCIA MOJEJ SUNI.
Kryśka
18:21:30 - 09 listopada 2011 #
A ja jestem bardzo zadowolona z tej kliniki, są drodzy, nie ukrywam, ale diagnozy są prawidłowe, a chciałabym napisać kilka słów na temat kliniki "BENEVENTUM",ul.Wąchocka, ponieważ moją sunię czeka dość skomplikowana operacja, postanowiłam poszukać specjalistów w tej dziedzinie i właśnie między innymi poszłam na chwilkę (sama!!!) do Prof.Marka Galanty, który w tych operacjach się specjalizuje i podobno jest jednym z najlepszych, za 5 minut z nim rozmowy zapłaciłam 50,-zł.i chciałam zapytać "za co"?, dodam że inni lekarze rozmawiali ze mną znacznie dłużej i nie pobrali żadnej opłaty, więc jeśli takie pieniądze płacimy za poradę, to nie dziwmy się że płacimy za leczenie naszego pupila.
